Ile zarabia prezes spółdzielni? Teraz masz prawo to wiedzieć

Alek Radomski
Prezes koszalińskiej spół­dzielni mieszkaniowej odmówił podania informacji o zarobkach jej zarządu członkowi spółdzielni.
Prezes koszalińskiej spół­dzielni mieszkaniowej odmówił podania informacji o zarobkach jej zarządu członkowi spółdzielni. archiwum
Udostępnij:
Spółdzielco, masz prawo wiedzieć, ile zarabia zarząd twojej spółdzielni mieszkaniowej. Taką decyzję wydał koszaliński sąd. "Głos" zapytał o zarobki prezesów spółdzielni ze Słupska.

Prezes koszalińskiej spół­dzielni mieszkaniowej odmówił podania informacji o zarobkach jej zarządu członkowi spółdzielni. Ten podał go do sądu i wygrał, do tego w dwóch instancjach.

Koszaliński sąd orzekł, że prezes nie miał prawa odmówić ujawnienia uchwał dotyczących zarobków i wymierzył prezesowi karę grzywny w wysokości 2,5 tys. zł. Dodatkowo obciążył, go kosztami procesu.
Sąd ustalił, że gdy członek spół­dzielni występuję o taką informację, to jej prezes ma obowiązek ją udostępnić.

Odwołując się od postanowienia sądu z Koszalina, choć nie jesteśmy spółdzielcami, zapytaliśmy o zarobki prezesów trzech słupskich spółdzielni. Do SSM Czyn, Kolejarz i Dom nad Słupią wysłaliśmy e-maila, z odniesieniem do filmu zamieszczonego w Internecie, w którym koszaliński sąd uzasadniał swoją decyzję. Na odpowiedź czekaliśmy przez kilka tygodni. Pierwszy odpowiedział prezes SM Kolejarz. Tomasz Pląska odpisał:

- Wysokość wynagrodzenia stanowi dobra osobiste i zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego podlega ochronie i nie może być ujawniana osobom trzecim.

W podobnym tonie cztery dni później wypowiedział się prezes Krzysztof Murawski, zarządzający SSM Czyn.

Wczoraj na nasze zapytanie odpowiedział Leszek Orkisz z Domu nad Słupią, powołując się m.in. na wyroki Sądu Najwyższego, stwierdził, że wysokość wynagrodzenia jest dobrem osobistym i podlega ochronie wobec osób trzecich.

Pisząc ten tekst, założyliśmy, że taką właśnie odpowiedź wystosują do nas prezesi. Niemniej jednak zachęcamy członków słupskich spółdzielni mieszkaniowych, by pytali o zarobki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Return of the Kat
W dniu 14.01.2013 o 00:38, Gość napisał:

Nie wierzę że któryś z prezesów spółdzielni mieszkaniowych fatyguje się za 5000 - 6000 tyś. miesięcznie.

 

Ja za 5000 - 6000 tyś. miesięcznie to bym się pofatygował. Nie wiem czy Lewy w Monachium tyle dostanie :D. Co do jawności finansów to sprawa jest prosta. Każdy członek spółdzielni jest pośrednio pracodawcą zatrudnionych w niej pracowników. Prezes zarządu (czyt. prezes) to również pracownik, a więc członek spółdzielni ma prawo wiedzieć ile on zarabia. W odpowiedzi, która została udzielona redakcji (czyt. "Wysokość wynagrodzenia stanowi dobra osobiste i zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego podlega ochronie i nie może być ujawniana osobom trzecim.") jak najbardziej jest słuszność, bo pytała o to redakcja, a więc ktoś kogo można nazwać osobą trzecią. Jednak gdyby to członek danej spółdzielni po tym wyroku złożył zapytanie i nie otrzymał odpowiedzi lub tego typu, którą podano w artykule, to już byłoby to złamanie prawa.

Jednocześnie zapytam znawców prawa o to, czy członek spółdzielni otrzymując taką informację, może ją publikować?

k
k m

SM Czyn - 8,5 tys netto

G
Gość
Chyba żartujesz? Za takie pieniądze nikt by nie pracował na takim stanowisku.
Prezesi spółdzielni maja minimum 12 tysiecy miesiecznie , plus rozne nagrody i jakies tam dodatki, zgodnie z prawem uchwalonym przez walne zgromadzenie.

Oczywiście
G
Gość
re.a czemu straszyli bo się nie płaciło czynszu ,jak masz domek nie płacisz np.kredytu to komornik i von ,prądu gazu wody odcinają więć niemśl że wspólnota cię ochroni jeszcze szybciej cię wykopią niż SM bo to mniejsze zasoby i jak jeden na 10 nie zapłaci to mają 10 pr.w plecy bo jak zaciebie nie założą to im odetną komleksowo.A przy dużysh zasobach koszt obsługi rozkłada się na więcej lokatorów i zawsze SM będzie tansze od wspólnot. większość jest nie świadoma jest naciągana obiecankami psedo zarządćów ,,alternatywy 4 coś wam mówi,, ktpp chce negocjować ze wspólnotą 10-50 mieszkaniową jak ma odbiorców 6tys mieszkanców .w co wy wierzycie.ale macie racje trzeba zarządowi patrzec na łapki i dać im do zrozumienia za czyje i dlakogo pracują poprostu prezesi to pracownik członka ityle w temacie.myślę że normalni to wiedzą .

Wspólnota nie wydaje pieniędzy na:
- utrzymanie rady nadzorczej, uchwały rady nadzorczej
- materiały biurowe
- utrzymanie związku rewizyjnego i krajowej rady spółdzielczej
- kosztów zarządu: nie potrzebuje działu członkowskiego,
- nie robi prezentów z pieniędzy mieszkańców
G
Gość
Pan Prezes Spółdzielni Kolejarz zarabia około 5000-6000 tyś miesięcznie natomiast wszyscy pracownicy zarabiają powyżej 2500 tyś nikt tam nie pracuje za najniższą krajową, niestety my członkowie spółdzielni w połowie dokładamy na utrzymanie pracujących tam ludzi a jest ich tam nie mało , trzeba utrzymać taką masę ludzi

Nie wierzę że któryś z prezesów spółdzielni mieszkaniowych fatyguje się za 5000 - 6000 tyś. miesięcznie.
S
Spółdzielca
re.a czemu straszyli bo się nie płaciło czynszu ,jak masz domek nie płacisz np.kredytu to komornik i von ,prądu gazu wody odcinają więć niemśl że wspólnota cię ochroni jeszcze szybciej cię wykopią niż SM bo to mniejsze zasoby i jak jeden na 10 nie zapłaci to mają 10 pr.w plecy bo jak zaciebie nie założą to im odetną komleksowo.A przy dużysh zasobach koszt obsługi rozkłada się na więcej lokatorów i zawsze SM będzie tansze od wspólnot. większość jest nie świadoma jest naciągana obiecankami psedo zarządćów ,,alternatywy 4 coś wam mówi,, ktpp chce negocjować ze wspólnotą 10-50 mieszkaniową jak ma odbiorców 6tys mieszkanców .w co wy wierzycie.ale macie racje trzeba zarządowi patrzec na łapki i dać im do zrozumienia za czyje i dlakogo pracują poprostu prezesi to pracownik członka ityle w temacie.myślę że normalni to wiedzą .

Krystyna S. od dziesięciu lat nie zapłaci nawet złotówki za duże mieszkanie, Wy za nią płacicie, a jeszcze jej nie wyeksmitowano, bo w Polsce to nie łatwe. Żałujcie jej dalej.. śmieje się z Was
b
bond
Ja bym też zmieniła cały zarząd i Pana Prezesa, miałam kiedyś "zaszczyt" brać udział w takim śmiesznym posiedzeniu zostałam kulturalnie zaproszona listem poleconym na posiedzenie bo chciano mnie wykreślić z listy członków szacownej spółdzielni na stole kawusia , ciasteczka a za stołem inkwizycja w postaci starszej pani w ciemnych okularach i wielu starszych , znudzonych , panów grążących komornikiem . Wiecie żenada, tak siedziałam i ich słuchałam .I wtedy sobie pomyślałam ,że gdyby nie ci członkowie spółdzielni to ta święta inkwizycja nie miałaby co robić , a tak przeglądają teczki, straszą komornikiem, całkiem fajna fuszka i jeszcze za ile. Najlepiej być wspólnotą mieszkaniową .

re.a czemu straszyli bo się nie płaciło czynszu ,jak masz domek nie płacisz np.kredytu to komornik i von ,prądu gazu wody odcinają więć niemśl że wspólnota cię ochroni jeszcze szybciej cię wykopią niż SM bo to mniejsze zasoby i jak jeden na 10 nie zapłaci to mają 10 pr.w plecy bo jak zaciebie nie założą to im odetną komleksowo.A przy dużysh zasobach koszt obsługi rozkłada się na więcej lokatorów i zawsze SM będzie tansze od wspólnot. większość jest nie świadoma jest naciągana obiecankami psedo zarządćów ,,alternatywy 4 coś wam mówi,, ktpp chce negocjować ze wspólnotą 10-50 mieszkaniową jak ma odbiorców 6tys mieszkanców .w co wy wierzycie.ale macie racje trzeba zarządowi patrzec na łapki i dać im do zrozumienia za czyje i dlakogo pracują poprostu prezesi to pracownik członka ityle w temacie.myślę że normalni to wiedzą .
a
anonim
Ja bym też zmieniła cały zarząd i Pana Prezesa, miałam kiedyś "zaszczyt" brać udział w takim śmiesznym posiedzeniu zostałam kulturalnie zaproszona listem poleconym na posiedzenie bo chciano mnie wykreślić z listy członków szacownej spółdzielni na stole kawusia , ciasteczka a za stołem inkwizycja w postaci starszej pani w ciemnych okularach i wielu starszych , znudzonych , panów grążących komornikiem . Wiecie żenada, tak siedziałam i ich słuchałam .I wtedy sobie pomyślałam ,że gdyby nie ci członkowie spółdzielni to ta święta inkwizycja nie miałaby co robić , a tak przeglądają teczki, straszą komornikiem, całkiem fajna fuszka i jeszcze za ile. Najlepiej być wspólnotą mieszkaniową .
m
mieszkaniec
ile musi byc podpisów żeby wniosek był skuteczny izarząd musiał zwołać walne
G
Gość
i co zmienicie zarząd dacie im pensje 3 tys to b ędą na boku kombinować ,czasami lepiej miec ,,psa,, dobrze wykarminego któremu jest dobrze i robi wszystko aby być dobrym zarządcą ,jesli inaczej to faktycznie trzeba tupnąć ,ale zarządzać takim molochem też trzeba mieć jaja bo wsród mieszkanców jest dużo oszołomów niemających pojęcia o niczm myslą tylko o załatwieniu swojej sprawy kosztem innych lokatorów ,takich też mamy ludzi w radzie zauważyliście że o ich otoczenie się lepiej dba bo wymuszają niestwrzone historie by pokazać swoją pozycje .niema złotego środku w takich sytuacjach poprostu ludzie to świnie i tyle w temacie.

Zmienimy np. prezesa i zarząd skoro działają na szkodę spółdzielców. Nie mających pojęcia jest dużo - wystarczy przeprowadzić kampanię informacyjną w celu uświadomienia.
G
Gość
a może zróbmy pikietę mieszkanców bo to chodzi o ponad 100 tyz zl rocznie , inaczej nic nie zmienią ,wesmy taczke i pojechać z gosciem .

Bardziej skuteczne - zebrać odpowiednią ilość podpisów pod wnioskiem o zwołanie walnego zgromadzenia,zmuszając tym samym zarząd do jego zwołania. I na walnym zgromadzeniu podjąć odpowiednią uchwałę w sprawie, wtedy zarząd nie będzie miał żadnego wyjścia, a pikietę może zignorować.
m
mieszkaniec
Panie Prezesie, kiedy wreszcieTowarzysz Igor B. z SMK przejdzie na emeryturę, bo on jest zakałą SM i sam nigdy nie złoży wyowiedzenia. Z poważaniem członek SMK.

a może zróbmy pikietę mieszkanców bo to chodzi o ponad 100 tyz zl rocznie , inaczej nic nie zmienią ,wesmy taczke i pojechać z gosciem .
S
Spółdzielca
najwięcej zarabia niejaki viceprezes Igor B.w SM K. były przewdniczącyPZPR,samego starzowego ma 60 procent niedosyć że ma emerytury 6 tys. to udaje że pracuje stary dziad który od 5 lat powinien być na emeryturze , człowiek który niedba o interes SM tylko o swój porfel ,jak rada może na to pozwolić c , czy Panie Tomku nie macie jaj żeby podziekować tej koministycznej św. aż takie ma plecy żeby nie można było go oderwać od tego fotela i podziekować mu przecież on do setki będzie tam siedział.co on faktycznie takiego robi ,kiedy młodzi będą zdobywać doświadczeni na jego miejsce można byłoby dać 5 młodych bo tyle nas kosztuje ten czrwony grzyb.

Panie Prezesie, kiedy wreszcieTowarzysz Igor B. z SMK przejdzie na emeryturę, bo on jest zakałą SM i sam nigdy nie złoży wyowiedzenia. Z poważaniem członek SMK.
b
bond
i co zmienicie zarząd dacie im pensje 3 tys to b ędą na boku kombinować ,czasami lepiej miec ,,psa,, dobrze wykarminego któremu jest dobrze i robi wszystko aby być dobrym zarządcą ,jesli inaczej to faktycznie trzeba tupnąć ,ale zarządzać takim molochem też trzeba mieć jaja bo wsród mieszkanców jest dużo oszołomów niemających pojęcia o niczm myslą tylko o załatwieniu swojej sprawy kosztem innych lokatorów ,takich też mamy ludzi w radzie zauważyliście że o ich otoczenie się lepiej dba bo wymuszają niestwrzone historie by pokazać swoją pozycje .niema złotego środku w takich sytuacjach poprostu ludzie to świnie i tyle w temacie.
G
Gość
Większość ludzi nie rozumie, że zgodnie z prawem to członkowie spółdzielni są właścicielami majątku spółdzielni. Zarząd to tylko podlegli członkom spółdzielni czyli właścicielom pracownicy wykonujący usługę zarządzania mieniem spółdzielni w imieniu jej członków. Wynika z tego, że członkowie spółdzielni jako właściciele w postaci walnego zgromadzenia mogą zarząd zwolnić z pracy, podwyższyć albo obniżyć zarządowi pensje i określić co się ma dziać z mieniem spółdzielni. Niestety większość zarządów spółdzielni korzystając z niewiedzy albo braku pamięci spółdzielców w tej kwestii traktuje członków spółdzielni z góry. Zarządy też chcąc przepchnąć w uchwałach walnego zgromadzenia korzystne dla siebie zapisy np. o pensjach często zwołując walne zgromadzenie, dzielą spółdzielców na możliwie małe grupy i zwyczajnie dezinformują.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie