Żołnierze w Ustce mają nowy symulator bojowy "Śnieżnik"

red
Śnieżnik to jeden z dwóch symulatorów bojowych, jakie mają do dyspozycji żołnierze na Pomorzu. Za jego pomocą żołnierze mogą ćwiczyć różne warianty sytuacji bojowych w różnych warunkach atmosferycznych.
Śnieżnik to jeden z dwóch symulatorów bojowych, jakie mają do dyspozycji żołnierze na Pomorzu. Za jego pomocą żołnierze mogą ćwiczyć różne warianty sytuacji bojowych w różnych warunkach atmosferycznych. Mariusz Surowiec
Udostępnij:
Strącono śmigłowiec na pokładzie, którego znajdował się VIP. Grupa żołnierzy dostaje rozkaz przejęcia ocalałych, zabezpieczenia miejsca katastrofy i bezpiecznego przetransportowania ich do bazy.

To scenariusz bojowy zaprezentowany we wtorek na symulatorze Śnieżnik, na którym od teraz trenować będą żołnierze usteckiego Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej.

- System o nazwie Śnieżnik, którego działania jesteśmy świadkami to efekt pracy Wojskowego Instytutu Technicznego z Zielonki i firmy Autocomp Management ze Szczecina. Prace na systemem rozpoczęły się w 2003 roku. Śnieżnik bazuje na rzeczywistej broni bojowej przystosowanej do symulowanego strzelania w bojowych warunkach. System jest wciąż rozwijany i istnieje możliwość jego rozbudowy - mówi Roman Haberek z firmy Autocomp Management.

- Śnieżnik służy głównie do nauki strzelania dla żołnierzy służby przygotowawczych i żołnierzy zawodowych. Śnieżnik pozwala nam na przygotowanie ich do strzelania bojowego, które odbywa się już bezpośrednio na strzelnicy. Jest to ostatni element szkolenia przed pójściem na strzelnicę - opowiada rzecznik prasowy CSMW, kmdr ppor. Robert Biernaczyk. - Odwzorowanie tego co dzieje się w rzeczywistości jest bardzo duże, oczywiście symulator nie zastąpi w pełni działań wykonywanych w świecie realnym, ale pozwala uzyskiwać dużo lepsze efekty szkolenia, czego już doświadczyliśmy. Koszt wykonania całego urządzenia i pomieszczeń, w których się znajdujemy, to 5,5 mln zł. Śnieżnik pozwoli nam zaoszczędzić pieniądze związane z amortyzacją strzelnicy, amunicją czy transportem - kończy Biernaczyk

Śnieżnik to jeden z dwóch symulatorów bojowych, jakie mają do dyspozycji żołnierze na Pomorzu. Za jego pomocą można ćwiczyć różne warianty sytuacji bojowych w różnych warunkach atmosferycznych korzystając jednocześnie z rzeczywistej broni bojowej. Żołnierze widzą na ekranie rzutnika symulowaną scenerię i trenują konkretne scenariusze walki.

Koszt urządzenia to 5,5 mln złotych.

Czytaj także na GP24

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KAT-OLIK
W dniu 22.03.2016 o 13:37, Bodzio napisał:

KAT-OLIK  Ty to masz naprawdę zryty beret. Powinieneś zatrudnić się jako żywy cel. Chłopaki mieliby ubaw na strzelnicy.

 

Na tym "Przechodnim Cyrku?", oj, oj, oj już się boję /Robert.B/ , nigdy więcej strzelania na "Wesołym miasteczku" bo porty obsikane?

Odgłos broni pneumatycznej wywołuje u was poczucie zagrożenia i stres ? to zapraszam do hospicjum, tam jest śmierć i stres.

Potrzymaj osobę obcą za rękę jak umiera, a zrozumiesz co czuje żołnierz trzymający kolegę za rękę. Ale wszystko to ch-j, zrobią wam trenażer z przyjacielem, bez nóg i go będziecie pocieszać.

 

Pozdrawiam.

 

Miłej zabawy w wojsko, ja z ojcem preferowałem topienie ołowianych żołnierzyków. :D

B
Bodzio

KAT-OLIK  Ty to masz naprawdę zryty beret. Powinieneś zatrudnić się jako żywy cel. Chłopaki mieliby ubaw na strzelnicy.

g
gracz komputerowy

Tak i takich nam potrzeba 2m i 100 wagi żądnych krwi. Mięso armatnie jest potrzebne w każdej armii.  ----- Brak słów ------.

 

K
KAT-OLIK

Tak Dominiku na "Git-tarze", ale ty nawet nie wiesz co to znaczy.

mylę się? /ubogi zasób słownictwa/. :D

 

Pozdrawiam.

D
Dominik

No No ----- młody BAWÓŁ ,, rzecznik''    znawca sztuki wojennej ???? pewnie wiedzę wygrał na gitarze.

K
KAT-OLIK
W dniu 17.03.2016 o 21:57, gracz komuterowy napisał:

 Kat - olik ale ty masz naj.......e w tej swojej głowie. Tobie to chyba od tego desantowania i zimnej wody coś się poprzepalało pod daszkiem. . Twoja racja jest zawsze "racniejsza" z tego co widzę. Uczepiłeś się tej dziewczyny i mierzysz ją jakąś miarą dopasowaną do wszystkich innych a nie wiesz kim ona jest i co już osiągnęła w tak krótkim czasie swojej służby. Z ciebie to taki zwykły pieniacz internetowy jest i tyle. Na temat tego trenażera to chyba nic nie wiesz pisząc o plastikowym pistolecie i braku odrzutu - brak mi słów. 

 

"Brak ci słów" - na "forum", ciekawe ile byś ich użyła stojąc na przeciwko "Osiłka" ok. 2m, 100kg, żądnego twojej krwi i nie tylko.

Pewnie nie stanął by na przeciwko i poprosił zastrzelenie -gentlemen z NATO / tyraliery wyszły z mody/ :D .

 

Pozdrawiam.

g
gracz komuterowy
W dniu 17.03.2016 o 12:30, KAT-OLIK napisał:

Widzisz i tu się nie rozumiemy, trenażer dla szeregowca, 4-5 pozycji strzeleckich żaden zaawansowany "Gierka z lat 90" z plastikowym pistoletem, a gdzie odrzut, stres, lepiej zgrali by w"Paintball" na poligonie, przynajmniej adrenalina i ból by im pozostał w świadomości.A tu ciepełko, wszyscy po prysznicu i śniadanku kładą się na sztucznej trawce i myślą -"Gdzie do kurw..y nędzy jest ten VIP", czas wejść na "FB", np taka Gosia j.w. siedzi z komórką już od godz. 8,00.Niech im zrobią jeszcze trenażery do kopania okopów w "Solarium", szeregowy uczy się strzelaćw trenażerze, po co w ogóle to wojsko, niech szeregowi ćwiczą eksternistycznie w domu z mamą pod ręką. Pozdrawiam. P.s. śmieszne są szachy i brydż, książka, to trening dla intelektu, nie mniej ważny niż siłowy,a tu ani jedno , ani drugie.

 


Kat - olik ale ty masz naj.......e w tej swojej głowie. Tobie to chyba od tego desantowania i zimnej wody coś się poprzepalało pod daszkiem. . Twoja racja jest zawsze "racniejsza" z tego co widzę. Uczepiłeś się tej dziewczyny i mierzysz ją jakąś miarą dopasowaną do wszystkich innych a nie wiesz kim ona jest i co już osiągnęła w tak krótkim czasie swojej służby. Z ciebie to taki zwykły pieniacz internetowy jest i tyle. Na temat tego trenażera to chyba nic nie wiesz pisząc o plastikowym pistolecie i braku odrzutu - brak mi słów.

K
KAT-OLIK
W dniu 17.03.2016 o 17:32, OLO MANOLO napisał:

Mają nową zabawkę. Tylko co ze szkoleniem w realu. Byłem kiedyś pod ostrzałem na misji i widziałem, co się robi z żołnierzami ( a nie jest to wstyd ) bo każdy reaguje inaczej, a byli to już żołnierze zaprawieni w boju i wyszkoleni , nie tak jak te harcerzyki, no i jeszcze ta malutka dziewczynka ( ciekaw jestem jak by dała sobie radę w kamizelce OLV , plus plecak. Po 10 m przyj......ła by w drzewo z wycieńczenia. No cóż skoro mamy dziś taki narybek, i takich szkolących, to mamy też taką armię

 

Nawet w głowie poborowi wam się nie mieści, co ci ludzie potrafią znieść,  ściągnięcie paznokcia z lewej ręki to dowcip kolegów / prawej nie ruszają/, nie pytałem, ale chyba niezbędna. 

Ci żołnierze to nie ludzie, każdy chce zaimponować drugiemu, pomijam że żaden szeregowy nie myje się w ciepłej wodzie, ale też nie mieszka w ocieplanych pomieszczeniach.

Mówi wam to coś?

A ich trenażerem jest kumpel z pryczy, na którym uczy się zabijać. Każdy słaby poborowy to

"Zajec", 90% "Zajców" ulega wypadkom w wojsku. "Pagib na polu chwały". :D

 

Pozdrawiam.

 

P.s. Teraz wiesz Gosiu, czym się różnisz od żołnierzy.

K
KAT-OLIK
W dniu 17.03.2016 o 17:32, OLO MANOLO napisał:

Mają nową zabawkę. Tylko co ze szkoleniem w realu. Byłem kiedyś pod ostrzałem na misji i widziałem, co się robi z żołnierzami ( a nie jest to wstyd ) bo każdy reaguje inaczej, a byli to już żołnierze zaprawieni w boju i wyszkoleni , nie tak jak te harcerzyki, no i jeszcze ta malutka dziewczynka ( ciekaw jestem jak by dała sobie radę w kamizelce OLV , plus plecak. Po 10 m przyj......ła by w drzewo z wycieńczenia. No cóż skoro mamy dziś taki narybek, i takich szkolących, to mamy też taką armię

 

Ona marzy o wojsku które nie walczy, fajna praca za biurkiem, a powinni tą "cienką pizdę - jej słowa"

pozbawić wody do mycia przez trzy tygodnie, wysłać jak mnie na 1,5 roku na poligon.

Sranie w lesie, woda tylko do picia /małe przerwy/, nie myślcie że w domu "Na Wicku" w kantynie.

A na koniec "Chcesz zostać zawodowcem", mam zawód wyuczony - nie dziękuję. Mam kolegów do dziś, bo nie znosiłem tych upokorzeń dla siebie, kiedyś w wojsku było "Jeden za wszystkich, wszyscy

za .......". Powinni te "Cienkie cipy" testować co pół roku, bo z większości robią się "Wieloryby", jak z policjantek.

 

Pozdrawiam.

O
OLO MANOLO
W dniu 17.03.2016 o 17:18, KAT-OLIK napisał:

Nic nie rozumiem, że żaden "t.z. Trepów" im nic nie wytłumaczy, np. zapasy z żołnierzem rosyjskim,tam nikt nie puka w matę, bo jak zapukasz to cię po prostu nie ma, "ciota" - chyba lepiej w łagrze wylądować /łaska duszącego/. A tu szeregowi /mięso armatnie/ szkolą się na trenażerach, po co - szkoda prądu.Rozumiem specjalistów i oficerów, ale "Tatar". Pozdrawiam.

Mają nową zabawkę. Tylko co ze szkoleniem w realu. Byłem kiedyś pod ostrzałem na misji i widziałem, co się robi z żołnierzami ( a nie jest to wstyd ) bo każdy reaguje inaczej, a byli to już żołnierze zaprawieni w boju i wyszkoleni , nie tak jak te harcerzyki, no i jeszcze ta malutka dziewczynka ( ciekaw jestem jak by dała sobie radę w kamizelce OLV , plus plecak. Po 10 m przyj......ła by w drzewo z wycieńczenia. No cóż skoro mamy dziś taki narybek, i takich szkolących, to mamy też taką armię

K
KAT-OLIK
W dniu 17.03.2016 o 17:03, OLO MANOLO napisał:

Zabawa w wojsko??? taniej byłoby wysłać ich na strzelnicę w trakcie odpustu, aby postrzelali z wiatrówki. Komu ma to służyć ??? Szkolenie w cieple, przy zacofanym programie komputerowym. Kogo szkoli dziś Centrum ??? No chyba, że szkolenie to jest tylko zasłoną dymną,że coś się robi w Centrum. Jak już wcześniej ktoś napisał szkoda kasy, a tych pseudo żołnierzy wysłać do prawdziwych jednostek liniowych na praktykę aby powąchali rzemiosła wojskowego.

 

Nic nie rozumiem, że żaden "t.z. Trepów" im nic nie wytłumaczy, np. zapasy z żołnierzem rosyjskim,

tam nikt nie puka w matę, bo jak zapukasz to cię po prostu nie ma, "ciota" - chyba lepiej w łagrze wylądować /łaska duszącego/. A tu szeregowi /mięso armatnie/ szkolą się na trenażerach, po co - szkoda prądu.

Rozumiem specjalistów i oficerów, ale "Tatar".

 

Pozdrawiam.

G
Grześ

MAŁGOŚKA !!!!! a co Ty tam robisz we wojsku ???? To już w cywilu nie było chłopaka, który by ,,,,???

Pytanko:

Czy Ty także nosisz BGS-Y

 

O
OLO MANOLO

Zabawa w wojsko??? taniej byłoby wysłać ich na strzelnicę w trakcie odpustu, aby postrzelali z wiatrówki. Komu ma to służyć ??? Szkolenie w cieple, przy zacofanym programie komputerowym. Kogo szkoli dziś Centrum ??? No chyba, że szkolenie to jest tylko zasłoną dymną,że coś się robi w Centrum. Jak już wcześniej ktoś napisał szkoda kasy, a tych pseudo żołnierzy wysłać do prawdziwych jednostek liniowych na praktykę aby powąchali rzemiosła wojskowego.

 

K
KAT-OLIK
W dniu 17.03.2016 o 11:30, antykomuch napisał:

Jak durnym komuszym łbem trzeba być, żeby pisać takie bzdety? Co żołnierz zamiast symulatorów ma dostać szachownicę i karty? I co na polu bitwy z nimi zrobi, zagra w brydża z przeciwnikiem, a ten kto przegra to się grzecznie wycofa? Co za skończony dureń mógł napisać takie kretynizmy? Żołnierz nie jest od grania w brydża, czy w szachy. On ma się szkolić, szkolić w posługiwaniu się bronią, walce, taktyce, ćwiczyć fizycznie, a nie grać w brydża. Tylko komuch nienawidzący Polski i polskiej armii oraz czujący zagrożenie w podnoszeniu siły naszej armii atakuje tak wściekle tak genialne rozwiązania jak supernowoczesne symulatory. Armia USA używa takich z doskonałym skutkiem, ale dla komucha w Polsce są one złem. Żołnierz nie wychodząc z sali może przećwiczyć mnóstwo wariantów i zanim wyjdzie na poligon mieć już podstawy zachowania danej sytuacji wyćwiczone, dzięki czemu na poligonie można zacząć ćwiczenia ogniowe, bez niepotrzebnego marnowania czasu na wyjaśnianie podstaw i teorii, których to żołnierz przećwiczył i nauczył się na symulatorach.PS. Tylko wyjątkowy idiota porównałby PlayStation (jeszcze napisane z błędem) do nowoczesnego, zaawansowanego symulatora pola walki, czyż nie katoliku?

 

Synku nie wiesz o czym mówisz, ja w przeciwieństwie do Ciebie desantowałem się i walczyłem z żołnierzami rosyjskimi, i uwierz mi, to najlepszy "Trenażer" na świecie, bo takiej agresji i chęci przetrwania nie zobaczysz w żadnej innej armii, saperką rozbili by te wasze przedszkole w "tri-mi-ga", tam walka toczy się o przetrwanie, nawet w czasie pokoju.

 

Pozdrawiam.

K
KAT-OLIK
W dniu 17.03.2016 o 14:06, Gosia napisał:

twoja gramatyka tez wiele pozostawia do życzenia...nie masz się czego czepiać już?.Żałosny jesteś. Ciebie raczej nic nie pobudza do myślenia widząc co piszesz....Tyle w tym temacie

 

Jeśli rozumiem chodzi o odstępy między wierszami, a to już musisz wyjaśnić z "GP24" moje były prawidłowe, jak i szkolenie wojskowe.

Walczyłaś już na bagnety i wręcz, czy to też przerabiacie na trenażerach?

 

Pozdrawiam, niebieski beret z Lęborka, mówi Ci to coś?

/historia oręża się kłania/, ja znałem swoich przeciwników. :D

Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie