Rośnie liczba pracujących emerytów. Wiedzą, że się im to opłaca

Zbigniew Marecki
Fot. 123rf
Udostępnij:
8, a niekiedy nawet 15 proc. - o tyle może wzrosnąć nasze świadczenie, jeśli z przejściem na emeryturę wstrzymamy się o choćby rok. Coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę i mimo przysługującego im prawa do świadczenia, decyduje się kontynuować pracę. Emerytura bowiem to nie obowiązek, a prawo.

Emerytura jest przyznawana na wniosek uprawnionego. Jeśli tylko jest to możliwe, warto wydłużać swoją aktywność zawodową po osiągnięciu wieku emerytalnego. Dzięki temu przyszłe świadczenie może być nawet o kilkaset złotych większe. Wynika to z prostego rachunku. Kwotę zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego należy podzielić przez średnie dalsze trwanie życia. Odroczenie momentu przejścia na emeryturę oznacza po pierwsze, że więcej składek zostanie wpłaconych do systemu. Po drugie, zgromadzony kapitał emerytalny będzie podlegał dodatkowym waloryzacjom. Po trzecie, zmniejszy się liczba miesięcy odzwierciedlająca średnie dalsze trwanie życia.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeanalizował, jakie decyzję w kwestii przechodzenia na emeryturę na przestrzeni lat podejmowali Polacy. W 2015 r. 82,9 proc. osób zdecydowało się na emeryturę natychmiast po osiągnięciu wieku emerytalnego, 11,4 proc. w ciągu roku (1–11 miesięcy), zaś 5,7 proc. po ponad roku od nabycia uprawnień. W 2015 r. obowiązywał wciąż podniesiony wiek emerytalny. Zdecydowana większość Polaków przechodziła zatem na emeryturę natychmiast po nabyciu uprawnień.

W 2017 r. pogłębił się efekt natychmiastowego przechodzenia na emeryturę. Aż 88,3 proc. osób przeszło wtedy na emeryturę natychmiast, 7,7 proc. w ciągu roku, zaś 4,0 proc. co najmniej rok po nabyciu uprawnień.

W 2018 i 2019 r. tendencja się zmieniła. W 2018 r. jedynie 57 proc. osób przeszło na emeryturę natychmiast, 36,3 proc. w ciągu roku (1–11 miesięcy), zaś 5,7 proc. opóźniło przejście na emeryturę o rok lub dłużej od nabycia uprawnień. Natomiast w ubiegłym roku 60,4 proc. osób przeszło na emeryturę natychmiast, 24,9 proc. w ciągu roku, zaś 14,7 proc. co najmniej rok po nabyciu uprawnień. Częściej na ten krok decydowały się kobiety.

- Kluczowy wpływ na przedłużenie kariery zawodowej ma działanie ZUS na rzecz podnoszenia świadomości klientów, chociażby poprzez wprowadzenie doradców emerytalnych, którzy podpowiadają kiedy najlepiej przejść na emeryturę, wyjaśniają zasady przyznawania świadczenia,tłumaczą od czego zależy jej wysokość oraz obliczają jej prognozowaną wysokość przy pomocy specjalnego kalkulatora - mówi Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa pomorskiego.

Zobacz także: Co oznacza pełne ozusowanie umów-zleceń?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Ciekawski ?!

Z dobrobytu pracują ?!

G
Gość

Koń by się uśmiał

Po prostu MUSZĄ aby przeżyć oczywiście nie mam na myśli tych emerytów mających 45 -50 lat

G
Gość

System emerytalny jest jaki jest i ma dość precyzyjne zasady. Przestawione procenty z lat 2018 i 2019 mówią same za siebie. Pomimo tego wszelkiej maści demagodzy i populiści będą domagać się obniżenia wieku emerytalnego np. do 55/60 lat. Najgorsze, że wielu będzie ich popierać.

p
piotr m

jesli ciagle beda podnosic najnizsza emeryture ,a wyzsze zostaja bez zmian to po kiego diabla dluzej pracowac?

Przejdź na stronę główną Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie