reklama

Oryginalna, bo smakowita biżuteria. Aż chce się próbować tych pyszności

Joanna KrężelewskaZaktualizowano 
Na jarmarku w Mielnie jeden z panów chciał wezwać sanepid A - Co pani te czekoladki bez folii trzyma! - złościł się A Zupełnie niepotrzebnie - choć do złudzenia przypominają przysmaki, te specjały to... biżuteria! Radek Koleśnik
Na jarmarku w Mielnie jeden z panów chciał wezwać sanepid A - Co pani te czekoladki bez folii trzyma! - złościł się A Zupełnie niepotrzebnie - choć do złudzenia przypominają przysmaki, te specjały to... biżuteria!

Kiedy Anna Stefanowska stawia kramik ze swoim rękodziełem, oglądającym jej prace... cieknie ślinka. To nie żart! Znaczna część jej biżuterii wygląda jak najpopularniejsze słodycze. Są one odwzorowane tak pomysłowo i szczegółowo, że pytanie znane z programu telewizji Discovery „Jak to jest zrobione?” zadaje artystce niemal każdy. No bo... jak to jest, że maleńkie kolczyki w kształcie dropsów m&m’s, mają detale w postaci śladów po ugryzieniu, białej warstwy pod skorupką i czekolady? Jak to możliwe, że biszkopt fakturą przypomina biszkopt, maślane ciastko z cukrem niemal... pachnie masłem, a na widok misia Haribo chce się sprawdzić, czy jest równie sprężysty? Jak można zrobić tak idealne małe Oreo, lśniącą delicję już w rozmiarze 1:1 albo mikroskopijną tabliczkę czekolady?

Artystka zgodziła się uchylić rąbka tajemnicy i zaprosiła nas do swego warsztatu, który zajmuje jeden pokój w mieszkaniu niedaleko centrum Koszalina.

Trochę, jak kuchnia

Pracownia Anny Stefanowskiej, czyli „Krafciarki”, bo tak nazywa się jej firma, to miejsce z magicznym klimatem. Dziesiątki pudeł i pudełeczek skrywają kolorowe skarby. Na ścianach wyeksponowane są palety kolorowych tworzyw. Jest tu, jak w bajce! W bajce z przewodnim motywem kuchennym. Najważniejsze miejsce na stole zajmuje tu maszynka do robienia makaronu, z szuflady wystają silikonowe formy, jak te na ciastka i muffiny, a na półce leży szpryca cukiernika. - Fakt, używam tych samych sprzętów, które wykorzystywane są w kuchni i cukierni - śmieje się 30-letnia koszalinianka. Jak właściwie zaczęła się jej artystyczno-kulinarna przygoda? - Zamiłowanie do sztuk manualnych miałam od dziecka, ale rodzice mówili zawsze, żebym zajęła się czymś... poważnym. Chcieli dla mnie jak najlepiej i bali się, że z rękodzieła się nie da wyżyć. Udowadniam, że może być inaczej, choć fakt - nie jest łatwo.

Kilka lat temu pani Ania zapisała się na kurs doszkalający, organizowany przez Urząd Pracy. - Obsługa komputera, kasy fiskalnej. Zrobiłam wszystko w dwa dni, więc w pozostałe na zajęciach robiłam pisanki ze wstążek. Później starałam się o dotację na rozpoczęcie działalności i... jedna z pań roześmiała się na mój widok, mówiąc: to ta pani, co sobie robiła jaja na kursie! - wspomina artystka.

Inspiratork a Bosacka

Dotację udało się zdobyć. Pomysł na działalność też już był - inspiratorką, choć pewnie tego nieświadomą, była Katarzyna Bosacka, prowadząca program „Wiem, co jem”. - W każdym jego odcinku miała inne kolczyki, tematycznie z nim powiązane. Zastanawiałam się, z czego są zrobione. Na urlopie macierzyńskim sprawdzałam, jak można odwzorować tę biżuterię. Pierwsze próby były nietrafione - z masą solną, która się łamała i kruszyła... - opisuje Anna Stefanowska.

I przyszło olśnienie - to znana z plastyki w podstawówce modelina. W setkach odcieni, w połączeniu z lakierami. Można na niej osiągnąć efekt ceramiki, zrobić wzory retro. To z niej powstają torty, których poszczególne biszkoptowe placki trafiają najpierw... do maszynki do makaronu. To z niej pani Ania tworzy błyszczące owoce, Hity, gwiazdki Milky Way. Kolczyki, pierścionki, bransoletki, wisiorki, filiżanki z herbatą (tak! z serwetką i plasterkiem cytryny!) Krafciarka „obrabia” żyletką, skalpelem, szpilką. - Taka dziubaninka! - śmieje się. Zrobienie serii dziesięciu ozdób trwa średnio 6 godzin. Jednak ogromnym szacunkiem dla klienta koszalinianka wykazuje się przy ustalaniu ceny. Para kolczyków kosztuje u niej średnio 15-20 złotych. - To nie jest najdroższy materiał - wyjaśnia.

Spacer z piekarnikiem

Choć doliczyć musi m.in. prąd, który zużywa piekarnik przy wypiekaniu modeliny. Jej własny piekarnik... - Wcześniej wypiekałam biżuterię w domowym piekarniku. Raz kupiłam na próbę modelinę innej firmy i, niestety, w całym domu roznosił się jej specyficzny zapach. Mąż wtedy oświadczył, że domowy piekarnik będzie służył tylko do przygotowania potraw. Musiałam kupić sobie drugi, mały. Kiedy zabieram go na warsztaty, mąż się śmieje, że... wyprowadzam piecyk na spacer! - opowiada Anna Stefanowska. Warsztaty, bowiem pani Ania w Centrum Kultury 105 w Koszalinie uczy dzieci i młodzież, jak robić smakowitą, ale nie tylko tę inspirowaną jedzeniem, biżuterię. Zainteresowanie jest duże.

Co ciekawe, to właśnie niezwiązany z jedzeniem wyrób jest tym ukochanym przez twórczynię. To... książki. Maleńkie, postarzane patynami, przyciemnione pastelą. Można nosić je w uszach, mogą być ozdobą zakładki do książki. Tak - również je robi pani Ania. Było nawet takie zamówienie specjalne - zakładka do książki dla lekarza drużyny piłkarskiej z Warszawy. Do srebrnego pióra pani Ania doczepiła maleńką piłkę do nogi, na której zrobiła stetoskop. Efekt niesamowity! Zresztą zobaczyć to można na facebookowym profilu Krafciarki. Czy jest coś, czego nie udało się koszaliniance zrobić? - Poległam na dość dziwnym zamówieniu - przyznaje. - Koleżanka zamówiła dla męża... spawarkę. Było zbyt wiele przycisków i nie wyglądało to jak spawarka... - uśmiecha się.

Na koniec pytamy, czy rękodzieło to dla pani Ani bardziej praca, czy pasja? Odpowiada z humorem: - Żeby nie zaniedbywać domu, ustaliłam, że pracuję osiem godzin, od 8 do 16. Pewnego dnia, późnym popołudniem mąż wszedł do pokoju, patrzy i mówi: miałaś nie pracować po szesnastej. A ja na to: teraz nie pracuję, teraz to moje hobby!

5 domowych sposobów na wyczyszczenie biżuterii

Popularne na gk24:

Gk24.pl

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3