Błędy, które zdaniem ekspertów popełniają kierowcy i rowerzyści

AS
istockphoto.com/David_Sch
Kierowcy i rowerzyści oskarżają siebie nawzajem o wiele przewinień na drogach. Zobaczmy, jakie grzechy główne są popełniane przez obie grupy zdaniem ekspertów - czytamy w Onecie.

Kierowcy samochodów i rowerzyści nie darzą się wielką sympatią już od wielu lat. Kierowcy nie uznają rowerzystów za pełnoprawnych użytkowników dróg, a miłośnicy jednośladów twierdzą, że powinny mieć większe przywileje, ponieważ są niechronionymi uczestnikami ruchu - czytamy w Onecie.

Eksperci obu grup zostali zaproszeni do określenia siedmiu grzechów głównych rowerzystów i kierowców. O błędach kierowców mówił Marcin Hyła, prezes Stowarzyszenia Miasta dla Rowerów, a o przewinieniach rowerzystów Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców - możemy przeczytać w Onet.pl.

Siedem grzechów głównych kierowców przedstawił Marcin Hyła, prezes stowarzyszenia Miasta dla Rowerów podczas rozmowy z Onetem:

1. Wyprzedzanie "na gazetę"
2. Blokowanie rowerzysty na skrzyżowaniu
3. Brak sygnalizowania zamiaru skrętu
4. Nieustępowanie pierwszeństwa przejazdu
5. Bezmyślne parkowanie i blokowanie infrastruktury rowerowej
6. Nadmierna prędkość
7. Nietraktowanie rowerzystów jako pełnoprawnych uczestników ruchu

Siedem grzechów głównych kierowców przedstawił Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców podczas rozmowy z Onetem:

1. Brak oświetlenia roweru po zmierzchu
2. Poruszanie się rowerzysty środkiem pasa
3. Przejeżdżanie przez przejście dla pieszych
4. Brak sygnalizacji skrętu
5. Jeżdżenie pod prąd
6. Jeżdżenie ulicami, mimo że obok jest ścieżka rowerowa
7. Niekulturalne i złośliwe zachowania

Źródło: Onet.pl

Przekop Mierzei Wiślanej będzie kontynuowany mimo skarg

Wideo

Materiał oryginalny: Błędy, które zdaniem ekspertów popełniają kierowcy i rowerzyści - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malek

Większość kierowców nie zna przepisów dotyczących rowerzystów. Nie wiedzą na przykład, że przepisy dotyczące pierwszeństwa rowerzysty na przejeździe są zupełnie inne niż w przypadku pieszego na przejściu. Bardzo często nie wiedzą, że rowerzysta ma prawo jechać pod prąd na drodze jednokierunkowej pomimo braku wyznaczonego kontrpasa, o ile na drodze obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/godz, a pod znakami B-2 (zakaz wjazdu) i D-3 (droga jednokierunkowa) umieszczone są tabliczki T-22 (nie dotyczy rowerów). Niektórzy kierowcy przekonani są nawet, że jeżeli kontrpas jest wyznaczony, to rowerzyści powinni jeździć tylko po nim w obu kierunkach. Nawet kierowcy zawodowi nie mają pojęcia, że jeśli jadą autobusem na buspasie, to nie mają prawa wyprzedzać rowerzysty jadącego (zgodnie z przepisami) przy prawej stronie przyległego pasa, bo nie są w stanie zachować minimalnego odstępu 1 metra wymaganego przy wyprzedzaniu rowerzysty, a żaden przepis nie zwalnia ich z takiego obowiązku. Przepisów nie znają też osoby odpowiedzialne za oznakowane dróg publicznych. Gdyby znały, to by wiedziały, że minimalna szerokość dwukierunkowego przejazdu dla rowerzystów wynosi 3 metry, a jednokierunkowego 1.8 metra. A bardzo często wyznaczone przejazdy tych warunków nie spełniają. Wiedziałyby też, że wyznaczanie przejść dla pieszych na drogach dla rowerów za pomocą samych znaków poziomych P-10 jest nieskutecznie, bo do wyznaczenia przejścia konieczne są znaki pionowe D-6 (przejście dla pieszych), a sama "zebra" nie jest nawet wymagana. Ale jeśli już jest, jej minimalna szerokość wynosi 4 metry.

G
Gość

Główny problem w kraju Polan jest taki, że każdy musi mieć. Rowerzyści muszą mieć w mieście wydzielone pasy dla rowerów nawet tam, gdzie nie ma miejsca. Kierowcy muszą się poruszać z prędkościami bliskimi do końca licznika, muszą mieć pierwszeństwo i kontrolę tak jak i rowerzyści. A jeszcze mamy urzędników, którzy muszą być najmądrzejsi. Czyli w tym kraju nie ma miejsca dla zwykłych ludzi -co było do okazania.

G
Gość
11 sierpnia, 13:26, Zbigniew Rusek:

Ja bym za główny grzech rowerzystów uznał dyktowanie tempa autobusom (autobus ma spore gabaryty, wiec musi mieć dużo miejsca do wykonania manewru wyprzedzenia, a rowerzyści wręcz to utrudniają autobusom - rowerzysta powinien mieć obowiązek zjechania na chodnik, jeśli warunki drogowe uniemożliwiają dokonanie bezpiecznego manewru wyprzedzania przez autobus). Także ta zabawa w ciuciubabkę z autobusami to plaga. Powiedzmy, że wreszie uda się autobusowi wyprzedzić rower. Potem autobus ma przystanek, więc rower go dopędza. Rowerzysta - zamiast puścić przodem autobus - omija stojący autobus na przystanku, czym skazuje autobus na jazdę z szybkością roweru (czyli na PIERWSZYM biegu, a to oznacza ogromne zużycie paliwa). Autobus nie ma warunków do wyprzedzenia roweru, gdyż jest ruch z przeciwka a cyklista ani myśli zjechać na chodnik i zmusza autobus do jazdy na pierwszym biegu. kierowcy autobusów nie powinni się tak cackać z rowerzystami i pieszymi, lecz TRĄBIĆ na nich.

Drogi Panie.

To, że chciałby Pan żeby co było tak jak Pan chce to nie to samo co przepisy ruchu drogowego. A więc, jeśli nie ma drogi dla rowerów, a ulica ma ograniczoną prędkość poniżej 70 km/h to rowerzysta ma prawo jechać nią i nie am obowiązku uciekać na chodnik lub stawać i czekać aż sznur pojazdów przejedzie. Jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu tyle że wolnym. To tak jakby zaraz tirowcy odezwali się, żeby im osobówki z drogi zjeżdżały bo jemu się spieszy bo wiezie dostawę do sklepu. Nie. Prawo jjst jednoznaczne. I jeśli rowerzysta nie łamie przepisów to na kierowcy autobusu spoczywa ciężar wykonania manewru tak, żeby było bezpiecznie. I tak, jestem kierowcą osobówki, a na rowerze nie siedziałem od dobrych 13 lat oraz mam im wiele za złe. ale znam przepisy i stosuje się do nich i oczekuję stosowanie się do ni od innych, to, że muszę zwolnić to nie wina rowerzysty a infrastruktury(mówimy o miejscach gdzie rowerzysta jedzie zgodnie z przepisami ulicą)

A
Agnieszka Chmiel

Niestety rowerzyści nie stosują się do przepisów o ruchu drogowym.Nie mówię że wszyscy,ale większość.Tam, gdzie jest ścieżka rowerowa jadą jezdnią,a tam gdzie jej nie ma to chodnikiem.Malo tego... Jeszcze pretensje do pieszych mają za utrudnianie przejazdu.Ja nie ustępuje rowerzystom na chodniku.Niech sobie dzwonią na Policję.Chodnik jest dla pieszych a nie dla "[obraźliwe]owcow"

A
Agnieszka Chmiel
11 sierpnia, 13:26, Zbigniew Rusek:

Ja bym za główny grzech rowerzystów uznał dyktowanie tempa autobusom (autobus ma spore gabaryty, wiec musi mieć dużo miejsca do wykonania manewru wyprzedzenia, a rowerzyści wręcz to utrudniają autobusom - rowerzysta powinien mieć obowiązek zjechania na chodnik, jeśli warunki drogowe uniemożliwiają dokonanie bezpiecznego manewru wyprzedzania przez autobus). Także ta zabawa w ciuciubabkę z autobusami to plaga. Powiedzmy, że wreszie uda się autobusowi wyprzedzić rower. Potem autobus ma przystanek, więc rower go dopędza. Rowerzysta - zamiast puścić przodem autobus - omija stojący autobus na przystanku, czym skazuje autobus na jazdę z szybkością roweru (czyli na PIERWSZYM biegu, a to oznacza ogromne zużycie paliwa). Autobus nie ma warunków do wyprzedzenia roweru, gdyż jest ruch z przeciwka a cyklista ani myśli zjechać na chodnik i zmusza autobus do jazdy na pierwszym biegu. kierowcy autobusów nie powinni się tak cackać z rowerzystami i pieszymi, lecz TRĄBIĆ na nich.

Jeśli jest wyznaczona ścieżka rowerowa to co rowerzyści robią na jezdni?Policja nic z tym nie robi niestety :(

Z
Zbigniew Rusek

Ja bym za główny grzech rowerzystów uznał dyktowanie tempa autobusom (autobus ma spore gabaryty, wiec musi mieć dużo miejsca do wykonania manewru wyprzedzenia, a rowerzyści wręcz to utrudniają autobusom - rowerzysta powinien mieć obowiązek zjechania na chodnik, jeśli warunki drogowe uniemożliwiają dokonanie bezpiecznego manewru wyprzedzania przez autobus). Także ta zabawa w ciuciubabkę z autobusami to plaga. Powiedzmy, że wreszie uda się autobusowi wyprzedzić rower. Potem autobus ma przystanek, więc rower go dopędza. Rowerzysta - zamiast puścić przodem autobus - omija stojący autobus na przystanku, czym skazuje autobus na jazdę z szybkością roweru (czyli na PIERWSZYM biegu, a to oznacza ogromne zużycie paliwa). Autobus nie ma warunków do wyprzedzenia roweru, gdyż jest ruch z przeciwka a cyklista ani myśli zjechać na chodnik i zmusza autobus do jazdy na pierwszym biegu. kierowcy autobusów nie powinni się tak cackać z rowerzystami i pieszymi, lecz TRĄBIĆ na nich.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3