MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zorza polarna widziana nad Bałtykiem. Zachwycający taniec kolorów na niebie

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Natura wynagrodziła cierpliwych, którzy czekali do późnej nocy na zorzę polarną. Mimo, że zorza najczęściej występuje w okolicach bieguna północnego i południowego, to przy sprzyjających warunkach można ją ujrzeć również u nas - m.in. z terenu Słowińskiego Parku Narodowego. Czy warto? Powoduje ono ciarki, emocje i po prostu zachwyca - mówi Magda Jędro, przyrodniczka z zawodu i zamiłowania.
Natura wynagrodziła cierpliwych, którzy czekali do późnej nocy na zorzę polarną. Mimo, że zorza najczęściej występuje w okolicach bieguna północnego i południowego, to przy sprzyjających warunkach można ją ujrzeć również u nas - m.in. z terenu Słowińskiego Parku Narodowego. Czy warto? Powoduje ono ciarki, emocje i po prostu zachwyca - mówi Magda Jędro, przyrodniczka z zawodu i zamiłowania. Magdalena Jędro
Natura wynagrodziła cierpliwych, którzy czekali do późnej nocy na zorzę polarną. Zdjęcia są zachwycające. Widzimy na nich niezwykle widowiskowe i fascynujące zjawisko świetlne na niebie spowodowane przez Słońce. Mimo, że zorza najczęściej występuje w okolicach bieguna północnego i południowego, to przy sprzyjających warunkach można ją ujrzeć również u nas - m.in. z terenu Słowińskiego Parku Narodowego. Czy warto? Powoduje ono ciarki, emocje i po prostu zachwyca - mówi Magda Jędro, przyrodniczka z zawodu i zamiłowania.

Wpatrzonych w niebo tej nocy było wielu mieszkańców Pomorza. Ci, którzy wykazali się cierpliwością, ujrzeli przepiękne zjawisko świetlne na niebie. Jedną z tych osób była Magdalena Jędro, przyrodniczka z zawodu i zamiłowania, na co dzień pracownik Słowińskiego Parku Narodowego.

- Fani zórz z Pomorza są w żałobie po nocy z 10 na 11 maja. Zwykle to w naszym regionie zorzę widać najlepiej, a przedwczoraj kto nie pojechał w inną część Polski, ten przełykał łzy goryczy, ze względu na zachmurzenie w przeważającej części Pomorza. Co tam się musiało dziać nad tymi chmurami! Była to przecież noc z turbo-zorzą, największa od dziesięcioleci, widoczna w Alpach i Afryce. Kto mógł, ten wyciągał telefon i pstrykał z balkonu zdjęcia, o których ja mogę pomarzyć - mówi Magda Jędro.

Ale w nocy z 11 na 12 maja i Pomorzanie mogli ujrzeć zorzę.

- Wczoraj okazało się, że zorzowy spektakl nadal trwał, ale w dzień i póki co było zbyt jasno, aby można go było zobaczyć lub sfotografować. Zapowiedzi na wieczór były optymistyczne, acz ostrożne. Noc była piękna, jasna, księżycowa, gwiaździsta i bardzo zimna, ale ruszyłam. Gdy tylko się ściemniło, o godz. 22:30 oczom moim ukazała się ONA - widać było świetlne filary, ruch zorzy i w pewnym momencie delikatny czerwony kolor. Kto widział, ten wie, że choć aparat widzi świat inaczej niż ludzkie oko, to wcale nie umniejsza to piękna tego zjawiska. Powoduje ono ciarki, emocje i po prostu zachwyca.
Warto było marznąć! - dzieli się wrażeniami Magda.

Zorza związana jest z aktywnością słoneczną, podczas której Słońce wyrzuca w kierunku Ziemi naładowane cząstki protonów i elektronów. Związana jest z przepływem prądu w jonosferze, a więc na wysokości ok. 100 km nad powierzchnią Ziemi. Słońce cały czas emituje strumień naładowanych cząstek, ale podczas rozbłysków ich intensywność wyraźnie wzrasta. Jako, że pole magnetyczne Ziemi chroni naszą planetę, to cząstki wyrzucane są w kierunku bieguna północnego i południowego. W wyniku zetknięcia cząstek z gazami znajdującymi się w naszej atmosferze powstaje niesamowity efekt świetlny w postaci zorzy polarnej.

Nie trzeba jednak rozumieć powstawania tego zjawiska. Można się po prostu zachwycać! Bez rozumienia.

od 7 lat
Wideo

Ukraina rozpocznie oficjalne rozmowy o przystąpieniu do UE

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza