Zakłady Chemiczne Police z Grupy Azoty, jako pierwsza spółka z branży w kraju ma własne surowce. Przejęła właśnie za 28,85 mln dolarów 55 proc. akcji spółki z Dakaru, posiadającej złoża fosforytów i ilmenitów.

Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty (jej częścią są ZCh Police) zapewniał podczas konferencji prasowej, że inwestycje w surowce mają sens biznesowy, zapewniają szybki zwrot kapitału. Dodał, ze na zakup tych surowców Police wydają rocznie 540 mln zł.

Dzisiaj do produkcji nawozów i chemikaliów potrzebujemy 1 mln ton fosforytów rocznie - uzupełnił Krzysztof Jałosiński, prezes ZCh Police i wiceprezes Grupy Azoty ds. inwestycji i rozwoju.

Surowce eksportowane z Maroka, Egiptu czy Algierii kosztują spółkę ok. 180 dolarów za 1 tonę. Koszt jednej tony fosforytów z własnych złóż w Senegalu wyniesie 60 dolarów, a uwzględniając transport do zakładu w Policach - około 80-90 dolarów.

- W przyszłym roku zamierzamy przywieść z z naszych złóż w Afryce około 300-400 tys. ton - dodał Jałosiński. - Zaoszczędzimy około 30 mln zł. Docelowo będzie możliwość wydobycia ok. 1 mln ton fosforytów rocznie. Ale nie planujemy tak intensywnej eksploatacji. Na razie zamierzamy przywozić z Senegalu około pół miliona ton tego surowca.

Docelowo myślimy o budowie fabryki kwasu fosforowego w Senegalu.

Police zakupiły pakiet większościowy akcji spółki African Investment Group z Dakaru. Posiada licencje do eksploatacji dwóch złóż fosforytów i ilmenitów. Szacuje się, że w obu kopalniach jest w sumie 56 mln ton fosforytów i 1,5 mln ton piasków ilmenitowych.

Złoże Lam Lam jest eksploatowane obecnie, wielkość surowców pozwoli na wydobywanie fosforytów jeszcze 4 lata. Zasoby drugiego złoża - Kebemer - szacowane są na 50 lat wydobycia. Wartość kupionych za 28,8 mln dolarów surowców szacowana jest na 152 mln dolarów. Police zapłacą za nie w trzech transzach - uzależnionych od wielkości eksploatacji złóż.

Wojciech Słowiński, dyrektor firmy doradczej PwC podkreślił, że oprócz korzyści ekonomicznych są jeszcze inne zalety kupna kopalni.

- ZCh sprowadzają surowce Maroka, Algierii czy Egiptu, czyli krajów o bardzo niestabilnej sytuacji - dodał. - Nie można być pewnym ciągłości dostaw. Senegal to jeden z najstabilniejszych krajów Afryki. Nie było tu żadnych przewrotów, panuje 4 prezydent wybrany w demokratycznych wyborach. Działa Unia Gospodarcza i Walutowa zrzeszająca 8 państw. Walutą jest frank.