Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Nikt nie naraził życia Amelki. Prokuratura umorzyła sprawę wypadku siedmiolatki w Ustce

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Wypadek siedmiolatki w Ustce
Wypadek siedmiolatki w Ustce Internauta Mariusz/archiwum gp24.pl
Prokuratura Rejonowa w Słupsku umorzyła dochodzenie w sprawie wypadku siedmioletniej Amelki, która w Ustce nadziała się na hak osiedlowego słupka. Postępowanie wykazało, że nikt nie naraził dziewczynki na utratę zdrowia lub życia, bo rana po wypadku jej nie zagrażała. Po tym koszmarnym zdarzeniu w Ustce wykonano przeglądy infrastruktury osiedlowej.

Przypomnijmy, że do tych dramatycznych wydarzeń doszło 8 września przed blokiem przy ulicy Bałtyckiej 3 w Ustce. Amelka jechała na rowerze po osiedlowym chodniku i chciała wjechać na trawnik. Jednak przechyliła się i nieszczęśliwie upadła na hak wystający z metalowego słupka. Metal wbił się dziewczynce w udo poniżej pachwiny. Siedmiolatka nie mogła się ruszyć. Rana bardzo bolała, a każdy ruch sprawiał, że ból stawał się jeszcze większy.

Pani Wiesława Goliszewska usłyszała przeraźliwy krzyk dziecka. Natychmiast wybiegła z mieszkania i podtrzymywała dziewczynkę ostatkiem sił aż do przyjazdu strażaków. Nie pozwoliła jej uwolnić się z haka, bo to właśnie on tamował krwotok. Później zespół ratownictwa medycznego polecił strażakom, by odcięli specjalistycznym sprzętem kawałek metalu i dziewczynkę razem z hakiem w nodze karetka zabrała do szpitala. Tamtego dnia wieczorem Amelka została zoperowana. Z czasem powróciła do zdrowia, a pani Wiesława została doceniona przez władze Ustki za swoją ludzką reakcję i poświęcenie.

Tymczasem sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Słupsku, która nadzorowała postępowanie Komisariatu Policji w Ustce. Wszczęto je z artykułu Kodeksu karnego dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zostali przesłuchani świadkowie. Zebrano dokumenty sprzed kilkunastu lat, by wyjaśnić okoliczności montażu słupków na ulicy Bałtyckiej - uchwały wspólnoty mieszkaniowej od 2006 roku, zlecenie wykonania 10 słupków, upoważnienie do wyboru wykonawcy, ich montaż w 2009 roku. Prześledzono całą inwestycję wspólnoty mieszkaniowej administrowanej przez Usteckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.

Poniżej siedmiu dni

Zgromadzono dokumentację medyczną z pobytu dziewczynki w szpitalu i na temat odniesionych obrażeń. O sposobie zakończenia sprawy zdecydowała opinia medyka sądowego.

- Umorzyliśmy postępowanie wobec braku znamion przestępstwa – mówi nadzorująca dochodzenie prokurator Magdalena Kasperska z Prokuratury Rejonowej w Słupsku.

- Przepis Kodeksu karnego mówi o narażeniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tym przypadku tego nie było. Podstawą takiego rozstrzygnięcia jest opinia biegłego specjalisty z zakresu medycyny sądowej, z której wynika, że rana nie zagrażała życiu i zdrowiu dziewczynki, a następstwa zdarzenia nie trwały dłużej niż siedem dni.

W tej sytuacji prokuratura nie mogła dochodzić, kto przyczynił się do narażenia zdrowia lub życia, ponieważ według przepisów karnych takiego nie stwierdzono.

- Nie drążyliśmy więc tematu montażu słupków. Wiemy, że zostały zamontowane na zlecenie wspólnoty mieszkaniowej, że od początku nie miały łańcuchów, stanęły tylko po to, by kierowcy nie parkowali samochodów na trawniku. Dla nas jednak wiążąca jest opinia medyczna – podsumowuje prokuratur Magdalena Kasperska. - Postanowienie o umorzeniu jest już prawomocne. Nikt nie złożył na nie zażalenia.

Jednak nieszczęśliwy wypadek Amelki dał do myślenia administratorom wspólnot mieszkaniowych, że infrastruktura osiedlowa może być zabójcza. Ci wyruszyli więc w miasto. Przede wszystkim po dramatycznym zdarzeniu na ulicy Bałtyckiej wycięto wszystkie metalowe słupki z niebezpiecznymi hakami. Przeglądy potencjalnie niebezpiecznych urządzeń na osiedlach zrobiły też spółdzielnie mieszkaniowe.

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Radosław Fogiel

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza