Pijany podrzucony do klatki przez policjantów i straż miejską

Andrzej Gurba
Pijany mężczyzna podrzucony do klatki przez policjantów i straż miejską.
Pijany mężczyzna podrzucony do klatki przez policjantów i straż miejską. Archiwum
Udostępnij:
Policjanci i strażnicy miejscy z Miastka zostawili pijanego mężczyznę na klatce schodowej prowadzącej do piwnicy w bloku.

-W poniedziałek, po godzinie 10 pod blok podjechała policja i straż miejska. Przywieźli pijanego ojca, z którym nie utrzymujemy kontaktów. Zadzwonili na domofon, bo chcieli przyprowadzić go do mieszkania. Ojciec nie jest tu zameldowany. Był wyrok eksmisyjny. Policja wie, że nie zgadzamy się, aby przywozili go pijanego do naszego mieszkania. Mamy do tego powody. I to poważne. Mimo naszych wcześniejszych skarg, próbowali zrobić to - denerwuje się pani Katarzyna z Miastka.

Relacjonuje dalej, że policjanci i strażnicy weszli na klatkę schodową i zostawili pijanego na schodach prowadzących do piwnicy.

- Zeszłam na dół i to widziałam. Dlaczego nie zawieziono go do noclegowni albo do szpitala. Być może potrzebował pomocy. Podrzucono go jak kukułcze jajo na piwniczne schody. Zadzwoniłam ze skargą do komendy wojewódzkiej policji. Obiecali się tym zająć - mówi mieszkanka Miastka.

Zobacz także: Najdroższy hotel w Słupsku to... izba wytrzeźwień

Córki mężczyzny i była żona mówią, że pół godziny później ponownie podjechał radiowóz i zabrał go z klatki. Zadzwoniliśmy w tej sprawie do rzecznika prasowego bytowskiej policji.

- Od dyżurnego wiem, że mężczyznę znaleziono rano pod mostem i że trafił do placówki - mówił w czasie pierwszej rozmowy Jarosław Juchniewicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie. Kiedy rzecznik porozmawiał z policjantami, którzy przeprowadzali interwencję, stwierdził:

- Policjanci zostali poproszeni o asystę przez straż miejską. Mężczyzna wskazał ten, a nie inny adres. Policjanci wiedzieli, że wcześniej rodzina nie chciała go przyjąć. Podjęli jednak próbę kontaktu z domownikami. Nieudaną - oznajmia Juchniewicz.

- Z relacji policjantów wiem, że zostawiono mężczyznę na klatce schodowej tylko na jakiś czas i pod nadzorem sąsiadki, z którą funkcjonariusze rozmawiali. W tym czasie próbowali zdobyć telefon komórkowy do domowników.

- Jaki dozór sąsiadki?! Siedział sam. Nikogo przy nim nie było. Policja nie powinna tak postępować. Być może policjanci przyjechali drugi raz, bo dostali telefon w tej sprawie z komendy wojewódzkiej? - zastanawia się pani Katarzyna. Juchniewicz zaprzecza.

- Jak mówiłem, mężczyznę pozostawiono na krótki czas - mówi rzecznik. Pytamy, czy to standardowa procedura, że znalezionych pijanych bezdomnych zostawia się na klatkach schodowych i czy tak powinni postąpić funkcjonariusze? - Trudno mi to skomentować - ucina Juchniewicz.

Zobacz także: Prokurator zarzucił policjantowi kradzież

W podobny sposób wypowiada się Krzysztof Kuc, komendant Straży Miejskiej w Miastku. - Z mężczyzną był kontakt. Nie był w stanie, który zagrażał jego życiu czy zdrowiu. Na klatce spędził mniej niż pół godziny. W tym czasie moi podwładni szukali, wspólnie z policją, kontaktu do domowników
- oznajmia Kuc.

Komendant, jak i rzecznik nie potrafili powiedzieć, dlaczego mężczyzny nie przetrzymano w radiowozie albo od razu nie przewieziono go do noclegowni, bo tam w końcu trafił, albo na kilka godzin do policyjnej izby zatrzymań, bo czasami takie praktyki są stosowane. A jak postępuje z osobami pijanymi, które zimą znajdowane są na ulicach, słupska policja?

- Na początku staramy się ustalić miejsca zamieszkania takiej osoby. Jeśli to się nie udaje albo rodzina nie chce przyjąć takiej osoby, zawozimy ją do izby wytrzeźwień albo ogrzewalni. Nigdzie jej po drodze nie zostawiamy - mówi Robert Czerwiński, rzecznik prasowy słupskiej policji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jolka
Zafundujcie chwiejom izbe wytrzeźwień w Miastku i wszyscy będziecie za to płacić.
G
Gość
Forum gp24 jest czytane tylko przez te same osoby i prawdopodobnie TYLKO TE SAME OSOBY "PISZĄ" tu jakieś informacje. Żeby to potwierdzić proszę administratora o wyświetlanie adresu IPkomputera z którego był dokonany wpis. Pgraniczy to wpisy BEZSENSOWNE i tylko "NABIJAJĄCE" liczniki.

Chciałbyś IP mały szpiegu...
G
Gość
Forum gp24 jest czytane tylko przez te same osoby i prawdopodobnie TYLKO TE SAME OSOBY "PISZĄ" tu jakieś informacje. Żeby to potwierdzić proszę administratora o wyświetlanie adresu IPkomputera z którego był dokonany wpis. Pgraniczy to wpisy BEZSENSOWNE i tylko "NABIJAJĄCE" liczniki.
J
Jacek
Spoko Wy tam na górze mądre głowy. Następnym razem policjanci będą mieli wybór - u siebie bądź szpital, w szpitalu nie przyjmą więc u siebie koszty takiej radości? Tatusiowi się spodoba i może zacznie być stałym bywalcem, potem przy tym trybie życia padnie i ... tutaj najlepsze kosztami obciążeni będą zstępni? A czy to bolało córeczkę żeby pogadać z funkcjonariuszami? oni nie są wróżkami i nie wiedzą że ta jedna "biedna" ci*** z drugą tatusia oglądać nie chcą. Pewnie stały uraz mają kretynki, jedyne co potrafią to skamleć potem - tragiczne to. Ojca się nie wyprzecie - zawsze będzie wracał, brak mi słów bo mam ochotę napisać co myślę o takich skamlących.

Spoko Wy tam na górze mądre głowy. Następnym razem policjanci będą mieli wybór - u siebie bądź szpital, w szpitalu nie przyjmą więc u siebie koszty takiej radości? Tatusiowi się spodoba i może zacznie być stałym bywalcem, potem przy tym trybie życia padnie i ... tutaj najlepsze kosztami obciążeni będą zstępni? A czy to bolało córeczkę żeby pogadać z funkcjonariuszami? oni nie są wróżkami i nie wiedzą że ta jedna "biedna" ci*** z drugą tatusia oglądać nie chcą. Pewnie stały uraz mają kretynki, jedyne co potrafią to skamleć potem - tragiczne to. Ojca się nie wyprzecie - zawsze będzie wracał, brak mi słów bo mam ochotę napisać co myślę o takich skamlących.

Chyba masz jakiś problem wewnetrzny w sobie albo zwyczajnie jesteś mało inteligentny tak samo jak Ci funkcjonariusze. Ponad rok temu była podobna sytuacja, wiec skoro człowiek uczy sie na błedach to powinni wyciągnąc wnioski ! Nie dośc że była eksmisja, wymeldowanie to jeszcze wyrok za znecanie sie nad rodzina i przywożą go do byłego miejsca zamieszkania gdzie mieszka jego żona i córka, a Ty śmiesz pisac, że "ta jedna "biedna" ci*** z drugą tatusia oglądać nie chcą " !!! Jak możesz tak bezczelnie nadużywac to co one teraz czują... Brak mi słów na takich głupiomądrych jak Ty
J
Jacek
Nie ma co mamusia z córeczką wyrzucili człowieka na bruk bo już nie potrzebny. Patologiczna rodzinka.

Taki z Ciebie katolik, że osądzasz nie znając "patologicznej rodzinki" ?!
Krew mnie zalewa jak czytam takie komentarze !

Spoko Wy tam na górze mądre głowy. Następnym razem policjanci będą mieli wybór - u siebie bądź szpital, w szpitalu nie przyjmą więc u siebie koszty takiej radości? Tatusiowi się spodoba i może zacznie być stałym bywalcem, potem przy tym trybie życia padnie i ... tutaj najlepsze kosztami obciążeni będą zstępni? A czy to bolało córeczkę żeby pogadać z funkcjonariuszami? oni nie są wróżkami i nie wiedzą że ta jedna "biedna" ci*** z drugą tatusia oglądać nie chcą. Pewnie stały uraz mają kretynki, jedyne co potrafią to skamleć potem - tragiczne to. Ojca się nie wyprzecie - zawsze będzie wracał, brak mi słów bo mam ochotę napisać co myślę o takich skamlących.

Chyba masz jakiś problem wewnetrzny w sobie albo zwyczajnie jesteś mało inteligentny tak samo jak Ci funkcjonariusze. Ponad rok temu była podobna sytuacja, wiec skoro człowiek uczy sie na błedach to powinni wyciągnąc wnioski ! Nie dośc że była eksmisja, wymeldowanie to jeszcze wyrok za znecanie sie nad rodzina i przywożą go do byłego miejsca zamieszkania gdzie mieszka jego żona i córka, a Ty śmiesz pisac, że "ta jedna "biedna" ci*** z drugą tatusia oglądać nie chcą " !!! Jak możesz tak bezczelnie nadużywac to co one teraz czują... Brak mi słów na takich głupiomądrych jak Ty
102
smiac sie chce gdy czytam arrtykuly pana redaktora. W wiekszych miastach tez dzieja sie rozne sytuacje zwiazane z policja jakos nikt tego nie opisuje ! Tylko pan redaktor ciagle tylko pisze o tych policjantach z Miastka, bo nie ma to ciekawszych tematow do opisania a o policji ciagle dostaje sie przecieki dlatego pan redaktor tak dobrze poinformowany jest cigle sprawa miasteckiej policji???

Taka rola mediów, aby nagłaśniać kontrowersyjne zdarzenia, a nie tylko pod dywanik wszystko zamiatać. Dla wielu byłoby najwygodniej, żeby błędy i samowola uchodziły płazem.
A
Adam
smiac sie chce gdy czytam arrtykuly pana redaktora. W wiekszych miastach tez dzieja sie rozne sytuacje zwiazane z policja jakos nikt tego nie opisuje ! Tylko pan redaktor ciagle tylko pisze o tych policjantach z Miastka, bo nie ma to ciekawszych tematow do opisania a o policji ciagle dostaje sie przecieki dlatego pan redaktor tak dobrze poinformowany jest cigle sprawa miasteckiej policji???
A skąd Ty wiesz że w innych miastach nie pisze się o policji, czytasz wszystkie gazety w kraju? Poza tym to sprawa istotna dla wszystkich żeby to wyjaśnić czy faktycznie było coś nie tak. Coś takiego może spotkać każdego z nas, nie chciałbym być podrzucony na jakąś klatkę schodową jeżeli już ktoś mnie zabiera z ulicy czy chodnika, wolę izbę.
A
Andrzej
no i mamy kolejną afere ,,schodowa''. Tak czytam te komentarze i zastanawiam się czy się śmiać czy płakać. Jak łatwo w naszym kraju wydaje się opinie, krytykuje,osądza. Zastanawiam się ilu z was wypowiadających sie na tym forum było na miejscu zdarzenia. Ja niezamierzam tu ani bronic funkcjonariuszy daleko mi do tego, niezamierzam też osądzac rodziny bohatera tego artykułu.ale zastanawiam sie nad kilkoma kwestiami.Czterech funkcjonariuszy przez blisko dwie godziny marnuje czas dla jakiegoś pijaka i jego ,,pokrzywdzonej'' rodziny niewspominając iż to my za to płacimy. Znajdują pana pod mostem, pan podaje i adres wiec go wiozą na miejsce (no bo skąś ten adres mieli a nie sądze, że pan miał go gdzieś napisany). Na miejscu ani córka ani była żona nieotwierają drzwi, wkoncu drzwi do klatki schodowej otwiera pani lub pan sąsiad, rozmawia z mundórowymi. Całej sytuacji przygląda sie ukryta gdzieś na klatce schodowej córeczka. Przygląda się jak funkcjonariusze ,,podżucają jajo w postaci tatusia'' na klatke schodową i nie reaguje. Udaje się do mieszkania gdzie natychmiast dzwoni do komendy wojewódzkiej, no i oczywiscie do pana redaktora. A wystarczyło zeby pani zeszła do mundórowych bądż przez domofon poinformowali funkcjonariuszy iż pan tatuś niejest zameldowany pod wskazanym adresem, że one nie mają ochoty na jaki kolwiek kntaky z tym panem. Nie było by całej afery, Zaoszczędzono by czas i pieniądze.Zastanawiam sie co by się stało jak by nikt temu panu nie pomógł i ban niedaj Boże by zamarzł. Jak wtedy by się zachowały rodzina. Tez zrobiły by z siebie ofiary zrzucając wine na wszystkich dookoła? Wystarczyło troche wyobrazni, dobrej woli. No ale cóż mundórowi zmieszani z błotem zato, że być może uratowali życie pijaczkowi, badz co bądż wkoncu to człowiek, żona była ale zawsze i córki stały sie ofiarami bezduszności i braku profesjonalizmu ze strony policji i straży miejskiej. No i pan redaktor wykrył ,,afere schodowa'' i napisał artykuł na skale krajową. Wszyscy zadowoleni. Tylko zastanawiam się czy ci mundórowi niezawachają się następnym razem i będąc w podobnej sytuacji pomogą człowiekowi, bo ja na ich miejscu zastanowiła bym się dwa razy i chyba szerokim łukiem omijała bym wszystkich pijaków. Pozdrowienia dla całego społeczeństwa.
Uratowali mu życie? Żeby po chwili zostawić go gdzie indziej? Żart. Po prostu zabrali go z miejsca publicznego żeby nikt nie zgłaszał że tam leży. I jak można przekazać taką osobę sąsiadce jak w tej samej klatce mieszka rodzina, nikt do nich nie poszedł się spytać tylko wszyscy pojechali szukać do nich numeru telefonu, parodia, parodia.
j
ja
smiac sie chce gdy czytam arrtykuly pana redaktora. W wiekszych miastach tez dzieja sie rozne sytuacje zwiazane z policja jakos nikt tego nie opisuje ! Tylko pan redaktor ciagle tylko pisze o tych policjantach z Miastka, bo nie ma to ciekawszych tematow do opisania a o policji ciagle dostaje sie przecieki dlatego pan redaktor tak dobrze poinformowany jest cigle sprawa miasteckiej policji???
D
Dorota
Z urzędu powinna to sprawdzić prokuratura czy nie doszło faktycznie do jakiegoś zaniechania czy narażenia człowieka na utratę zdrowia bo skoro go zabrali to znaczy że coś mu groziło a potem go zostawili. Fachowcy jak wszędzie zresztą w tym kraju, tylko się dużo mówi o pracy a niewiele robi.
E
Edward
no i mamy kolejną afere ,,schodowa''. Tak czytam te komentarze i zastanawiam się czy się śmiać czy płakać. Jak łatwo w naszym kraju wydaje się opinie, krytykuje,osądza. Zastanawiam się ilu z was wypowiadających sie na tym forum było na miejscu zdarzenia. Ja niezamierzam tu ani bronic funkcjonariuszy daleko mi do tego, niezamierzam też osądzac rodziny bohatera tego artykułu.ale zastanawiam sie nad kilkoma kwestiami.Czterech funkcjonariuszy przez blisko dwie godziny marnuje czas dla jakiegoś pijaka i jego ,,pokrzywdzonej'' rodziny niewspominając iż to my za to płacimy. Znajdują pana pod mostem, pan podaje i adres wiec go wiozą na miejsce (no bo skąś ten adres mieli a nie sądze, że pan miał go gdzieś napisany). Na miejscu ani córka ani była żona nieotwierają drzwi, wkoncu drzwi do klatki schodowej otwiera pani lub pan sąsiad, rozmawia z mundórowymi. Całej sytuacji przygląda sie ukryta gdzieś na klatce schodowej córeczka. Przygląda się jak funkcjonariusze ,,podżucają jajo w postaci tatusia'' na klatke schodową i nie reaguje. Udaje się do mieszkania gdzie natychmiast dzwoni do komendy wojewódzkiej, no i oczywiscie do pana redaktora. A wystarczyło zeby pani zeszła do mundórowych bądż przez domofon poinformowali funkcjonariuszy iż pan tatuś niejest zameldowany pod wskazanym adresem, że one nie mają ochoty na jaki kolwiek kntaky z tym panem. Nie było by całej afery, Zaoszczędzono by czas i pieniądze.Zastanawiam sie co by się stało jak by nikt temu panu nie pomógł i ban niedaj Boże by zamarzł. Jak wtedy by się zachowały rodzina. Tez zrobiły by z siebie ofiary zrzucając wine na wszystkich dookoła? Wystarczyło troche wyobrazni, dobrej woli. No ale cóż mundórowi zmieszani z błotem zato, że być może uratowali życie pijaczkowi, badz co bądż wkoncu to człowiek, żona była ale zawsze i córki stały sie ofiarami bezduszności i braku profesjonalizmu ze strony policji i straży miejskiej. No i pan redaktor wykrył ,,afere schodowa'' i napisał artykuł na skale krajową. Wszyscy zadowoleni. Tylko zastanawiam się czy ci mundórowi niezawachają się następnym razem i będąc w podobnej sytuacji pomogą człowiekowi, bo ja na ich miejscu zastanowiła bym się dwa razy i chyba szerokim łukiem omijała bym wszystkich pijaków. Pozdrowienia dla całego społeczeństwa.
To że brało w tym udział aż czterech mundurowych to efekt braku profesjonalizmu, nie wiem w jakim celu straż miejska zażądała asysty policji, sami mogli go odwieźć do noclegowni ale oni chyba nie mają pojęcia o swojej pracy i zakresie obowiązków, ale skoro już wplątano w to policję to należy od nich wymagać skutecznego działania a nie próby pozbycia się pijanego. I te wypowiedzi rzecznika że trudno mu się wypowiadać czy to normalna procedura że zostawia się człowieka na klatce schodowej, dramat.
G
Gość
no i mamy kolejną afere ,,schodowa''. Tak czytam te komentarze i zastanawiam się czy się śmiać czy płakać. Jak łatwo w naszym kraju wydaje się opinie, krytykuje,osądza. Zastanawiam się ilu z was wypowiadających sie na tym forum było na miejscu zdarzenia. Ja niezamierzam tu ani bronic funkcjonariuszy daleko mi do tego, niezamierzam też osądzac rodziny bohatera tego artykułu.ale zastanawiam sie nad kilkoma kwestiami.Czterech funkcjonariuszy przez blisko dwie godziny marnuje czas dla jakiegoś pijaka i jego ,,pokrzywdzonej'' rodziny niewspominając iż to my za to płacimy. Znajdują pana pod mostem, pan podaje i adres wiec go wiozą na miejsce (no bo skąś ten adres mieli a nie sądze, że pan miał go gdzieś napisany). Na miejscu ani córka ani była żona nieotwierają drzwi, wkoncu drzwi do klatki schodowej otwiera pani lub pan sąsiad, rozmawia z mundórowymi. Całej sytuacji przygląda sie ukryta gdzieś na klatce schodowej córeczka. Przygląda się jak funkcjonariusze ,,podżucają jajo w postaci tatusia'' na klatke schodową i nie reaguje. Udaje się do mieszkania gdzie natychmiast dzwoni do komendy wojewódzkiej, no i oczywiscie do pana redaktora. A wystarczyło zeby pani zeszła do mundórowych bądż przez domofon poinformowali funkcjonariuszy iż pan tatuś niejest zameldowany pod wskazanym adresem, że one nie mają ochoty na jaki kolwiek kntaky z tym panem. Nie było by całej afery, Zaoszczędzono by czas i pieniądze.Zastanawiam sie co by się stało jak by nikt temu panu nie pomógł i ban niedaj Boże by zamarzł. Jak wtedy by się zachowały rodzina. Tez zrobiły by z siebie ofiary zrzucając wine na wszystkich dookoła? Wystarczyło troche wyobrazni, dobrej woli. No ale cóż mundórowi zmieszani z błotem zato, że być może uratowali życie pijaczkowi, badz co bądż wkoncu to człowiek, żona była ale zawsze i córki stały sie ofiarami bezduszności i braku profesjonalizmu ze strony policji i straży miejskiej. No i pan redaktor wykrył ,,afere schodowa'' i napisał artykuł na skale krajową. Wszyscy zadowoleni. Tylko zastanawiam się czy ci mundórowi niezawachają się następnym razem i będąc w podobnej sytuacji pomogą człowiekowi, bo ja na ich miejscu zastanowiła bym się dwa razy i chyba szerokim łukiem omijała bym wszystkich pijaków. Pozdrowienia dla całego społeczeństwa.

Mogli od razu zawieźć go do noclegowni, bo wiedzieli od razu, że rodzina go nie przyjmie, o czym mówi w artykule rzecznik policji. Miała pan (pani) nie oceniać, a ocenia pan (pani) postępowanie rodziny...
z
zachwycona
no i mamy kolejną afere ,,schodowa''. Tak czytam te komentarze i zastanawiam się czy się śmiać czy płakać. Jak łatwo w naszym kraju wydaje się opinie, krytykuje,osądza. Zastanawiam się ilu z was wypowiadających sie na tym forum było na miejscu zdarzenia. Ja niezamierzam tu ani bronic funkcjonariuszy daleko mi do tego, niezamierzam też osądzac rodziny bohatera tego artykułu.ale zastanawiam sie nad kilkoma kwestiami.Czterech funkcjonariuszy przez blisko dwie godziny marnuje czas dla jakiegoś pijaka i jego ,,pokrzywdzonej'' rodziny niewspominając iż to my za to płacimy. Znajdują pana pod mostem, pan podaje i adres wiec go wiozą na miejsce (no bo skąś ten adres mieli a nie sądze, że pan miał go gdzieś napisany). Na miejscu ani córka ani była żona nieotwierają drzwi, wkoncu drzwi do klatki schodowej otwiera pani lub pan sąsiad, rozmawia z mundórowymi. Całej sytuacji przygląda sie ukryta gdzieś na klatce schodowej córeczka. Przygląda się jak funkcjonariusze ,,podżucają jajo w postaci tatusia'' na klatke schodową i nie reaguje. Udaje się do mieszkania gdzie natychmiast dzwoni do komendy wojewódzkiej, no i oczywiscie do pana redaktora. A wystarczyło zeby pani zeszła do mundórowych bądż przez domofon poinformowali funkcjonariuszy iż pan tatuś niejest zameldowany pod wskazanym adresem, że one nie mają ochoty na jaki kolwiek kntaky z tym panem. Nie było by całej afery, Zaoszczędzono by czas i pieniądze.Zastanawiam sie co by się stało jak by nikt temu panu nie pomógł i ban niedaj Boże by zamarzł. Jak wtedy by się zachowały rodzina. Tez zrobiły by z siebie ofiary zrzucając wine na wszystkich dookoła? Wystarczyło troche wyobrazni, dobrej woli. No ale cóż mundórowi zmieszani z błotem zato, że być może uratowali życie pijaczkowi, badz co bądż wkoncu to człowiek, żona była ale zawsze i córki stały sie ofiarami bezduszności i braku profesjonalizmu ze strony policji i straży miejskiej. No i pan redaktor wykrył ,,afere schodowa'' i napisał artykuł na skale krajową. Wszyscy zadowoleni. Tylko zastanawiam się czy ci mundórowi niezawachają się następnym razem i będąc w podobnej sytuacji pomogą człowiekowi, bo ja na ich miejscu zastanowiła bym się dwa razy i chyba szerokim łukiem omijała bym wszystkich pijaków. Pozdrowienia dla całego społeczeństwa.
K
Kohlenpotter
100 % racji to to, ze na kazdym kroku kazdy rzecznik prasowy policji klamie i łże jak pies:)

A jak kundel ma lzec? Jak zyrafa?
z
zenek
najłatwiej wydawać takie osądy , nie wiesz co rodzina przeżywała przez tego
człowieka a wydajesz o nich osąd ?

własnie!!1
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie