Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Słupski Famarol. Historia jednego z największych producentów maszyn rolniczych [ZDJĘCIA]

Ireneusz Wojtkiewicz
Rok 1991, kilkuhektarowy plac zastawiony licencyjnymi kosiarkami rotacyjnymi produkcji słupskiego Famarolu na które ni było zbytu
Rok 1991, kilkuhektarowy plac zastawiony licencyjnymi kosiarkami rotacyjnymi produkcji słupskiego Famarolu na które ni było zbytu Ireneusz Wojtkiewicz
Kalendarium Fabryki Maszyn Rolniczych Agromet – Famarol w Słupsku, jednego z największych w tym mieście przedsiębiorstw oraz najnowocześniejszych w kraju producentów wyrobów niezbędnych rolnictwu, zawiera wiele okrągłych rocznic funkcjonowania tej firmy.

75 lat temu ruszyła pod nazwą Słupskiej Fabryki Narzędzi Rolniczych, 55 lat temu zmieniła nazwę na Fabrykę Maszyn Rolniczych Agromet – Famarol. Pod tą samą nazwą 40 lat temu włączono do niej zakład w Darłowie. W tym samym czasie uruchomiono w Słupsku produkcję nowych kombajnów do zbioru buraków cukrowych. Potem stało się to, czego dobrze się nie wspomina: w 2006 roku słupski Famarol przejęła Unia Grudziądz.

Bez zmian od lat jest słupski adres: ul. Przemysłowa numer 100. Aktualny od 1980 roku, przedtem ul. Poznańska 1, gdzie w 1947 roku Famarol zaistniał jako producent jednoskibowych pługów konnych. Co było przedtem, autor opisał na tych łamach 21 lipca 1984 r. w publikacji pt. „Kariery zakładów. Od manufaktury do kombajnów”:

- Po wyzwoleniu Słupska w marcu 1945 roku zakład był przez pond rok administrowany przez radzieckie władze wojenne. W maju 1946 roku przejęły go władze polskie i połączyły z innym poniemieckim zakładem – dawną fabryką kotłów i urządzeń gorzelnianych. Mieściła się przy dzisiejszej ul. Mickiewicza. Tam, gdzie powstał później Słupski Zakład Sprzętu Okrętowego (na-stępnie „Sezamor”, który dokończył swego żywota przy ul. Szczecińskiej – przyp. autora), a obecnie jest „Predom – Metron” (także już nieistniejący, na którego miejscu obecnie trwa budowa osie-dla mieszkaniowego „Wieleńska” – przyp. autora). Połączone w 1946 roku zakłady miały wspólny szyld: Bydgoskie Zjednoczenie Przemysłu Maszyn Rolniczych – Fabryki Maszyn Rolniczych „Ventzki – Pleuntsch” w Słupsku. Dalej kronika wyjaśnia, że August Ventzki założył zakład przy wspomnianej ul. Poznańskiej w 1882 roku, który miał filie w Brodnicy, Chełmnie, Bydgoszczy, Inowrocławiu, Kunowie i Grudziądzu. Produkował pługi, kultywatory, pielniki, parniki itp.

Planowa powojenna produkcja ruszyła 1 kwietnia 1947 roku. Sztandarowym wyrobem był wtedy jednoskibowy pług konny. Ale już 1 maja 1949 na pochodzie z okazji Święta Pracy al. Wojska Polskiego przejechały na traktorach prototypowe brony talerzowe. Słupska Fabryka Narzędzi Rolniczych szybko się stała ich eksporterem do Bułgarii, Chin, Izraela, Brazylii, Indonezji, Syrii, Kuby, Tunezji i Mongolii. Borykała się jeszcze z licznymi brakami powierzchni produkcyjnych i magazynowych oraz w transporcie, do którego wykorzystywano min. poniemieckie auta i traktory.

Lata 50. minionego stulecia zapoczątkowały rozbudowę fabryki. Następna dekada się zapisała rozpoczęciem specjalizacji w produkcji maszyn do zbioru buraków cukrowych pod nazwą „Rosomak”. Produkowano też wyorywacze i ogławiacze buraków. Właśnie w dekadzie 60. jako uczniowie Technikum Mechanicznego przy ul Niedziałkowskiego w Słupsku staliśmy się cotygodniowymi uczestnikami szkolnych zajęć praktycznych w tej fabryce. Także w hali kuźni, gdzie łomot hydraulicznych młotów kowalskich zagłuszał i straszył, ale trzeba było słuchać instruktora, że żelazo należy kuć puki gorące, a w ogóle to trzeba kuć tak aby nie zepsuć.

Lata 70. to dekada, która zapisała się najbardziej doniosłymi wydarzeniami ówczesnego Famarolu, który pod taką skrótową nazwą zaczął funkcjonować w społecznym obiegu. Na początku tej dekady w 1972 roku, gdy fabryka obchodziła 25-lecie swej działalności produkcyjnej, wyrażono zbiorową dezaprobatę dla ówczesnego Zjednoczenia Przemysłu Ciągników i Maszyn Rolniczych za decyzję o zaniechaniu jej rozbudowy i rozwoju. Atmosferę podgrzewano przy każdej nadarzającej się okazji, szczególnie podczas licznych wizyt dostojników państwowych i partyjnych. Aż zaczęło się pasmo sukcesów, którego ukoronowaniem było nadanie tej fabryce 10 kwietnia 1975 roku uchwałą Rady Państwa Orderu Sztandaru Pracy I Klasy w uznaniu osiągnięć. Znamienne, że nastąpiło to zaledwie w kilka miesięcy po ogłoszeniu uchwały Rady Ministrów PRL uznającej rozbudowę Famarolu jako inwestycję szczególnie ważną dla gospodarki narodowej. To wszystko się działo kilka miesięcy po zakupie zachodnioniemieckich licencji na kosiarki rotacyjne i kombajny do zbioru buraków cukrowych i wdrożeniu tych maszyn do produkcji seryjnej.

W połowie dekady lat 70. Famarol znalazł się na rozwojowej arterii i tak zatytułowaliśmy jedną z pierwszych na tych łamach publikacji. Był to czas dużego rozrostu terytorialnego fabryki

oraz zdobywania znaków jakości za produkty, min. brony talerzowe. Wchłonęła dawny Państwowy Ośrodek Maszynowy przy ul. Przemysłowej oraz utworzono w Darłowie oddział, gdzie przeniesiono produkcję przetrząsaczo - zgrabiarek i dwóch typów bron talerzowych w miejsce dotychczas wytwarzanych tam wałów glebowych i młocarni. Poza tym Famarol powiększył się o część ulicy Wrocławskiej oraz bocznice kolejowe, doprowadzone z poniemieckiej, nieczynnej linii Słupsk – Budowo. W latach 70. fabryka zyskała opinię firmy dbającej o sprawy socjalne załogi, czego przy-kładem były zakładowe żłobki i przedszkola, hotel robotniczy, ośrodki wypoczynkowe. W tamtym czasie fabryka fundowała dzieciom swych pracowników oszczędnościowe książeczki mieszkaniowe.

Oprócz nowych hal zbudowano przy ul. Przemysłowej numer 100 pokaźnej wielkości obiekt socjalno – biurowy, gdzie w 1980 przeniesiono z ul. Poznańskiej oficjalną siedzibę fabryki. Tym samym wielohektarowy teren Famarolu został zlokalizowany w kwartale ulic Poznańskiej, Pomorskiej, Przemysłowej oraz wspomnianej linii kolejowej, zajmując dużą część słupskiej dzielnicy Nadrzecze.

Poza tym rok 1980 w dziejach tej fabryki zapisał się min. ponad 1500-osobowym stanem zatrudnienia oraz produkcją maszyn dla rolnictwa wartości 1,5 miliarda zł. W dekadzie lat 80. uruchomiono (rok 1983 i 1987) produkcję zmodernizowanych oraz nowych typów kombajnów do zbioru buraków cukrowych i przetrząsaczo – zgrabiarek. Co ciekawe, usamodzielnił się wspomniany oddział fabryki w Darłowie, z którego wyodrębniono dwie firmy, w tym jedną jedną polsko – duńską, ale po paru latach obie uległy likwidacji. W słupskim Famarolu zaczęło się dziać raz go-rzej, raz lepiej, co było spowodowane brakami w zaopatrzeniu materiałowym i problemami ze zbytem wyprodukowanych maszyn. Pechowym był zwłaszcza rok 1985, lecz Famarol jakoś przetrwał do kolejnych lat, gdy np. w 1987 roku pomyślnie zaprezentował się na III Międzynarodowych Tar-gach Rolno – Przemysłowych „Polagra” w Poznaniu oraz rok później, gdy zdążył wskoczyć do po-ciągu nowoczesności w przemyśle rolno – spożywczym, co zresztą opatrzyliśmy stosownym tytułem w kolejnej naszej publikacji z 26 stycznia 1988 roku.

Dekada lat 90. okazała się okresem zastojów i niepewności, pomimo unowocześniania i skracania procesów technologicznych dzięki min. zastosowaniu aparatury plazmowej do obróbki metalu. Najbardziej widoczną oznaką zastoju był wielohektarowy plac zastawiony kosiarkami rotacyjnymi, które nie miały zbytu. Wszystkie w kolorze czerwonym, toteż żartowano sarkastycznie, że Europa ma dwa place czerwone: moskiewski i słupski.

Nic do śmiechu jednak nie było, gdy w kolejnej publikacji o słupskim Famarolu pt. „Musi zaboleć, aby było lepiej” z 9 sierpnia 1991 roku pisaliśmy min., że fabryka znalazła się w stanie odrętwienia, spowodowanego zanikiem zainteresowania krajowego rolnictwa produkowanymi tutaj maszynami. Famarol był na liście 400 przedsiębiorstw przeznaczonych do przyspieszonej prywaty-zacji. Wymagało to spłaty długów i pozbycia się nieprodukcyjnego majątku. W 1995 roku Famarol został objęty zarządem Narodowego Funduszu Inwestycyjnego „Piast”, a w 2006 roku przejęty przez spółkę Unia Group z siedzibą w Grudziądzu, która zarządza czterema polskimi fabrykami maszyn rolniczych, w tym słupskim Famarolem.

Nazwa Famarol S.A. widnieje jeszcze na dachu obiektu socjalno – biurowego przy ul. Przemysłowej 100, który w połowie zajmują obecnie szkoły podstawowa i zawodowa. Do głównego wejścia i bramy wjazdowej prowadzą proporce z napisami „Unia”. Obecny obszar producenta jest wielokrotnie mniejszy niż Famarolu z połowy dekady lat 70., a i tak na płocie widać ogłoszenie, że są jeszcze wolne powierzchnie do wynajęcia. Za płotem widuje się albo kosiarki rotacyjne, albo siewniki – wszystkie marki Unia. Po bocznicy kolejowej tylko ślady z drogowskazem „Aktywna Fabryka”, prowadzącym do nieczynnych obiektów produkcyjnych Famarolu przy ul. Poznańskiej. Tamże jest siłownia dla aktywnych fizycznie i hurtownia materiałów hutniczych. W sumie po-przedni fronton Famarolu przy ul. Poznańskiej szpeci otoczenie. Ulica Wrocławska przejezdna na całej długości, a dawny POM, który był częścią Famarolu, to teraz pawilon z napisem „nagrobki”. Skłania bardziej do refleksji o tym, co było i pozostało.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza