Planista z Ustki pisze do GDDKiA w sprawie drogi S6. Chce ratować jezioro Lubowidzkie

Fot. Stock
Fot. Stock
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
List otwarty do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie przebiegu Trasy Kaszubskiej przez Lębork wysłał doktor inżynier Marian Majkowski, planista przestrzenny z Ustki.

Ustczanin apeluje, by trasę wytyczyć na północ od miasta. Powiedział nam, że zdecydował się napisać list, bo odnosi wrażenie, że w dyskusji o przebiegu trasy biorą górę zwolennicy wariantu południowego.

- Budowa na południe od miasta dodatkowej obwodnicy, dublującej już istniejącą, jest bezsensowna - pisze planista. - Ruch w kierunku Łeby, Słowińskiego Parku Narodowego i pasa wybrzeża będzie musiał przebiegać przez zatłoczone centrum miasta.

Co gorsza, południowy przebieg Trasy Kaszubskiej, obok już istniejącej obwodnicy Lęborka, zagroziłby jego zdaniem środowisku naturalnemu, zwłaszcza lęborskiemu "małemu morzu", jak Majkowski nazywa jezioro Lubowidz.
Wariant północny trasy natomiast ożywiłby, zdaniem planisty, tereny położone między Lęborkiem i Łebą, na podobnej zasadzie, jak obwodnica Trójmiasta ożywiła tereny na zachód od aglomeracji.

Majkowski podkreśla, że napisał list jako planista i jako jeden z pierwszych mieszkańców polskiego Lęborka w 1945 roku. Ma sentyment do miasta i nie chce, by Lębork popełnił ten sam błąd, co Słupsk, decydując się na południowy wariant obwodnicy.

Piotr Michalski z Oddziału GDDKiA w Gdańsku, który będzie realizować inwestycję nie zna jeszcze treści listu Majkowskiego. Oświadczył, że decyzja co do wyboru wariantu przebiegu trasy jeszcze nie zapadła. - Mamy dużo różnych opinii. Ten list jest jedną z wielu - powiedział Michalski.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KRYSIA
A co synom trzeba pomagac a jak troche ziemi wót Rysu by wzioł to zarobilismy by co nie co tak Gmina W Nowej Wsi ma kase
K
KOTŁOWSKI
W dniu 04.04.2009 o 10:03, EKOLOG napisał:

Gmina Nowa Wieś ma jezioro Lubowidzkie w Dużym Poważaniu. Pierwszy krok na drodze do zabudowy brzegu jeziora wykonał gminny prominent budując hacjendę na stoku w pobliżu pólnocnego brzegu jeziora. Później sprzedano działkę pewnemu złotemu człowiekowi z Lęborka pod hotel. Dzisiaj zajmuje ją człowiek znikąd, który ma niesamowitą siłę tzw.przebicia, dzięki kórej załatwił sobie zgodę gminy na zbudowanie stacji paliw w odległości 100m od brzegu jeziora. Stacja ta nigdy w tym miejscu nie powinna była stanąć i warto zapytać kto z imienia i nazwiska wydał decyzję o zgodzie na jej budowę. Następnym krokiem było wytyczenie działek budowlanych w pobliżu jeziora od strony wsi Lubowidz. Gdy je sprzedano, to zrobiono następny krok i sprzedano działki wzdłuż drogi gruntowej biegnącej ze wsi do jeziora. Następne działki zostaną zapewne wytyczone nad samym brzegiem, gdyż istnieje duże parcie miejscowych bonzów na posiadanie domu z widokiem na wodę. W gminie działa anonimowy szkodnik który ma na względzie jedynie kasę. Dlatego jeziora Lubowidzkie mieszkańcy Lęborka mogą śmiało spisać na straty.


JA MYSLE ZE MOZE DROGE PUSCIC ZA DAWNYM POM W NOWEJ WSI TO SÓŁTYS KOTŁOWSKI WAS BY W SZANOWNĄ d*** CAŁOWAŁ BO MA TAKIE PLANY TLATEGO DROGI NIE ZMIENAJCIE
E
EKOLOG
W dniu 03.04.2009 o 22:52, gość napisał:

Prosba do autora artykułu - Czy można prosić o artykuł poswięcony samemu Jez. Lubowidzkiemu ? Ciekawe jakie plany i czy w ogóle są, ma względem niego i jego najblizszych okolic gmina. Jakis plan zagospodarowania tych okolic może by mieszkańcom przedstawic.Moja przedmówczyni ma rację. Po co budowac NOWE, skoro mozna zagospodarować STARE. I to z korzyścia dla srodowiska. Wokół CAŁego brzegu jeziora jest bieda z nedzą. Ośrodki polikwidowane. Śmieci pod dostatkiem. A tereny przecież cudne. I dobrze by było, by gmina zrobiła wreszcie porzadek z ruiną przed dawnym osrodkiem Meprozetu, która straszy juz wiele, wiele lat. Zmusić właściciela do uprzatniecia tego syfu pod grożba kary administracyjnej. Jeżeli nic to nie da, sprzatnąć samemu, a właścicielowi wystawić rachunejk.A może ogłosic konkurs na zagospodarowanie przyjeziornych terenów i pod zwycięską pracę napisać grant ? Czy pracownicy gminni bywaja w ogole w tych stronach ???////////////////////CO ROBISZ GMINO DLA JEZIORA ????



Gmina Nowa Wieś ma jezioro Lubowidzkie w Dużym Poważaniu. Pierwszy krok na drodze do zabudowy brzegu jeziora wykonał gminny prominent budując hacjendę na stoku w pobliżu pólnocnego brzegu jeziora. Później sprzedano działkę pewnemu złotemu człowiekowi z Lęborka pod hotel. Dzisiaj zajmuje ją człowiek znikąd, który ma niesamowitą siłę tzw.przebicia, dzięki kórej załatwił sobie zgodę gminy na zbudowanie stacji paliw w odległości 100m od brzegu jeziora. Stacja ta nigdy w tym miejscu nie powinna była stanąć i warto zapytać kto z imienia i nazwiska wydał decyzję o zgodzie na jej budowę. Następnym krokiem było wytyczenie działek budowlanych w pobliżu jeziora od strony wsi Lubowidz. Gdy je sprzedano, to zrobiono następny krok i sprzedano działki wzdłuż drogi gruntowej biegnącej ze wsi do jeziora. Następne działki zostaną zapewne wytyczone nad samym brzegiem, gdyż istnieje duże parcie miejscowych bonzów na posiadanie domu z widokiem na wodę. W gminie działa anonimowy szkodnik który ma na względzie jedynie kasę. Dlatego jeziora Lubowidzkie mieszkańcy Lęborka mogą śmiało spisać na straty.
g
gość
W dniu 03.04.2009 o 22:21, ~mieszkanka~ napisał:

Powinniśmy w trybie PILNYM zająć się naszym jeziorem to powinna być nasz perełka, zaledwie kilka km i możliwość wypoczynku nad wodą, dlaczego o to nie dbamy?Po co jechać aż do Łeby, kiedy mamy piękne jezioro bardzo blisko, po co budować baseny odkryte obok pływalni, jeżeli o to, co już jest i naturalne nie jest zadbane? Jeżdżę po świecie i widzę, że w Europie nad morzami bezpośrednio lub niedaleko są pensjonaty, domy wczasowe i również niedaleko trasy- ulice widokowe np. Lazurowe Wybrzeże, w Grecji, jednak tak wszystko zorganizowane, że ścieki nie zanieczyszczają morza i plaży a dlaczego u nas jest taka niska kultura budowlana i ekologiczna?


Prosba do autora artykułu - Czy można prosić o artykuł poswięcony samemu Jez. Lubowidzkiemu ? Ciekawe jakie plany i czy w ogóle są, ma względem niego i jego najblizszych okolic gmina. Jakis plan zagospodarowania tych okolic może by mieszkańcom przedstawic.
Moja przedmówczyni ma rację. Po co budowac NOWE, skoro mozna zagospodarować STARE. I to z korzyścia dla srodowiska. Wokół CAŁego brzegu jeziora jest bieda z nedzą. Ośrodki polikwidowane. Śmieci pod dostatkiem. A tereny przecież cudne.
I dobrze by było, by gmina zrobiła wreszcie porzadek z ruiną przed dawnym osrodkiem Meprozetu, która straszy juz wiele, wiele lat. Zmusić właściciela do uprzatniecia tego syfu pod grożba kary administracyjnej. Jeżeli nic to nie da, sprzatnąć samemu, a właścicielowi wystawić rachunejk.
A może ogłosic konkurs na zagospodarowanie przyjeziornych terenów i pod zwycięską pracę napisać grant ? Czy pracownicy gminni bywaja w ogole w tych stronach ???
////////////////////
CO ROBISZ GMINO DLA JEZIORA ????
~mieszkanka~
W dniu 02.04.2009 o 20:26, Obrońca przyrody napisał:

Nad jeziorem Lubowidzkim ziemie wykupiło pokaźne stadko nowobogackich i to oni najgłośnięj gębują za wytyczeniem takiej trasy, która ominie z daleka ich latyfundia. Są to skrajni hipokryci, którzy piszą pierdoły w rzekomej trosce o jezioro Lubowidzkie. Jezioro to leży w parku krajobrazowym, który powinien być chroniony i wyłączony z zabudowy. Tymczasem w bezpośredniej otulinie jeziora wytyczono i sprzedano działki budowlane. Nad jeziorem wbrew obowiązującym przepisom stoi osiedle domków letniskowych, stanowiące własnośc komuszych prominentów i ich progenitury, z którego wpada do jeziora rzeka zanieczyszczeń. Jezioro jest również stale zanieczyszczane przez ścieki płynące systemem rowów z pobliskiej wsi Rozłazino. Do jeziora wpływają zanieczyszczenia z pobliskiej hodowli ryb oraz z pobliskich szamb pozbawionych betonowego dna. Jezioro jest już martwe poniżej 2 metrów głębokości i prawdopodobnie ulegnie w ciągu kilkunastu lat całkowitej biodegradacji. Krokodyle łzy właścicieli działek położonych obok jeziora i łkających nad budową drogi wzdłuż jego pólnocnego brzegu budzą jedynie śmiech.



Powinniśmy w trybie PILNYM zająć się naszym jeziorem to powinna być nasz perełka, zaledwie kilka km i możliwość wypoczynku nad wodą, dlaczego o to nie dbamy?
Po co jechać aż do Łeby, kiedy mamy piękne jezioro bardzo blisko, po co budować baseny odkryte obok pływalni, jeżeli o to, co już jest i naturalne nie jest zadbane?
Jeżdżę po świecie i widzę, że w Europie nad morzami bezpośrednio lub niedaleko są pensjonaty, domy wczasowe i również niedaleko trasy- ulice widokowe np. Lazurowe Wybrzeże, w Grecji, jednak tak wszystko zorganizowane, że ścieki nie zanieczyszczają morza i plaży a dlaczego u nas jest taka niska kultura budowlana i ekologiczna?
g
gość eko
W dniu 02.04.2009 o 20:26, Obrońca przyrody napisał:

Nad jeziorem Lubowidzkim ziemie wykupiło pokaźne stadko nowobogackich i to oni najgłośnięj gębują za wytyczeniem takiej trasy, która ominie z daleka ich latyfundia. Są to skrajni hipokryci, którzy piszą pierdoły w rzekomej trosce o jezioro Lubowidzkie. Jezioro to leży w parku krajobrazowym, który powinien być chroniony i wyłączony z zabudowy. Tymczasem w bezpośredniej otulinie jeziora wytyczono i sprzedano działki budowlane. Nad jeziorem wbrew obowiązującym przepisom stoi osiedle domków letniskowych, stanowiące własnośc komuszych prominentów i ich progenitury, z którego wpada do jeziora rzeka zanieczyszczeń. Jezioro jest również stale zanieczyszczane przez ścieki płynące systemem rowów z pobliskiej wsi Rozłazino. Do jeziora wpływają zanieczyszczenia z pobliskiej hodowli ryb oraz z pobliskich szamb pozbawionych betonowego dna. Jezioro jest już martwe poniżej 2 metrów głębokości i prawdopodobnie ulegnie w ciągu kilkunastu lat całkowitej biodegradacji. Krokodyle łzy właścicieli działek położonych obok jeziora i łkających nad budową drogi wzdłuż jego pólnocnego brzegu budzą jedynie śmiech.


A budowa stacji benzynowej przy Krywaniu... Ś.p. radna z Mostów, p. H.Gołębiowska wiele lat walczyła o to, by przy jeziorze nie powstała kolejna stacja paliw. Wiem, że zebrała pokaźną dokumentację, która definitywnie nie pozwoliła ( wtedy, przed laty ) na budowę stacji. Ona wygrała ( ! ) z potencjalnym, niedoszłym inwestorem. Minęło kilka lat, zmarł równiez sołtys Mostów, p. Franciszek Lis, który dzielnie jej sekundował w walce czyste środowisko. I co dalej... ?
Ano znowu uplynęło troche czasu i okazało się, że władze gminy Nw. Wieś dokładnie w bardzo głębokim poważaniu mają ekologię. Opinie z Ministerstwa i Bog wie jeszcze jakie, które zebrała p. Gołębiowska, są lekceważone, ignorowane, w ogole nie brane pod uwagę ! Stacja powstała ! Bliskość jeziora nie była żadnym argumentem !
Warunki siedliskowe sie zmieniły przez te lata ? Na pewno nie. Zabrakło człowieka, ludzi "z jajami". Zabraklo drugiej Pani Gołębiowskiej.

Żal...
O
Obrońca przyrody
W dniu 31.03.2009 o 22:40, ToBoki napisał:

Ciekawi mnie, czy ktokolwiek z wypowiadających się w tej sprawie widział plany i propozycje złożone w GDDKiA.Wariantów południowych jest 3 lub 4 i tylko jeden z nich biegnie nad jeziorem Lubowidz. Pozostałe łącznie z propozycjami innych zmian (kosmetycznych) w przebiegu tej trasy przebiegają w znacznej odległości od jeziora. Utożsamianie wariantów południowych z jednym przebiegającym przez Lubowidz jest nonsensem. Jeśli o mnie chodzi wariant północny odpada. Co do kierunku do Łeby w planach przewidziana jest też budowa trasy Bytowsko - Łebskiej całkowicie omijająca Lębork i biegnąca przez tereny przemysłowe i połączona węzłem z trasą kaszubską.Pozdrawiam



Nad jeziorem Lubowidzkim ziemie wykupiło pokaźne stadko nowobogackich i to oni najgłośnięj gębują za wytyczeniem takiej trasy, która ominie z daleka ich latyfundia. Są to skrajni hipokryci, którzy piszą pierdoły w rzekomej trosce o jezioro Lubowidzkie. Jezioro to leży w parku krajobrazowym, który powinien być chroniony i wyłączony z zabudowy. Tymczasem w bezpośredniej otulinie jeziora wytyczono i sprzedano działki budowlane. Nad jeziorem wbrew obowiązującym przepisom stoi osiedle domków letniskowych, stanowiące własnośc komuszych prominentów i ich progenitury, z którego wpada do jeziora rzeka zanieczyszczeń. Jezioro jest również stale zanieczyszczane przez ścieki płynące systemem rowów z pobliskiej wsi Rozłazino. Do jeziora wpływają zanieczyszczenia z pobliskiej hodowli ryb oraz z pobliskich szamb pozbawionych betonowego dna. Jezioro jest już martwe poniżej 2 metrów głębokości i prawdopodobnie ulegnie w ciągu kilkunastu lat całkowitej biodegradacji. Krokodyle łzy właścicieli działek położonych obok jeziora i łkających nad budową drogi wzdłuż jego pólnocnego brzegu budzą jedynie śmiech.
~Mieszkaniec~
W dniu 31.03.2009 o 21:40, ToBoki napisał:

Ciekawi mnie, czy ktokolwiek z wypowiadających się w tej sprawie widział plany i propozycje złożone w GDDKiA.Wariantów południowych jest 3 lub 4 i tylko jeden z nich biegnie nad jeziorem Lubowidz. Pozostałe łącznie z propozycjami innych zmian (kosmetycznych) w przebiegu tej trasy przebiegają w znacznej odległości od jeziora. Utożsamianie wariantów południowych z jednym przebiegającym przez Lubowidz jest nonsensem. Jeśli o mnie chodzi wariant północny odpada. Co do kierunku do Łeby w planach przewidziana jest też budowa trasy Bytowsko - Łebskiej całkowicie omijająca Lębork i biegnąca przez tereny przemysłowe i połączona węzłem z trasą kaszubską.Pozdrawiam



Swięta racja. Nie wiem, kto forsuje linię północną, chyba lobbyści z Leby. Dla Lęborka południowy wariant będzie lepszy, do na północny nikt nie bedzie jeździł, bo za daleko, poza tym trzeba by sie pchać przez całe miasto (Kossaka). To, że trasa południowa zagrozi j. Lubowidzkiemu to tez demagogia, nie wiem przez kogo forsowana, bo trasa ma przebiegać daleko od niego. Ja chcę wreszcie szybkiej trasy do Trójmiasta, a nie tylko ciągłego gadania o niej. Ludzie z Lęborka mieliby wreszcie możliwość pracy w Trójmieście.
G
Gość
Dzisiaj nie ma sezonu , a stałem w korku w Lęborku sporo czasu. Zapewne tego korka nie uczynili kierowcy jadący do Łeby. Północna obwodnica spowoduje, że mieszkańcy z południowej części miasta bedą musieli , jadąc w kierunku Gdańska lub Słupska ,przeciskać się przez rondo Solidarności aby włączyć się w S6 na węźle w Nowej Wsi. To dopiero spowoduje zadymę w centrum Lęborka. Ponadto warto wysłuchać głosów z Łęczyc i Luzina. Oni nie pozwolą na budowę obwodnicy Północnej. Po co więc ryzykować ,że nie będzie S6 kiedy można mieć bez konfliktów południową także wielce ułatwiającą życie. Trzeba pamiętać ,że obwodnica wszystkiego nie rozwiąże i tak trzeba bedzie budować kolejne drogi: obwodnicę wschodnią , spinki poprzez tory itsd.
Panie Majkowski desant z Ustki nam w Lęborku nie jest potrzebny. Masz Pan tam dobre piwo, działaj w partii piwoszy.
T
ToBoki
Ciekawi mnie, czy ktokolwiek z wypowiadających się w tej sprawie widział plany i propozycje złożone w GDDKiA.
Wariantów południowych jest 3 lub 4 i tylko jeden z nich biegnie nad jeziorem Lubowidz. Pozostałe łącznie z propozycjami innych zmian (kosmetycznych) w przebiegu tej trasy przebiegają w znacznej odległości od jeziora. Utożsamianie wariantów południowych z jednym przebiegającym przez Lubowidz jest nonsensem.
Jeśli o mnie chodzi wariant północny odpada. Co do kierunku do Łeby w planach przewidziana jest też budowa trasy Bytowsko - Łebskiej całkowicie omijająca Lębork i biegnąca przez tereny przemysłowe i połączona węzłem z trasą kaszubską.
Pozdrawiam
g
gość
Jaki z Majkowskiego planista. Za PRL-u był architektem w Urzędzie miejskm w Ustce, kazał se mówić Panie Doktorze. Wyleciał z Urzędu za ,,Kieszeń", mówiono że ma specjalną marynarkę z kieszenią do okoła, jak nie stanął przed petentem, to kieszeń zawsze była wystawiona na kopertę>
G
Gość
W dniu 31.03.2009 o 17:24, Gość napisał:

Jedyna logiczna obwodnica - to północna . Dla mieszkańców Lęborka - więcej spokoju od tranzytu - a dla jadących do Łeby - lepszy i bezpieczniejszy dojazd teraz i w przyszłości po zbudowaniu odcinka traqsy od drogi ekspresowej do Łeby . Może wypowie się chociaż jeden zainteresowany - przejazdem tysięcy samochód przez miasto - podążających latem nad morze i powracających do swoich domów i wytłumaczy - komu i dlaczego zależy , żeby ruch tych tysięcy pojazdów - odbywał się przez centrum miasta ? A do tego przecież doprowadzi budowa obwodnicy od południa .


Ja również uważam że to jedyny dopuszczalny wariant obwodnicy. Nie chodzi mi wcale o ekologię, choć dobrze mieć to na uwadze, najistotniejsze jest to że zostanie odciążone centrum miasta, miasta w którym aut będzie coraz więcej. Lębork nic na trasie północnej nie straci, turyści i tak tu przyjadą bo nadmiar słońca nudzi a deszczowa pogoda mobilizuje do zwiedzania okolic. Jedynym minusem tej trasy są koszty jej tworzenia ale uważam że lepiej coś robić dobrze nawet większym kosztem. Brawo Panie Majkowski.
G
Gość
Jedyna logiczna obwodnica - to północna . Dla mieszkańców Lęborka - więcej spokoju od tranzytu - a dla jadących do Łeby - lepszy i bezpieczniejszy dojazd teraz i w przyszłości po zbudowaniu odcinka traqsy od drogi ekspresowej do Łeby . Może wypowie się chociaż jeden zainteresowany - przejazdem tysięcy samochód przez miasto - podążających latem nad morze i powracających do swoich domów i wytłumaczy - komu i dlaczego zależy , żeby ruch tych tysięcy pojazdów - odbywał się przez centrum miasta ? A do tego przecież doprowadzi budowa obwodnicy od południa .
r
rychu
Oczywiście że trasa północna . Po co tu jakikolwiek komentarz ?
G
Gość
przestań człowieku tak marzyć!Zostaw troche natury w tym regionie!Tam wylegaja sie ptaki,rybki mają dobrze, a co ty chcesz z tego zrobić?Najlepiej pełno aut!Jak ci nie pasują takie drogi to helikopter sobie kup!Jeszcze nie widziałeś dobrych dróg,a ty o niemcach mówisz GAMOŃ
Dodaj ogłoszenie