MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Instruktor prawomocnie skazany za spowodowanie wypadku szybowca w Krępie Słupskiej

oprac. Wojciech Frelichowski
Do wypadku szybowca doszło 3 lipca 2018 roku w pobliżu Krępy Słupskiej.
Do wypadku szybowca doszło 3 lipca 2018 roku w pobliżu Krępy Słupskiej. Łukasz Capar
Pilot instruktor szybownictwa został w czwartek prawomocnie skazany przez Sąd Okręgowy w Słupsku za spowodowanie wypadku szybowca w Krępie Słupskiej, którego skutkiem była śmierć 17-letniego kursanta. Do wypadku doszło 3 lipca 2018 roku.

Sąd Okręgowy w Słupsku rozpoznał apelację od wyroku, który 14 października 2022 r. zapadł w sądzie rejonowym. Wówczas sędzia Ryszard Błencki uznał 76-letniego obecnie Andrzeja R. - pilota instruktora - za winnego spowodowania wypadku szybowca ze skutkiem śmiertelnym i za to skazał go na 2 lata pozbawienia wolności. Orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich statków powietrznych na okres 10 lat, zapłatę nawiązki po 20 tys. zł rodzicom nieżyjącego 17-latka oraz kosztów sądowych, do wysokości 30 tys. zł i opłaty sądowej w kwocie 300 zł.

Sąd I instancji uniewinnił wówczas oskarżonego od zarzutów trzykrotnego wyłudzenia od lekarza orzecznika nieprawdy w dokumentach poświadczających wymagany stan jego zdrowia jako instruktora lotnictwa. Ocenił, że działanie oskarżonego musiałoby być podstępne, lekarz orzecznik musiałby zostać ewidentnie oszukany, a na to - zdaniem sądu - zabrakło dowodów. Medyk nie został przesłuchany w śledztwie, a gdy rozpoczął się proces – już nie żył.

W czwartek sąd w trzyosobowym składzie utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji w zakresie winy i sprawstwa wypadku szybowca, którego skutkiem była śmierć kursanta. Uchylił zaskarżony wyrok w części uniewinniającej Andrzeja R. od trzech czynów związanych z wyłudzeniem nieprawdy w dokumentach. W tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Słupsku.

Ponadto zasądził od oskarżonego na rzecz obojga oskarżycieli posiłkowych, rodziców nieżyjącego 17-latka, po 840 zł tytułem wydatków poniesionych na adwokata w postępowaniu przed sądem II instancji.

- W czasie, kiedy doszło do tragedii, do śmierci pokrzywdzonego, oskarżony w ogóle nie powinien wsiadać do szybowca. To nie budzi wątpliwości – mówił sędzia sprawozdawca Robert Rzeczkowski w motywach ustnych wyroku.

W ocenie sądu dowodzi temu jednoznacznie jasna, spójna opinia biegłego diabetologa. Stwierdził on, że w 2018 r. oskarżony „nie powinien pełnić funkcji instruktora latania szybowcami ze względu na hipoglikemię, która może objawiać się zaburzeniami świadomości”. Zgodnie z danymi z pamięci glukometru pacjenta od lutego 2017 r. nie powinien on wykonywać zawodu instruktora szybowcowego.

- Gdyby lekarz orzecznik, wydający zezwolenie na latanie, znał historię choroby, którą przechodzi oskarżony, zwłaszcza te wskazania glukometru z 2017 r. to należy założyć z całą pewnością, że nie wydałby zaświadczenia o zdolności do latania oraz do tego by oskarżony został instruktorem – powiedział sędzia.

Zdaniem sądu oskarżony podstępem uzyskał trzy kolejne zaświadczenia, które pozwalały mu latać.

- Bo to nie jest tylko kwestia wypełnienia ankiety, w której jednoznacznie stwierdza on, że nie ma cukrzycy i nie bierze leków, co w konsekwencji powoduje, że lekarz orzecznik nie zleca dodatkowych badań. (…) Niepoinformowanie o chorobie, wzięcie leków, które powodowały, że poziom cukru był prawidłowy. To jest właśnie ten podstęp – zaznaczył sędzia Rzeczkowski.

Sąd podkreślił, że tego tragicznego dnia lot z pokrzywdzonym kursantem był 31. dla oskarżonego instruktora.

- Musiał być zmęczony. Latał bez odpoczynku, cały czas musiał być skoncentrowany na uczniach. Oni nie potrafili latać, dopiero się uczyli. Dochodzi do manewru esowania, potem szybowiec spada na ziemię – wskazał sędzia.

Zaznaczył, że w ocenie biegłego z zakresu lotnictwa instruktor nie mógł zlecić uczniowi pierwszego dnia kursu esowania, bo on tego po prostu robić nie potrafił.

- Sam ten manewr też nie został wykonany prawidłowo, tu doszło do błędu, który doprowadził do wypadku szybowca i w konsekwencji do śmierci pokrzywdzonego – mówił sędzia, wskazując na opinię biegłego.

Podkreślił, że z kolei biegła, która analizowała dokumentację medyczną oskarżonego i jednocześnie poszkodowanego w wypadku szybowca, nie stwierdziła, by doszło u niego do udaru niedokrwiennego i do utraty świadomości. Ten argument podnosiła obrona.

Zdaniem sądu okręgowego ustalenia sądu rejonowego co do przypisania oskarżonemu popełnienia pierwszego z czynów, czyli spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym jest prawidłowe. Natomiast w kwestii pozostałych czynów, w ocenie sądu II instancji, oskarżony wypełnił znamiona przestępstw z art. 272 kk.

Ponownie stanie przed sądem za przestępstwa związane z wyłudzeniem od lekarza orzecznika nieprawdy w dokumentach uprawniających go do latania.

Od wyroku, w części, w której ten został utrzymany w mocy przysługuje kasacja, od tej, w której został on uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania przysługuje skarga.

Apelację od wyroku wniosły wszystkie strony postępowania - prokurator, oskarżyciele posiłkowi i obrońca. Prokurator i oskarżyciele posiłkowi domagali się uchylenia wyroku sądu I instancji w części uniewinniającej oskarżonego. Ponadto rodzice 17-latka chcieli wyższej kary dla oskarżonego za spowodowanie wypadku szybowca. Obrońca wnosiła o uniewinnienie oskarżonego od tego czynu.

Co się wydarzyło 3 lipca 2018 roku?

Tego dnia szybowiec z instruktorem i 17-letnim kursantem Krystianem D. wystartował z lotniska w Krępie Słupskiej. To był lot szkoleniowy, dziewiąty w życiu chłopca, który 3 lipca rozpoczął kurs podstawowy. Niedaleko od miejsca startu, ok. godz. 12.30 instruktor zgłosił obsłudze naziemnej, że ma problemy w trakcie lotu i musi lądować. Następnie kontakt radiowy się urwał. Szybowiec wpadł w korkociąg i rozbił się w młodniku w miejscowości Łupiny. 17-letni Krystian D. nieprzytomny, w ciężkim stanie trafił do szpitala. Po kilku godzinach zmarł. Z obrażeniami ciała hospitalizowany był również instruktor.
(PAP)

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza