Ludzie chcą pomóc rodzinie z Motarzyna. Zginął ojciec

Monika Zacharzewska monika.zacharzewska@mediaregionalne.pl
Ludzie chcą pomóc rodzinie z Motarzyna. Zginął ojciec.
Ludzie chcą pomóc rodzinie z Motarzyna. Zginął ojciec. sxc.hu
Udostępnij:
Dzisiaj odbędzie się pogrzeb 46-latka z Motarzyna, który zginął w czasie pracy w lesie. Zostawił żonę z ośmiorgiem małych dzieci. Nasi czytelnicy oferują pomoc rodzinie.

Pan Marek we wtorek pracował w lesie na zlecenie zakładu usług leśnych. W czasie wycinki drew został przygnieciony konarem. Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził zgon. Natomiast inspektor pracy zauważył, że w czasie wycinki drzew nie zostały zachowane zasady bezpieczeństwa pracy.

46-latek był bezrobotny, nie miała prawa do zasiłku, dorabiał sobie pracami dorywczymi w lesie. Właśnie takimi jak we wtorek.

Zobacz także: Tragedia w lesie. Zginął ojciec ośmiorga dzieci

O tragedii natychmiast zrobiło się głośno w miejscowości z której pochodzi. To mieszkańcy Motarzyna poinformowali nas, że pan Marek osierocił ośmioro dzieci, najmłodsze ma dwa latka, najstarsze jest w piątej klasie podstawówki. Jego żona też nie pracuje.

Rodzina żyła bardzo ubogo, ale ojciec starała się zapewniać jej godziwy byt. Po naszym wczorajszym artykule o tragedii i apelu o pomoc rodzinie, do szkoły podstawowej w Motarzynie i ośrodka pomocy społecznej w Dębnicy Kaszubskiej zgłosiło się sporo osób oferujących pomoc.

- To i mieszkańcy gminy Dębnica Kaszubska i słupszczanie. Adresy osób ze Słupska zapisujemy w specjalnym zeszyciku i nasz samochód będzie podjeżdżał do nich, by odbierać dary - powiedziała nam wczoraj Krystyna Szustak, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Dębnicy Kaszubskiej.

- Wczoraj rozmawiałam z mamą tej gromadki. Ma zrobić listę rzeczy najbardziej jej potrzebnych, podać wiek i dokładne rozmiary dzieci, by trafiała do nich odpowiednia odzież. Gdy to od niej dostaniemy, poinformujemy czytelników "Głosu Pomorza"- mówi pani kierownik.

Dzisiaj odbędzie się pogrzeb pana Marka. O godz. 11 rozpocznie się msza św. w kościele w Motarzynie, a następnie kondukt przejedzie na cmentarz do Budowa.

Przypominamy, że osoby chcące pomóc rodzinie z Motarzyna mogą zgłaszać się do szkoły w tej miejscowości, tel. 59 858 25 13, lub do Ośrodka Pomocy Społecznej w Dębnicy Kaszubskiej ul. Zjednoczenia 26, tel. 59 841 21 89.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie mogę, "starał sie zapewnic byt rodzinie" chyba pod miejscowym barem.Oboje naduzywali alkoholu, dzieci sobie jakos radzą.Jedno pilnuje drugiego.Jak to w wielodzietnej patologicznej rodzinie bywa.

Wiesz co? kim kolwiek jestes jestes sam patologiczny i nie zyczę tobie takiej tragedi ....jaką spotkala tą rodzinę ,,gorsze patologie sa tam gdzie jest jedno dziecko i udają szczesliwą rodzinke ........a u Marka to kochająca sie rodzina i nalezy się im pomoc ....a drugim razem nim zaczniesz pisac to sam wytrzezwiej ,
p
proszę o kulturę
na rente niech nie liczą,ojciec dzieci nie pracował,nie odprowadzał składek.

Dzieciom chyba z urzędu należy się zabezpieczenie.Kiedyś przynajmniej tak było.Nie można zostawić przynajmniej dzieci bez pomocy.
b
babcia
na rente niech nie liczą,ojciec dzieci nie pracował,nie odprowadzał składek.
G
Gość
Rodzinie z pewnością należy się pomoc, cieszę się że jest tyle osób chętnych by im pomóc.

Niestety przy każdej takiej tragedii nachodzi mnie jedno. Wiem, że można kochać dzieci, chcieć je mieć, ale w takiej ilości? Wiele osób dobrze sytuowanych zastanawia się nad posiadaniem jednego potomka, czy zdoła je utrzymać? Godnie wychować? Utrzymanie ośmiorga dzieci przy zarobkach obu rodziców na poziomie powiedzmy średniej krajowej jest ciężkie, a co dopiero w sytuacji gdy pracuje tylko jeden z rodziców. Może nie powinnam w tym momencie ludzi oceniać, ale szkoda mi ich zważywszy na to że to jeszcze maleństwa, a na pomoc Państwa polskiego nie mają co liczyć. Dorze, że są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie.
g
gość
Nie mogę, "starał sie zapewnic byt rodzinie" chyba pod miejscowym barem.Oboje naduzywali alkoholu, dzieci sobie jakos radzą.Jedno pilnuje drugiego.Jak to w wielodzietnej patologicznej rodzinie bywa.

Szkoda dzieci! To dla nich ta pomoc!
u
unia
Nie mogę, "starał sie zapewnic byt rodzinie" chyba pod miejscowym barem.Oboje naduzywali alkoholu, dzieci sobie jakos radzą.Jedno pilnuje drugiego.Jak to w wielodzietnej patologicznej rodzinie bywa.
R
Renta dla dzieci!
Piękna inicjatywa ludzi; po raz kolejny ludzi a nie państwa. W jaki sposób państwo Polskie zamierza pomóc tej rodzinie? Polska polityka prorodzinna wygląda tak dziecko jednego posła jest dla państwa warte 200 tys zł. Dziecko jednego robotnika jest warte 50 zł. A czy oni mają inne żołądki? Czemu było winne państwo przy wypadku w smoleńsku? Czemu jest winne państwo przy tym wypadku? Ano tutaj państwo ponosi poniekąd winę. To jest efekt "zaciskania pasa". To my mamy obowiązek wspierać państwo polskie a państwo co dla nas robi? Wina państwa jest taka: lasy państwowe miały swoich wykwalifikowanych pracowników, doświadczonych i szkolonych. System prywatyzacji w Polsce powołał ZUL-i (Zakład Usług Leśnych) po to by oszczędzać bo taki ZUL weźmie mniej kasy za swoje usługi niż państwowy pracownik. Czy ktoś przeliczył to w ogóle czy prywaciarz wykonując swoją pracę za połowę stawki jest tę pracę w ogóle wykonać przy zastosowaniu wszelkich norm prawnych? Otóż NIE. Ważne, że ktoś inny się nachapie. Ci ludzie pracujący w lesie zarabiają po 1500 zł m-c i to są ogromne koszty dla prywaciarza którego już nie stać na przestrzeganie BHP itp praw. Ponad to są oni zmuszeni zatrudniać ludzi na czarno za 50 zł dziennie po to by nie dokładać do interesu. Czy to ZUL jest winny czy państwo? Czy państwo czuje się teraz niewinne i umywa ręce? To te 7 czy 8 dzieci z tej rodziny mają być przyszłością tej Polski. To za taki trud wychowawczy nie należy się nic? Ktoś z tych poronionych polityków próbował kiedyś zająć się choć 5 dzieci?
Odszkodowania dla tej rodziny powinni dać i to bez dyskusji. Nie my ludzie dobrej woli ale nasz rząd powinien zabezpieczyć tę i wiele innych rodzin bo to właśnie my zapieprzamy na tych darmozjadów którzy tylko nam kłody pod nogi kładą.

Trzeba przypilnowac by zachlanny ZUS przyznal osieroconej rodzinie renty dla kazdego dziecka! Nasi pOSLOWIE zyja na innej planecie i po wyborach nie interesuja sie swoimi wyborcami. Popieraja rodzenie dzieci ALE NIE ZAPEWNIAJA PRACY ICH RODZICOM. Te dzieci nie moga zyc w nedzy BO TO PRZYSZLOSC NASZEGO KRAJU.
B
Bieda z Nedza
Pokoj Jego duszy. Nasz kraj nie daje ludziom ZADNYCH SZANS na przezycie. Sejm przyznaje SOBIE ogromne kwoty na nagrody nie interesujac sie narastajaca bieda swoich wyborcow. Coraz wieksze rozwarstwienie spoleczenstwa nie jest zauwazane z law sejmowych. Ludie w koncu tego nie wytrzymaja. Nie ma pieniedzy na leczenie, a w szpitalach stoi bezuzyteczie sprzet kupiony za ogromne pieniadze i za takie zarzadzanie sejmowi nalezy sie nagroda??
S
Słupszczanin
Piękna inicjatywa ludzi; po raz kolejny ludzi a nie państwa. W jaki sposób państwo Polskie zamierza pomóc tej rodzinie? Polska polityka prorodzinna wygląda tak dziecko jednego posła jest dla państwa warte 200 tys zł. Dziecko jednego robotnika jest warte 50 zł. A czy oni mają inne żołądki? Czemu było winne państwo przy wypadku w smoleńsku? Czemu jest winne państwo przy tym wypadku? Ano tutaj państwo ponosi poniekąd winę. To jest efekt "zaciskania pasa". To my mamy obowiązek wspierać państwo polskie a państwo co dla nas robi? Wina państwa jest taka: lasy państwowe miały swoich wykwalifikowanych pracowników, doświadczonych i szkolonych. System prywatyzacji w Polsce powołał ZUL-i (Zakład Usług Leśnych) po to by oszczędzać bo taki ZUL weźmie mniej kasy za swoje usługi niż państwowy pracownik. Czy ktoś przeliczył to w ogóle czy prywaciarz wykonując swoją pracę za połowę stawki jest tę pracę w ogóle wykonać przy zastosowaniu wszelkich norm prawnych? Otóż NIE. Ważne, że ktoś inny się nachapie. Ci ludzie pracujący w lesie zarabiają po 1500 zł m-c i to są ogromne koszty dla prywaciarza którego już nie stać na przestrzeganie BHP itp praw. Ponad to są oni zmuszeni zatrudniać ludzi na czarno za 50 zł dziennie po to by nie dokładać do interesu. Czy to ZUL jest winny czy państwo? Czy państwo czuje się teraz niewinne i umywa ręce? To te 7 czy 8 dzieci z tej rodziny mają być przyszłością tej Polski. To za taki trud wychowawczy nie należy się nic? Ktoś z tych poronionych polityków próbował kiedyś zająć się choć 5 dzieci?
Odszkodowania dla tej rodziny powinni dać i to bez dyskusji. Nie my ludzie dobrej woli ale nasz rząd powinien zabezpieczyć tę i wiele innych rodzin bo to właśnie my zapieprzamy na tych darmozjadów którzy tylko nam kłody pod nogi kładą.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie