MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Proces w sprawie katastrofy na drodze Kołdowo-Pawłówko po latach. Kierowca autobusu stanie przed sądem

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Wypadek autobusu 6 grudnia 2013 roku prokuratura uznała za katastrofę w ruchu lądowym
Wypadek autobusu 6 grudnia 2013 roku prokuratura uznała za katastrofę w ruchu lądowym Archiwum Polska Press
Po ponad 10 latach od wypadku autobusu na drodze między Kołdowem a Pawłówkiem na trasie Człuchów-Przechlewo, w którym zginęła jedna osoba, przed Sądem Okręgowym w Słupsku rozpocznie się proces kierowcy oskarżonego o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.

6 grudnia 2013 roku pogoda dała się we znaki kierowcom. Silny i porywisty wiatr, oblodzone drogi i padający śnieg. Chwilami oprócz niego nie było widać nic. Tamtego dnia autobus prywatnego przewoźnika wyruszył w trasę. Tuż przed południem na prostym odcinku drogi na trasie między Człuchowem a Przechlewem w okolicy miejscowości Pawłówko uderzył w przydrożne drzewo.
Do akcji wyruszyły służby. Strażacy i ratownicy medyczni pracowali w bardzo trudnych warunkach. Pogoda utrudniała akcję ratunkową.

Na miejscu zginęła 55-letnia mieszkanka Przechlewa. Sześć osób było w stanie ciężkim, lżej rannych – 17. Pokrzywdzeni w bardzo różnym stanie trafili do szpitali w Człuchowie, Chojnicach, Więcborku, Miastku, Szczecinku i Tucholi. Pięć osób nie potrzebowało żadnego wsparcia medycznego. Najpoważniejszy był stan kierowcy autobusu – Zenona G.

Od początku wszystko wskazywało na to, że kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, ale wtedy jego przesłuchanie było niemożliwe.

Autobusem podróżowała głównie młodzież szkolna. Kilkanaście osób to uczniowie Zespołu Szkół Agrobiznesu. Jednak tamtego dnia frekwencja w szkole nie była najwyższa, bo część młodzieży z powodu pogody w ogóle nie dotarła do szkół. Ostatecznie policzono, że pasażerów było 37.

Kilka miesięcy później śledztwo wciąż było prowadzone "w sprawie", a nie przeciwko konkretnej osobie. Do Prokuratury Rejonowej w Człuchowie docierały pierwsze opinie biegłych. Jedna z nich dotyczyła mocowania foteli. Okazała się korzystna dla przewoźnika – były zamocowane prawidłowo.

Później dotarły opinie lekarzy – z sekcji zwłok ofiary i dotyczące obrażeń pasażerów. Jednak sprawa została na długie lata zawieszona.

- Na pewnym etapie niemożliwe było ustalenie miejsca pobytu Zenona G. Później nastąpiła zmiana prokuratora po przejściu pierwszego prowadzącego w stan spoczynku – wyjaśnia Mariusz Radomski, człuchowski prokurator rejonowy.

Dopiero w tym roku do Sądu Okręgowego w Słupsku trafił akt oskarżenia przeciwko 57-letniemu Zenonowi G.
- Kierowca autobusu został oskarżony o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym w dniu 6 grudnia 2013 roku na drodze pomiędzy Kołdowem a Pawłówkiem w gminie Przechlewo, w której zginęła na miejscu 55-letnia kobieta – mówi prokurator Mariusz Radomski. - Katastrofa ta zagrażała zdrowiu i życiu 37 pasażerów autobusu, spośród których 9 osób doznało średnich obrażeń ciała, czyli powodujących rozstrój czynności narządów ciała powyżej 7 dni. Pokrzywdzeni to głównie młodzież, urodzona w latach 90. Do zdarzenia doszło, gdy Zenon G. nie dostosował prędkości do warunków atmosferycznych i drogowych, zjechał z drogi na pobocze i uderzył w drzewo. Kierowca był trzeźwy. W czasie śledztwa nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia, w których tłumaczył zdarzenie warunkami pogodowymi.

Za nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób, której następstwem jest także śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Wkrótce rozpocznie się proces.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza