Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Największy na Kaszubach kulig w Szymbarku! Takiego wydarzenia jeszcze tu nie było!

Lucyna Puzdrowska
Lucyna Puzdrowska
Takiego wydarzenia jeszcze tu nie było. Kilkadziesiąt zaprzęgów do dyspozycji, ogniska, kiełbaski i dużo muzyki! Wszystko, by wspomóc finansowo leczenie malutkiego Maciusia z Sulęczyna.
Takiego wydarzenia jeszcze tu nie było. Kilkadziesiąt zaprzęgów do dyspozycji, ogniska, kiełbaski i dużo muzyki! Wszystko, by wspomóc finansowo leczenie malutkiego Maciusia z Sulęczyna. Lucyna Puzdrowska
W sobotę, 2 grudnia w Szymbarku odbył się Największy Kulig Charytatywny na Kaszubach, choć wiele osób podkreślało, że nawet na całym Pomorzu. Głównym organizatorem było Zrzeszenie Kaszubskich Kuczerów i Hodowców Koni, z prezesem Piotrem Kupperem na czele. Celem wydarzenia było zebranie pieniędzy na operację serduszka 4-miesięcznego Maciusia z Sulęczyna. Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów. Takich tłumów dawno w Szymbarku nie było, może ostatnio na Światowym Zjeździe Mikołajów...? I nikt nie omijał wolontariuszy z puszkami!

2 grudnia do Szymbarku zjechało chyba całe Pomorze. Tłum ludzi - starsi, młodsi, całe rodziny z dziećmi wrzucały datki do puszek, a następnie cierpliwie czekali na jeden z zaprzęgów, by przejechać się saneczkami i podziwiać zimową aurę w lesie.

Ośnieżone, wysokie drzewa przyciągały wzrok i choć było zimno, kuczerzy powożący zaprzęgami, dbali o dobre humory swych pasażerów. Już same ich nakrycia głowy poprawiały humor, u niektórych wywołując ciekawość, u innych salwy śmiechu. Bo kto to widział woźnicę z... rogami na głowie czy nakryciem w postaci głowy leśnego zwierzęcia? Oj, działo się w Szymbarku!

A wszystko to dla Maciusia Gawina z Sulęczyna

Chłopczyk urodził się z poważną wadą serca. Jedyną szansą, żeby Maciuś mógł żyć, jest bardzo kosztowna operacja. W Polsce nie podjął się jej żaden szpital. Operacji podjął się szpital w Genewie, ale jej koszt, to... ponad milion złotych! Na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka pieniędzy na leczenie Maciusia. Dotąd zebrano ponad 396 tys. zł.

TU akcja pomocy dla Maciusia Gawina

Zrzeszenie Kaszubskich Kuczerów i Hodowców Koni postanowiło wykorzystać zimową aurę i zorganizować dla chorego maluszka Największy Kulig Charytatywny na Kaszubach. Wydarzenie zostało mocno nagłośnione w mediach. W akcję promującą ten wyjątkowy kulig zaangażowała się też Karolina Stankowska, czyli Kaszubska Influencerka, która na wszystkich swoich social mediach nagłaśniała wydarzenie i zapraszała do Szymbarku, by wspomóc leczenie Maciusia.

I teraz pytanie, czy Karolina ma takie rzesze fanów czy też wszystkich przyciągnęła wyjątkowa zimowa atrakcja z dodatkowymi bonusami w postaci wspólnych ognisk i pysznego jedzenia? W każdym razie frekwencja zaszokowała organizatorów.

Przygotowano 70 zaprzęgów z sankami, ale było to jak kropla w morzu!

Jednak dla Zrzeszenia Kaszubskich Kuczerów i Hodowców Koni nie ma rzeczy niemożliwych. Już na początku wydarzenia Piotr Kupper, prezes stowarzyszenia i Mateusz Bullmann, wiceprezes, poinformowali, że wystarczy trochę poczekać i skorzystać z ciepłych napojów, kiełbasek z ogniska, a każdy zaprzęg wróci i zabierze na przejażdżkę kolejnych pasażerów. Na pewno jednak ani organizatorzy, ani sami kuczerzy nie spodziewali się, ile razy będą musieli pokonać trasę kuligu. Tym bardziej, że trzeba było przecież zadbać o komfort koni.

Wystarczył datek dla Maciusia, a ile atrakcji!

Swoją drogą koszt całej tej imprezy musiał być gigantyczny, zważywszy na tłumy, które zjechały do Szymbarku. Za najdrobniejszy nawet datek na operację chłopczyka, każdy mógł liczyć nie tylko na darmowy kulig, ale mnóstwo innych atrakcji. Na ogromnej polanie (zdecydowanie za małej dla takiego tłumu ludzi) paliły się ogniska, kiełbasek do pieczenia na ogniu było multum, a panie z kół gospodyń wiejskich częstowały słodkościami. Były rozgrzewające napoje..., była też pyszna grochówka i bigos. Ile trzeba jadła, żeby nakarmić kilka tysięcy (5-7?) osób? Aż trudno sobie wyobrazić. Gdyby nie sponsorzy, którzy wspomogli organizatorów, impreza z takim wypasem byłaby niemożliwa.

Dodatkowym bonusem była możliwość zrobienia sobie zdjęcia z Kaszubską Influencerką, do której ustawiały się kolejki chętnych.

Czy główny cel tej fantastycznej imprezy został osiągnięty? Póki co, nie wiadomo. Okaże się pewnie za kilka dni, na ile kwota na siepomaga.pl wzrosła. Ogromne brawa dla organizatorów i osób zaangażowanych w organizację. Pozdrawiamy pana Daniela Gorlikowskiego, kuczera, który wiózł nas szymbarskim lasem.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza