Targowisko z licencją na sprzedawanie

Marcin Prusak marcin.prusak@gp24.pl
Ustczanin Sławomir Musik robi zakupy na usteckim targowisku.
Ustczanin Sławomir Musik robi zakupy na usteckim targowisku. Łukasz Capar
Targowisko przy Placu Wolności na razie uratowane. Dotychczasowi dzierżawcy podpisali nowe umowy z władzami miasta.

Dzięki temu na trzy lata zostało odłożone widmo likwidacji popularnego bazaru.

Umowy dzierżaw straganów na miejskim targowisku podpisało około 20 handlowców. To wszyscy, którzy dotychczas handlowali w tym miejscu. - Nowe umowy zostały zawarte na trzy lata - mówi Jacek Cegła, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Ustce.

- Zostały urealnione także nowe stawki za dzierżawę. Dotychczas dzierżawcy płacili niespełna 7 złotych za metr kwadratowy miesięcznie, a teraz płacą 11 złotych. Nowe ceny zostały ustalone w oparciu o wyceny zrobione przez rzeczoznawców.

Podpisanie nowych umów oznacza, że bazar nie zostanie zlikwidowany przez najbliższe trzy lata. Tak długo obowiązują bowiem nowe umowy. - Burmistrz mógł podpisać umowy maksymalnie na trzy lata i tak zrobił - wyjaśnia Cegła. - Dalszy los targowiska zależy od radnych. Niewykluczone, że wygaśnięciu umów, zostaną one znów przedłużone na trzy lata. Burmistrz jest przeciwny wyrzucaniu sprzedawców z targowiska.

Handlowcy jeszcze wiosną twierdzili, że umowy na trzy lata są dla nich zbyt krótkie, bo nie dają możliwości stabilizacji. Nie udało im się jednak uchylić uchwały wprowadzającej taki okres dzierżawy więc musieli podpisać nowe umowy. - To władze miasta decydują o terminie dzierżaw, my tego nie przeskoczymy - mówi Marek Olczak, sprzedawca. - Dostaliśmy jednak zapewnienie, że jeżeli targowisko zostanie zlikwidowane to dostaniemy nowe miejsce.

Teraz przeciwko nowym umowom nie są nawet ci radni, którzy jeszcze kilka miesięcy temu najgłośniej protestowali.

- Przez te trzy lata handlowcy powinni się zastanowić, czy będą chcieli włączyć się w budowę nowego targowiska - mówi Artur Wdowiarek, radny miejski. - Kształt i wygląd budynków handlowych powinien być narzucony przez miasto. W ten sposób unikniemy wybudowania czegoś brzydkiego.
O sposobie zabudowania targowiska usteccy radni miejscy mają zdecydować w ciągu trzech lat.

Władza zmienia zdanie

Według wynegocjowanego jesienią ubiegłego roku porozumienia między władzami Ustki a handlowcami użytkownicy targowiska miejskiego przy placu Wolności mogli dzierżawić swoje stragany przez kolejne 10 lat. Każda umowa miała zawierać warunek, że w ciągu pięciu lat od jej podpisania, dzierżawcy muszą przystąpić do modernizacji targowiska. Inwestycja musi zakończyć się do końca 2013 r.

Po wybudowaniu nowego obiektu dzierżawcy mieli móc wykupić grunt na własność. Jednak gdyby inwestycja nie został zrealizowana władze Ustki mogły wypowiedzieć umowę dzierżawy. Ten pomysł został zmieniony przez ustecką radę miejską wiosną tego roku.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

To rzadko spotykany aspekt istnienia targowiska, jako miejsca społecznie użytecznego, miejsca spotkań i rozmów miejscowych. Również dziwne to się wydaje, ale żądanie by targowisko, by uzyskało nowoczesny kształt stoi w sprzeczności z jego ideą, ponieważ rynek kojarzy się z zakupem bezpośrednim, wystawionymi skrzyniami z towarem, "latającymi kartonami" - jak to określił jeden z radnych. Ze smutkiem stwierdzam, że ani ludzie z targowiska nie zrobią nic przez najbliższe lata, ani nie widzę szans powodzenia idei przeniesienia rynku. Więc paradoksalnie wszystko jest w porządku, a ludzie będą mogli dalej handlować, jak przez ostatnie kilkanaście lat, jak wieścił poprzedni rzecznik miasta Ustki - Tomasz Kościuczuk, w artykule w Zbliżeniach.

p
podróżnik

wiadomo powszechnie, że w Austrii, Niemczech i na Kaszubach w miastach i małych sennych miasteczkach istnieją targowiska, gdzie zjawiają się 2 razy w tygodniu rolnicy w celu sprzedania swoich plonów. Jest to też atrakcja dla turystów. Będąc w górach chadzałam na targowiska i kupowałam chociażby ogórki małosolne na kolacje. Było to miłe i miało klimat. Na Kaszubach, które nie zostały skażone pegerami też funkcjonują targowiska np w Kartuzach i w Kościerzynie. Natomiast w Ustce liczy się tylko komercja i pieniądz. Niech zrobią porządek na promenadzie, a targowiska będą dla ludzi. Nawet w Hiszpani i Portugali istnieje "instytucja Targowiska".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3