Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Pół miliona złotych długu. Gmina Damnica odcina dłużnikom wodę

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
W gminie Damnica kilkanaście gospodarstw domowych nie ma wody. Przyczyną tego nie jest awaria wodociągu, lecz ogromne długi. Zakład Gospodarki Komunalnej twierdzi, że idzie ludziom na rękę i zgadza się na spłaty w ratach, ale upartym dłużnikom w nie najgorszej sytuacji mówi: nie. I zapowiada więcej odłączeń od wodociągu.

W takiej sytuacji znalazła się jedna z mieszkanek Damna, która zawiadomiła naszą redakcję, że od kilku tygodni nie ma wody.
- Nie ma wody, to i nie ma ciepła w domu. Mąż jest niepełnosprawny. Czym ma popić tabletki? Ani obiadu nie można ugotować, ani z łazienki skorzystać. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Pięć tysięcy wpłaciliśmy. Komornik mówił, że wszystko spłacone, ale okazuje się, że są odsetki. Ja mam 1200 złotych emerytury, mąż 1600. Wszystko drogie, za leki trzeba płacić. Skąd brać pieniądze? A gmina nie zgadza się, by spłacać na raty – żali się mieszkanka Damna. - Muszę chodzić po wodę kilka kilometrów.

Dłużniczka przyznaje, że po odcięciu podłączyła się do wodociągu. Przyszli pracownicy na kontrolę i znowu odcięli wodę, a sprawa trafiła na policję.

Obecnie bez wody jest kilkanaście rodzin w gminie Damnica, a będzie jeszcze więcej, bo i dłużników jest jeszcze więcej. Są to rodziny, których zadłużenie wynosi od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

- W sumie około pół miliona – mówi Aleksandra Winsztal, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Damnicy. - Ta pani zalega z płatnościami pod wielu lat. Poszliśmy jej na rękę i zawarliśmy z nią porozumienie, ale mimo że zbyła nieruchomość, nie spłaciła zadłużenia. Rok temu po podobnej procedurze odcinania wody jej syn częściowo uregulował należność, ale dług narastał. Ostatnia wpłata była na początku stycznia 2023 roku.

Aleksandra Winsztal zaznacza, że w porównaniu do innych gmin w rejonie słupskim Damnica nie ma wysokich stawek za wodę i ścieki. ZGK wystawia faktury na około 30-40 złotych średnio miesięcznie.

- Wydatki związane z remontami i utrzymaniem sieci oraz urządzeń wodno-kanalizacyjnych znacznie przewyższają dochody z tego tytułu. Nie mogę bezzasadnie umorzyć długu, ponieważ są to pieniądze publiczne. Muszę dochodzić należności, ponieważ zabraknie nam na remont pomp, hydroforni, sieci, czy utrzymanie pracowników - argumentuje dyrektor. - Poza tym byłoby to niesprawiedliwe wobec tych, którzy są w znacznie gorszej sytuacji finansowej, zdrowotnej i życiowej. Jednak tacy ludzie potrafią przyjść, porozmawiać i regularnie spłacać. Inni dłużnicy mają pieniądze na prąd, na telewizor, telefon, ale nie na wodę.

Dłużnikom można odciąć nie tylko prąd czy gaz, ale także wodę, która jest niezbędna do życia. Pozwala na to Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne może odciąć dostawę wody, jeśli odbiorca usług nie zapłacił należności za pełne dwa okresy obrachunkowe, następujące po dniu otrzymania upomnienia. Również gdy został stwierdzony nielegalny pobór wody.

W takim przypadku, potocznie mówiąc, wodociągi są zobowiązane do udostępnienia zastępczego punktu poboru wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi i poinformowania o możliwościach korzystania z tego punktu. O zamiarze odcięcia wody zawiadamiają sanepid i wójta oraz odbiorcę usług co najmniej na 20 dni przed planowanym terminem odcięcia.

- W tym czasie odbiorca ma szansę na spłatę chociaż części długu czy zawarcie porozumienia. Przychylamy się do tego – wyjaśnia Aleksandra Winsztal. - To nie jest też tak, że pracownicy idą 21. dnia i odcinają wodę. Staramy się pomagać ludziom. Jednak niektórym - mimo że obiecują spłatę - brakuje woli.

ZGK udostępnił punkt czerpania wody w Damnicy przy hydroforni. Z Damna to około pięciu kilometrów.
- Przepisy nie zobowiązują nas do tego, żeby udostępnić wodę w tym samym miejscu, w którym została odcięta – zaznacza dyrektor ZGK.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza