Osunięcie skarpy w Rutkach koło Żukowa. Samochód zsunął się...

    Osunięcie skarpy w Rutkach koło Żukowa. Samochód zsunął się do rzeki. Koparki pracują nad Radunią

    Maciej Krajewski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Na wysokości Raduni w Rutkach doszło do osunięcia się ziemi. Droga była nieprzejezdna. W akcji biorą udział strażacy, na miejscu pracowały służby - m.in. policja, burmistrz Żukowa oraz inspektorzy z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Kartuzach.
    Osunięcie skarpy w Rutkach koło Żukowa. Samochód zsunął się do rzeki. Koparki pracują nad Radunią
    1/7

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Maciej Krajewski

    Zobacz galerię

    Około godz. 15 na drodze w Rutkach, na wysokości rzeki Radunia, doszło do osunięcia się ziemi. Według wczesnych ustaleń podczas wykonywania odwiertów na odcinku drogi, łączącym miejscowość Rutki z drogą wojewódzką nr 211 w Borkowie, najprawdopodobniej zostały naruszone wody gruntowe bądź stabilność skarpy, co spowodowało osunięcie się ziemi wraz z samym fragmentem betonowej drogi.

    - Zsunął się jeden ciąg płyt, czyli gdzieś ok.
    70 cm w szerokości, na odcinku o długości ok. 50 m - mówi Krzysztof Nowak, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Do koryta rzeki wpadł również jeden pojazd, na szczęście nikomu nic się nie stało.

    Zatamowana rzeka


    Przez jakiś czas rzeka Radunia była całkowicie zasypana, po osuwisku można było przejść na jej drugą stronę. W związku z tym, tuż za strażakami, na miejsce udali się przedstawiciele władz samorządowych, w tym Wojciech Kankowski, burmistrz Żukowa. Sytuację na tamten moment określał jako kryzysową, gdyż przekroczono stany alarmowe na zbiorniku retencyjnym, co mogło po prostu spowodować zalanie Rutek.

    Władze gminy zaangażowały służby komunalne i poprosiły o pomoc prywatnych przedsiębiorców, aby jak najszybciej udrożnić przepływ rzeki. Dzięki pracy strażaków oraz osób zaangażowanych w akcję na ten moment nie ma już zagrożenia zalaniem.

    - Zadysponowaliśmy jako gmina koparki, sprzęt, który udrożnił zasypane koryto Raduni i w tej chwili jest swobodny spływ wody - zapewnia Tomasz Szymkowiak, I Zastępca Burmistrza Gminy Żukowo.

    Katastrofa budowlana


    Szczegółowe powody osunięcia się ziemi wraz z kawałkiem drogi są wciąż ustalane.

    - Na razie jesteśmy na pierwszym etapie. Ustalamy zakres robót, jaki był wykonywany. Czy były na to odpowiednie zgody, pozwolenia - wyjaśnia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. - Potem będą dalsze kroki, czyli orzeczenie techniczne, z którego będzie wynikało, co było powodem i przyczyną tego osuwiska. Czy po prostu siły natury, czy błąd ludzki.

    W najbliższym czasie droga z Rutek do Borkowa pozostanie zamknięta na czas nieokreślony. Jak mówi inspektor Nowak musi być najpierw wykonana ekspertyza techniczna, która przedstawi, co było powodem osuwiska i w jaki sposób należy tę drogę naprawić i zabezpieczyć.


    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:





    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Wideo

    Zdjęcia

    GP24 PLUS POLECAMY

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC i TRENER  Głosowanie zakończone

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC i TRENER Głosowanie zakończone

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej