Oskarżony o uprawę konopi. Wideozeznania z sądu w Holandii

Bogumiła Rzeczkowska
Wideokonferencja z Haarlem w Holandii. Świadek odmawia składania zeznań, bo zarzuca mu się współudział.
Wideokonferencja z Haarlem w Holandii. Świadek odmawia składania zeznań, bo zarzuca mu się współudział. Łukasz Capar
Udostępnij:
Przed słupskim sądem okręgowym na procesie Wilhelmusa van D., Holendra ze Smołdzina, oskarżonego o uprawę konopi na farmie, zeznawał świadek z sądu w Holandii.

Smołdziński farmer, 64-letni obecnie obywatel Holandii Wilhelmus van D. od prawie dwóch lat przebywa w areszcie i nadal tam pozostanie, bo wczoraj sąd nie zgodził się na uchylenie tymczasowego aresztowania. Na ławie oskarżonych zasiadają także konkubina Holendra Anna A. i Janusz Sz.

Sprawa uprawy konopi wyszła na jaw w czasie pożaru w gospodarstwie w kwietniu 2011 roku. W czasie akcji gaśniczej strażacy odkryli pomieszczenie z ukrytym wejściem, gdzie na kilkuset metrach kwadratowych w cieplarnianych warunkach rosły tysiące krzaków konopi indyjskich.

Wilhelmus van D. został oskarżony o uprawę 2102 sztuk konopi oraz przetwarzanie roślin w susz. Także o nabycie i przystosowanie przyrządów do uprawy oraz o wewnątrzwspólnotowy wywóz do Holandii znacznych ilości środków odurzających. Grozi mu do piętnastu lat więzienia.

Wcześniej w tej sprawie trzy osoby dobrowolnie poddały się karze. Jednak słupska prokuratura okręgowa prowadzi także odrębne postępowania przeciwko dwóm Holendrom, mającym związek z założeniem plantacji, uprawą konopi, wytwarzaniem marihuany i działaniem w zorganizowanej grupie przestępczej.

To właśnie oni - Robert Hendrik S. i Menno du C. mieli zeznawać na rozprawie. Widekonferencja się powiodła, ale po połączeniu się z sądem w niderlandzkim Haarlem, okazało się, że stawił się tylko Robert Hendrik S., 57-letni Holender. Do sądu w Haarlem nie przyszedł ukrywający się Menno du C., którego Holendrom nie udało się odnaleźć.

W związku z podejrzeniem o współudział świadek skorzystał z prawa do odmowy zeznań. Proces mógł się zakończyć, bo przeprowadzono już wszystkie czynności. Jednak na wniosek Krystiana Kasperskiego, obrońcy Wilhelmusa van D., zostanie przetłumaczona korespondencja, jaką oskarżony śle z aresztu do sądu. Jednak od kilku miesięcy sąd nie może znaleźć tłumacza przysięgłego. Do tej pory wszyscy odmawiali. W Polsce tłumaczy języka niderlandzkiego jest około 70. Wszyscy są obłożeni pracą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jaki kraj takie prawo wstyd !!!!!. Jak komuniści nami żądzą wypuście go i zamknijcie 2102 małolatów na jego miejsce za 1 jojta brawo więcej kasy wyjebiecie w błoto na tym się znacie najlepiej zalegalizować małe ilości 3 rośliny na 1 osobę i po problemie
g
gownojad
co za barany,gowno mu zrobia bo pacholki komuny boja sie zachodu...
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie