Pod Słupskiem na pewno jest gaz łupkowy, czyli ziemny, ale wydobywany inną techniką niż tradycyjna. Kanadyjski koncern dowiercił się właśnie do złóż.

Niedługo dowiemy się będzie opłacalne wydobycie na Pomorzu.

Próbne odwierty w wiertni we wsi Wytowno S1 znajdującej się przy drodze krajowej nr 21 Słupsk-Ustka potwierdziły obecność gazu łupkowego. Ogłosił to właśnie kanadyjski koncern LNG Energy i jego przedstawiciel na nasz teren Saponis Investments - firma poszukująca łupków w okolicy Słupska, Sławna, Darłowa i Lęborku.

Kliknij tutaj by zobaczyć zdjęcia

Pod ziemią Wybrzeża Środkowego na pewno znajdują się złoża gazu.

W wydobytych próbkach znajduje się: w największej ilości czysty metan, w mniejszej etan i propan. Najbardziej pożądany jest propan, ale skład i tak jest bardzo dobry. Dave Afseth, prezes i dyrektor generalny LNG określił odwierty jako bardzo zachęcające i potwierdzające obecność tutaj gazu. Zapowiedział kolejne intensywne badania.

Czytaj też: Pod Słupskiem szukają gazu łupkowego

- Po zakończeniu wiercenia próbki skał zostaną wysłane do analiz w Stanach Zjednoczonych, które potrwają około 45 dni - informuje Jacek Wróblewski, przedstawiciel firmy BNK. - Następnie zaczniemy w połowie marca wiercić nasz drugi otwór o nazwie Lębork S-1 koło Potęgowa.

Kolejny krok to określenie ilości gazu w złożu. Na miejscu rozbieranej wiertni Wytowno S1 pojawi się kolejna, która przeprowadzi odwierty poziome w poszukiwaniu złóż. Jeśli znajdzie wystarczające pokłady gazu łupkowego, rozpocznie się wydobycie na skalę przemysłową. Nastąpi to jednak nie szybciej niż za pięć, sześć lat, kiedy LNG zakończy wszystkie odwierty próbne.

Co to oznacza dla regionu? Jeśli odwierty zakończą się sukcesem mogą pojawić się. W miejsce wiertni Wytowno pojawi się zakład produkcyjny gazu, który będzie zatrudniał nie więcej niż kilkudziesięciu wyspecjalizowanych pracowników (koszty wydobycia są bardzo niskie i to wielka zaleta tej technologii). Zakład obszarowo nie będzie większy od dzisiejszej wiertni.

Przedstawiciel inwestora mówi, że lokalne firmy mogą liczyć na budowę infrastruktury, m.in. dróg dojazdowych, budowę rurociągów itp. Nie wiadomo też gdzie trafi gaz z Pomorza. Być może na rynek lokalny, do sieci gazowniczej kraju lub na eksport.

Czytaj też: Gaz łupkowy pod Lęborkiem jest, ale na razie nie wiadomo ile

Według Henryka Jezierskiego, głównego ekologa kraju i wiceministra ochrony środowiska, możemy spodziewać się spadku cen gazu, tak, jak dzieje się to w Stanach Zjednoczonych, gdzie gaz łupkowy od kilku lat wydobywany jest na dużą skalę. Szacuje się, że jeden zakład wydobywania gazu może eksploatować złoże od pięciu do nawet 20 lat, w zależności od jego wielkości.

Gazu szuka na Pomorzu również konkurencyjne konsorcjum amerykańskie Lane Energy Poland i Conoco Philips, które prowadzi próbne odwierty w Łebieniu w powiecie Lęborskim.