Sprawdziliśmy, jak działa przedszkole w czasach pandemii. Od poniedziałku startuje rehabilitacja (wideo, zdjęcia)

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz

Wideo

Zobacz galerię (24 zdjęcia)
Przedszkole dla dzieci niepełnosprawnych działające w Fundacji Nadzieja działa już od poniedziałku. Stawił się niemal komplet maluchów. Rodzice z niecierpliwością czekają na rehabilitację. Ta zostanie uruchomiona w najbliższy poniedziałek, 1 czerwca.

Przedszkole dla podopiecznych Fundacji dla Dzieci Niepełnosprawnych rozpoczęło działalność po 2,5-miesięcznej przerwie.
- Zainteresowanie było bardzo duże. Mamy niemal sto procent frekwencji. W sumie mamy w przedszkolu 25 dzieci, a od poniedziałku przyszło 20 - mówi Małgorzata Wolska, dyrektor Fundacji Nadzieja. - Dzieci podzielone są na trzy grupy. Ponieważ nasze dzieci wszystkie są z niepełnosprawnościami, do opieki nad jedną grupą, wyznaczone są cztery panie.

Przedszkole oczywiście musiało dostosować się do wymaganych zasad reżimu sanitarnego.
- Na podstawie wytycznych Głównego inspektora Sanitarnego stworzyliśmy procedurę. Dzieci wchodzą do placówki osobnym wejściem. Przy wejściu mają mierzoną temperaturę i są przekazywane nauczycielce, która pomaga im w szatni. Następnie idzie z dzieckiem do łazienki, gdzie myje ręce. Temperatura dziecka jest zapisywana w specjalnej książce w obecności rodzica, który potwierdza ten wpis i akceptuje wpis. Rodzic absolutnie nie wchodzi do środka. Musi mieć maseczkę oraz rękawiczki. Do książki jest także wpisywana temperatura każdego pracownika - wyjaśnia pani dyrektor.
Nauczyciele prowadzą zajęcia w przyłbicach.

- Są one wygodniejsze, łatwiej mogą się z dziećmi porozumiewać. Każde pomieszczenie wyposażone jest w instrukcje dotyczące zasad przestrzegania higieny, dezynfekcji rąk, zakładania i ściągania rękawiczek. Sale są również odpowiedni przygotowane. Wszystkie pluszaki i zabawki miękkie zostały wyniesione z pomieszczeń. Co godzinę są one wietrzone. Dzieci korzystają także z zewnętrznego placu zabaw, ale nie wszystkie jednocześnie. Wychodzą w grupach kilkuosobowych.

Od poniedziałku rozpocznie się także rehabilitacja w salach terapeutycznych.
- Prowadzimy tak zwane bloki rehabilitacyjne. Zainteresowanie jest bardzo duże. Musimy pamiętać, że te dzieci przez ostatnie dwa miesiące nie miały kontaktu z fizjoterapeutą. My oczywiście prowadziliśmy rehabilitację zdalną. Nasi fizjoterapeuci nagrywali filmiki z instrukcją dla rodziców, jak należy z dziećmi ćwiczyć w domu. Jednak rehabilitacja zdalna, prowadzona w praktyce przez rodzica, nigdy nie zastąpi profesjonalnej pracy z fizjoterapeuta. Pewnych ćwiczeń rodzic nie jest w stanie zrobić z dzieckiem sam. Oczywiście był kontakt telefoniczny i online, ale wszyscy wiemy, że nie zastąpi bezpośredniego kontaktu - mówi Małgorzata Wolska.

Dziennie z rehabilitacji korzysta 24 dzieci.
- Ruszają wszystkie formy rehabilitacji, a więc sala doświadczania świata, rehabilitacyjna, która została przez pracowników odnowiona, masaż, biofeedback, integracja sensoryczna. Spodziewam się jednak, że nie wszyscy wrócą od poniedziałku - mówi pani dyrektor. - Rodzice byli bardzo zadowoleni, że nie pozostawiliśmy ich samych sobie i cały czas prowadziliśmy zajęcia zdalnie.

Pani dyrektor zapewnia, że tu także zostaną zachowane wszelkie środki bezpieczeństwa.
- W tym przypadku rodzice wchodzą do środka, gdyż rehabilitacja trwa około dwóch godzin, a rodzic czeka na dziecko. Będzie jednak musiał przejść przez dezynfekcję, obowiązywać go będą maseczki i rękawiczki. Mierzona także będzie temperatura - wyjaśnia pani dyrektor.

Jednocześnie pani dyrektor dziękuje wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę pieniędzy na dach.
- Otrzymaliśmy decyzję z urzędu marszałkowskiego, że zostały przyznane nam pieniądze w kwocie 75 tys. zł. To jest połowa wynikająca z kosztorysu. Drugą połowę musieliśmy uzbierać sami. Organizowaliśmy wiele wydarzeń, podczas których udało się zebrać sporą sumę, ale brakuje nam jeszcze 30 tys. zł. Jeśli ktoś z państwa jest jeszcze w stanie nam pomóc, będziemy wdzięczni. Mam nadzieję, że w sierpniu uda nam się ruszyć z budową dachu nad budynkiem głównym - mówi Małgorzata Wolska.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kazik

do pracy rodacy, towarzysze -czas zycia krotki moze lykniemy troche whisky

Dodaj ogłoszenie