Problem zgłosił nam mieszkaniec bloku przy ul. Piłsudskiego 1E.
- Na naszym parkingu zaczyna się tworzyć złomowisko samochodów. Już od chyba dwóch lat dwa miejsca zajmują auta marki mazda i mitsubishi. Nadwozia tych pojazdów już się nawet pokryły zielonym nalotem - mówi słupszczanin. - A od kilku tygodni dołączył do nich daewoo lanos. Ten z kolei stoi na trawniku. Bez wątpienia to auto ktoś porzucił, bo nawet nie jest zamknięte.
Mieszkaniec Piłsudskiego 1E twierdzi, że o tym problemie informował Straż Miejską w Słupsku. - Przyjechali, popatrzyli, coś tam popisali i pojechali - relacjonuje wizytę strażników słupszczanin. - A wraki jak stały, tak stoją - dodaje.
Mistrzowie parkowania. Podpatrzone w Słupsku [zdjęcia]
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do Pawła Dyjasa Komendanta Straży Miejskiej w Słupsku.
- O tej sytuacji wiemy i działamy, ale nie zawsze efekty naszej pracy widać od razu - informuje komendant. - Nie chcemy od razu przystępować do karania i obciążania właścicieli wraków kosztami ich usuwania. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, iż właściciel takiego pojazdu może być chory lub miało miejsce inne zdarzenie losowe, które spowodowało, że auto stoi na parkingu przez wiele miesięcy. Najpierw staramy się dotrzeć do takich osób i ich poinformować, że zaczęliśmy się interesować pojazdem, który wygląda na porzucony. Dajemy czas, aby sam właściciel uprzątnął to auto, czy to go złomując, czy sprzedając. Trwa to zazwyczaj dwa, trzy miesiące. Jeśli w tym czasie auto nie zostanie uprzątnięte, zostanie uprzątnięte na koszt właściciela.
Zobacz także: Kłopot z parkowaniem samochodów przed dworcem PKP w Słupsku.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?