Krokodyl z Wrocławia odłowiony, już jest w zoo! Co się z nim stanie? [ZDJĘCIA]

JEW, fot. Jarosław Jakubczak
Aligator we Wrocławiu na Rędzinie. Ta informacja od przypadkowych spacerowiczów zelektryzowała wrocławian. W niedzielę rano wielu z nich ruszyło, by na własne oczy zobaczyć gada. W niedzielę po godz. 13 krokodyl wciąż pływał w stawku na Rędzinie. Policja z powodu dużego zainteresowania mieszkańców i mediów odgrodziła teren taśmą i ustawiła patrole, tak by nikt nadmiernie nie przeszkadzał zwierzęciu i nie zrobił mu krzywdy. Chwilę później gad został odłowiony przez specjalistyczną firmę.

Aktualizacja - niedziela, godz. 16.35

Wrocławskie zoo potwierdziło, że krokodyl ogrzewa się już w komfortowych warunkach. Ustalono też z całą pewnością, że jest to kajman okularowy.

Przypomnijmy, że gad przypominający aligatora został wypatrzony przez spacerowiczów w sobotę na podmokłych nadodrzańskich terenach w Lesie Rędzińskim. Na miejscu była policja i wezwani pracownicy zoo, którzy oglądali pływające wśród rzęsy zwierzę. Przypuszczano, że może to być mały aligator. Ostatecznie, już po odłowieniu zwierzęcia, najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że jest to kajman, czyli gad z rodziny aligatorów osiągający od 1,5 do 4,5 metra długości.

Krokodyl we Wrocławiu nad Odrą! Kto ma go złapać?

Samo odłowienie nie było takie proste. Miasto ma co prawda podpisaną umowę z firmą odławiającą dzikie zwierzęta, ale trudno porównywać popularnego na rogatkach miasta dzika do krokodyla. Dlatego Wydział Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego musiał zlecić to zadanie specjalistycznej firmie. W niedzielę około godz. 14 udało się jej odłowić krokodyla i przewieźć do zoo.

- Musieliśmy przygotować dla niego specjalne miejsce, w którym zwierzę przede wszystkim się uspokoi, bo cała operacja odławiania, to dla niego z pewnością duży stres - przyznaje Joanna Kij z wrocławskiego ogrodu zoologicznego. W dalszej kolejności krokodyl przejdzie kompleksowe badania i zostanie oceniony jego stan zdrowia. Na pewno spędzi u nas jakiś czas, ale na ten moment jest mało prawdopodobne byśmy mogli zostawić go w zoo - dodaje.

Dokąd pojedzie krokodyl z Wrocławia?

Aligator prawdopodobnie docelowo trafi do Fundacji Epicrates z Lublina. Działają w niej pracownicy i wolontariusze Lubelskiego Egzotarium - pierwszego w Polsce ośrodka rehabilitacji i opieki nad bezdomnymi zwierzętami egzotycznymi, będącego niezwykłym działem Lubelskiego Schroniska dla Zwierząt. Propagują odpowiedzialną i świadomą terrarystykę ,a także pomóc w ewentualnych problemach związanych z tą pasją.

Niestety, kajman z Rędzina trafił do leśnego bajorka najprawdopodobniej właśnie przez brak odpowiedzialności u pseudoterrarysty, który postanowił się w ten sposób pozbyć gada.

ZOBACZ TAKŻE:

Aligator we Wrocławiu nad Odrą! Trafili na niego spacerowicz...

Wideo

Materiał oryginalny: Krokodyl z Wrocławia odłowiony, już jest w zoo! Co się z nim stanie? [ZDJĘCIA] - Gazeta Wrocławska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sutryk

Muszę przyznać, że to był mój pupil. NIestety, kłopoty finansowe spowodowały, że musieliśmy się rozstać. Plan był taki, żeby mógł się nacieszyć wolnością do mrozów. Krzywdy nikomu nie robił, odżywa się małymi płazami. Akcja zoo była całkowicie niepotrzebna.

I
Igma

Co za koncept, u kaduka!

Pannom w głowie krokodyle,

Bo dziś każda zgrozy szuka.

To dziś modne, wdzięczne, ładne,

Co zabójcze, co szkaradne! -

Dawniej młoda panieneczka

Mile rzekła kochankowi:

"Daj mi, luby, kanareczka" -

A dziś każda swemu powie:

"Jeśli nie chcesz mojej zguby,

Krrokodyla daj mi luby!"

aLEKSANDER HRABIA fREDRO

G
Gość
4 października, 16:02, mieszkaniec:

Zostawcie go w spokoju. Daje sobie na radę na wolności,to niech tam żyje.

4 października, 17:19, Krzysztof:

On by zdechł, bidulka. One potrzebują ciepełko. A z jedzonkiem też kiepsko. ile pociągnie na małej psince?

jedz sobie do USA i zobacz jakie z nich mięso jest smaczne , Możęsz w lokalu zamówić

K
Krzysztof
4 października, 16:02, mieszkaniec:

Zostawcie go w spokoju. Daje sobie na radę na wolności,to niech tam żyje.

On by zdechł, bidulka. One potrzebują ciepełko. A z jedzonkiem też kiepsko. ile pociągnie na małej psince?

G
Gość

GW śpi, bo

https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/100483/Zlapano-krokodyla-ktory-zamieszkal-w-Odrze

G
Gość

Czy jest pozłacany?