Słupskie pielęgniarki: wcale nie zarabiamy dużo (wideo)

Monika ZacharzewskaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Słupskie pielęgniarki pytają, skąd marszałek ma informacje o tak wysokich zarobkach w ich środowisku. Zdradziły nam, ile naprawdę zarabiają.

W minionym tygodniu, po zapowiedzi członków Komitetu Obrony Pielęgniarek i Położnych Województwa Pomorskiego, że będą protestować, jeśli nie dostaną obietnicy podwyżek, wicemarszałek województwa ujawniła średnie zarobki w pomorskich szpitalach.

Wynikało z nich, że w pierwszym półroczu tego roku średnio miesięcznie siostry pracujące na etacie w słupskim szpitalu otrzymywały 3660 zł brutto. Zaś panie na umowie cywilnoprawnej, których w słupskim szpitalu jest osiem na 619 wszystkich pielęgniarek - 6051 zł brutto.

- Skąd takie kwoty?! Ja, by dostać tyle pieniędzy, pracuję w trzech różnych ośrodkach zdrowia. Biorę dyżury, dorabiam, by związać koniec z końcem - mówi jedna ze słupskich pielęgniarek, która pracuje również w szpitalu. Kwoty podane przez panią wicemarszałek Hannę Zych-Cisoń na konferencji prasowej oburzają też przewodniczącego Słupskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Zobacz także: Pomorskie pielęgniarki chcą podwyżki

- To kwoty uśrednione. Wliczono w nie też pensje osób na stanowiskach kierowniczych, a takich w słupskim szpitalu jest sporo. One rzeczywiście mają dużo wyższe zarobki - uważa Sebastian Irzykowski. - Tymczasem początkujące pielęgniarki, dostają praktycznie najniższą krajową. Doliczą się do tego pieniądze za dodatkowe dyżury, pracę w weekendy i święta, ale to przecież dodatkowe obciążenie w naszym zawodzie.

Zauważa on też, że wicemarszałek podała zarobki tylko pielęgniarek szpitalnych. - A w terenie jest dramat! Pielęgniarki w psychiatrycznym czy miejskim ZOZ-ie zarabiają mniej. Nie mówiąc już o pielęgniarkach szkolnych - mówi Irzykowski.

I tak pielęgniarki szkolne dostają za jedno zdrowe, pełnosprawne dziecko w szkole 4 zł. Natomiast za dziecko głęboko upośledzone w szkole specjalnej czy ośrodku powinny dostawać 30-krotność tej kwoty. - Rzeczywiście jednak maksymalnie dostajemy jej 25-krotność - mówi pielęgniarka, z którą rozmawialiśmy.

Jeszcze w innej sytuacji są panie pracujące w Podstawowej Opiece Zdrowotnej, ale mające własną działalność i kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. - Ustawowo możemy mieć pod opieką maksymalnie 2750 pacjentów. Ja mam ich około 2400, to zmienna liczba, bo wiadomo, że ludzie się rodzą i umierają. Za każdego, w zależności od jego wieku, NFZ płaci konkretną kwotę. Za osoby do 60 lat to około 2 zł miesięcznie, za te starsze około 4 zł - mówi pielęgniarka środowiskowo-rodzinna z 40-letnim stażem, która pracuje w ośrodku w jednej z podsłupskich gmin. - Od kwoty, jaką dostaję, muszę odliczyć koszt dojazdów do pacjentów własnym autem, środki lecznicze, urząd skarbowy, ubezpieczenie, księgową. Na rękę zostaje mi około 2600-2700 zł. A proszę pamiętać, że NFZ wymaga ode mnie dyspozycyjności od poniedziałku do piątku w godz. 8--18.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 49

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Karol

Ta osoba, która porównuje szpital z pielęgniarkami do pracy w morpolu i ich zarobkami ma chyba coś z głową nie tak. Ryb nie musimy jeść lecz w szpitalu może się znaleść każdy kto potrzebuje pomocy.

j
jola
W dniu 23.10.2014 o 18:17, bleble napisał:

Wszyscy płaczą, że mało zarabiają.Fakt Pielęgniarki ciężko pracują ale i tak zarabiają więcej niż przeciętny szarak.Jak Wam się drogie Panie nie podoba to zapraszam do Morpolu, ciuchy podobne, rękawiczki, czepki i maseczki także ubiór znany i lubiany.Pzdr :)

 

Wszyscy płaczą, że mało zarabiają.

Fakt Pielęgniarki ciężko pracują ale i tak zarabiają więcej niż przeciętny szarak.
Jak Wam się drogie Panie nie podoba to zapraszam do Morpolu, ciuchy podobne, rękawiczki, czepki i maseczki także ubiór znany i lubiany.

Pzdr :)

Wszyscy wiemy jak ciężko pracujecie w Morpolu i wszyscy Wam bardzo współczujemy. Moja siostra też tam pracuje i bardzo mi jej szkoda. Ale dlaczego my mamy pracować w Morpolu jeśli pokończyłyśmy szkoły przygotujące nas do zawodu pielęgniarki. Pracujemy często już po kilkanaście, dziesiąt lat w szpitalu i walczymy tylko o 30% pensji lekarskiej. Szkoda, że obrzucacie nas błotem za wszystko co złe w służbie zdrowia, ale naprawdę te pretensję mają inne podłoże. Pozdrawiam serdecznie i życzę mądrych wyborów w nadchodzących wyborach samorządowych i w przyszłym roku do sejmu.
G
Gość
W dniu 27.10.2014 o 09:21, gość napisał:

PYTANIE  - kiedy wreszcie  coś dla chorych, nie tylko mowa o podwyżkach ?  Wynagrodzenie  zżerają pieniądze ze składek, uważam ze służba zdrowia i tak bardzo dobrze zarabia w porównaniu z innym zawodami. Pytam kiedy w Słupsku  dyrekcja  i NFZ załatwi poradnie endokrynologiczną w Słupsku ?  To jest niepojęte  aby   ludzie ze Słupska musieli szukać  endokrynologa  na całym Pomorzu ?  Nie wiem jak to załatwiają  inni dyrektorzy szpitali i NFZ że w dużo mniejszych miastach od Słupska są poradnie endokrynologiczne , a w Słupsku nie ma od lat ?  Mówi się o profilaktyce, jaka profilaktyka to chyba żart i drwiny z tych co płacąc składki !            Pytam za co my płacimy składki ? Czy taki dyrektor i NFZ  wiedzą  ile kosztuje nas leczenie  ? Ile się płaci za wizyty, badania, USG, biopsję, TK, rezonans ? Kiedy wreszcie załatwią o ile nie ma przychodni i lekarza  na NFZ  aby za te badania były zwracane pieniądze ?  Przecież to niepojęte abyśmy płacili latami składki, a dziś jesteśmy pozbawieni leczenia, NIE stać nas na prywatne leczenie część z nas nie pracuje  lub jest na głodowych emeryturach !                                                                                                                   

W mniejszych miastach są poradnie endokrynologiczne ale tylko dlatego, że te mniejsze miasta leżą bliżej dużych miast jak Gdańsk czy Szczecin. Np. Lębork chyba już otworzył taką poradnię - mają dwóch specjalistów. Tyle że oni są z Trójmiasta i nie dziwię im się że wolą dojechac do Lęborka niż 50km dalej do Słupska ;) No niestety ale nadal mamy (słupszczanie) problem ze zrozumieniem że mieszkamy na głuchej prowincji. Plus jest taki że życie jest tu o wiele tańsze ale minusów jest więcej - brak specjalistów i to nie tylko z zakresu medycyny i brak inwestorów co skutkuje większym bezrobociem. 

Wielu starszych ludzi nadal czuje się mieszkańcami "dużego, wojewódzkiego" miasta i trudniej im się pogodzić z tym, że tak naprawdę obecnie jesteśmy PROWINCJĄ! A wszędzie na świecie jest tak, że ludzie z prowincji muszą szukać pomocy medycznej w większych ośrodkach miejskich, młodzież musi wyjeżdżać by móc studiować porządne kierunki itd, itp ;)

Zła wiadomość jest taka, że będzie coraz gorzej. Starsi specjaliści (rzadziej spotykanych specjalności) będą odchodzili na emerytury a młodych na ich miejsca nie będzie, bo wybiorą życie i pracę w dużych miastach i szpitalach. 

Wróżę że za kolejne 20 lat w słupskim szpitalu pozostaną 4 podstawowe oddziały - interna, chirurgia, ortopedia i dziecięcy, tak jak teraz jest w Lęborku, Miastku itp miejscowościach ....no niestety.

g
gość

PYTANIE  - kiedy wreszcie  coś dla chorych, nie tylko mowa o podwyżkach ?  Wynagrodzenie  zżerają pieniądze ze składek, uważam ze służba zdrowia i tak bardzo dobrze zarabia w porównaniu z innym zawodami. Pytam kiedy w Słupsku  dyrekcja  i NFZ załatwi poradnie endokrynologiczną w Słupsku ?  To jest niepojęte  aby   ludzie ze Słupska musieli szukać  endokrynologa  na całym Pomorzu ?  Nie wiem jak to załatwiają  inni dyrektorzy szpitali i NFZ że w dużo mniejszych miastach od Słupska są poradnie endokrynologiczne , a w Słupsku nie ma od lat ?  Mówi się o profilaktyce, jaka profilaktyka to chyba żart i drwiny z tych co płacąc składki !            Pytam za co my płacimy składki ?

Czy taki dyrektor i NFZ  wiedzą  ile kosztuje nas leczenie  ? Ile się płaci za wizyty, badania, USG, biopsję, TK, rezonans ? Kiedy wreszcie załatwią o ile nie ma przychodni i lekarza  na NFZ  aby za te badania były zwracane pieniądze ?  Przecież to niepojęte abyśmy płacili latami składki, a dziś jesteśmy pozbawieni leczenia, NIE stać nas na prywatne leczenie część z nas nie pracuje  lub jest na głodowych emeryturach !                                                                                                                   

g
gość
W dniu 25.10.2014 o 16:26, słupczanin napisał:

Zgadzam się z tobą jestem ciekaw ile ta pani zarabia po znajomości na tak odpowiedzialnym stanowisku.

 


Zgadzam się z tobą jestem ciekaw ile ta pani zarabia po znajomości na tak odpowiedzialnym stanowisku.

Mowa o tej Pani co Sikora jej prace załatwił u kolegi Stusa też jestem ciekaw ile zarabia obecnie .

g
gość
W dniu 25.10.2014 o 00:54, mrla napisał:

Zgadzam się  w całości. Powiem więcej - powinniśmy zacząć nagrywać te "zaharowane pracusie" i puszczać w internecie. Może ogół przekona się, jak toż one "ciężko pracują"  siedząc za zamkniętymi drzwiami w pokoju pielęgniarskim albo zabiegowym. 

O taaaak, szczególnie te ostre momenty, kiedy podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe bzykając się z lekarzami na nocnych dyżurach :)

s
słupczanin
W dniu 23.10.2014 o 19:18, gość napisał:

Ciekawe ile zarabia dyrektor ekonomiczny jak pisała prasa i media jaki to wielki fachowiec myślę że pielęgniarka ma większe kwalifikację od tej pani która niby wygrała konkurs.

Zgadzam się z tobą jestem ciekaw ile ta pani zarabia po znajomości na tak odpowiedzialnym stanowisku.

G
Gość
W dniu 25.10.2014 o 12:57, gość napisał:

To nie zaden cud.3 etaty po 8 godzin  =  24 godziny na dobę.   Chyba ta pani wstaje o godzinę wcześniej, by mieć czas przynajmniej na umycie się  i  dojazd.  W takim razie jej doba wynosi 25 godzin w ciągu jednej doby.   Cud ?.1 etat codziennie 8 godzin x 20 dni roboczych w miesiacu = 160 godzin2 . 15 zwykłych dyżurów w miesiacu / od 15.30 do 7.30/ 16x15 = 240 godzin oraz  6 dobowych dyżurów w soboty i niedziele  24 godziny x6 = 144 godziny384 godziny dyżurowe i 160 godzin codziennej pracy / 7.30-15.30/  RAZEM     544  godziny pracy miesięcznie  / 3,5 etatu/

W dniu 24.10.2014 o 20:00, ............. napisał:

To nie zaden cud.3 etaty po 8 godzin  =  24 godziny na dobę.   Chyba ta pani wstaje o godzinę wcześniej, by mieć czas przynajmniej na umycie się  i  dojazd.  W takim razie jej doba wynosi 25 godzin w ciągu jednej doby.   Cud ?.1 etat codziennie 8 godzin x 20 dni roboczych w miesiacu = 160 godzin2 . 15 zwykłych dyżurów w miesiacu / od 15.30 do 7.30/ 16x15 = 240 godzin oraz  6 dobowych dyżurów w soboty i niedziele  24 godziny x6 = 144 godziny384 godziny dyżurowe i 160 godzin codziennej pracy / 7.30-15.30/  RAZEM     544  godziny pracy miesięcznie  / 3,5 etatu/


Należy dodać że miesiąc ma 720 lub 744 godziny,ponieważ służba zdrowia pracuje także w święta...dziwne?
g
gość
W dniu 24.10.2014 o 20:00, ............. napisał:

To nie zaden cud.3 etaty po 8 godzin  =  24 godziny na dobę.   Chyba ta pani wstaje o godzinę wcześniej, by mieć czas przynajmniej na umycie się  i  dojazd.  W takim razie jej doba wynosi 25 godzin w ciągu jednej doby.   Cud ?.1 etat codziennie 8 godzin x 20 dni roboczych w miesiacu = 160 godzin2 . 15 zwykłych dyżurów w miesiacu / od 15.30 do 7.30/ 16x15 = 240 godzin oraz  6 dobowych dyżurów w soboty i niedziele  24 godziny x6 = 144 godziny384 godziny dyżurowe i 160 godzin codziennej pracy / 7.30-15.30/  RAZEM     544  godziny pracy miesięcznie  / 3,5 etatu/

k
knur

jakem swiniak, to moze faktycznie wyciagne wniosek o nie najwyzszych uposazeniach pielegniarek. patrzac na listy wyborcze, to wlasnie przedstawicielek tego zawodu jest na nich najwiecej. jeden powie, ze moze chca dorobic, a inny powie, ze im wciaz malo...? chrr chrr

m
mrla
W dniu 25.10.2014 o 00:11, Pablo napisał:

Nie no ja za 12h dziennie dostaje 1600 a te pi*dy narzekają ze za 2500 ledwo wiązą koniec z koncem, to jest polska, podnieść pensje pielegniarką bo ci którzy pracują za najniższą są nikim a one ciezko pracuja plotkując i pyskując do pacjentów

 

Zgadzam się  w całości. Powiem więcej - powinniśmy zacząć nagrywać te "zaharowane pracusie" i puszczać w internecie. Może ogół przekona się, jak toż one "ciężko pracują"  siedząc za zamkniętymi drzwiami w pokoju pielęgniarskim albo zabiegowym. 

P
Pablo

Nie no ja za 12h dziennie dostaje 1600 a te pi*dy narzekają ze za 2500 ledwo wiązą koniec z koncem, to jest polska, podnieść pensje pielegniarką bo ci którzy pracują za najniższą są nikim a one ciezko pracuja plotkując i pyskując do pacjentów

g
gość
W dniu 24.10.2014 o 08:41, z niższym wykształceniem napisał:

Oczywiscie, masz zupełną racje!!! Byłem swiadkiem jak lekarz podjął decyzje o szybkiej operacji u umierającego chorego, a pielegniarka tą decyzje zrealizowała tzn, zoperowała chorego, jednak musiała poprosc do pomocy panią salową i pana z kotłowni. Jeżeli pielegniarki z WYZSZYM WYKSZTAŁCENIEM zarabiaja mniej od lekarzy, to nic prostszego jak zgłosić na egzamin wstępny na medycynę, ukonczyc studia i pracować za pensje wyzszą od pielegniarskie  

AHAHAHAHAHA umarłam :D I like it! :D

....
W dniu 24.10.2014 o 22:10, gosc napisał:

kontraktowy lekarz sam placi sibie zus a wiec odklada na emeryture:) a roznica finansowa pomiedzy płaca kontraktowa lekarza i pielegniarki to co najmniej kilkanascie tysiecy na korzysc lekarza:) pielegniarka pracuje w systemie 12h:) policjanci, strazacy, a napewno lekarze zarabiaja wiecej

i dalej to samo . Ile mozna tłumaczyć ?

Jak mozna porównywać płace lekarza kontraktowego za 3 etaty  z płaca pielegniarki za JEDEN etat / około 160 godzin miesiecznie/. Wtedy faktycznie jest taka różnica jak piszesz.

Porównaj sprawiedliwie

płaca pielęgniarki brutto / 160 godzin miesiecznie/ - jak podaje Pani Stec 4000  zł

płaca lekarza kontraktowego / 160 godzin x 40 zł / godz  = 6400 brutto

40 zł za godzine to przecietna stawka lekarza kontraktowego / sa stawki 24 zł i nawet do 100 zł / godzinę / różnie w różnych szpitalach i miejscach - np . wieksze w SOR

 

Podsumowujac

za ten sam czas pracy pielegniarka zarabia przeciętnie 4000 a lekarz 7000 zł.

To właciwe relacje płacowe

g
gosc

kontraktowy lekarz sam placi sibie zus a wiec odklada na emeryture:) a roznica finansowa pomiedzy płaca kontraktowa lekarza i pielegniarki to co najmniej kilkanascie tysiecy na korzysc lekarza:) pielegniarka pracuje w systemie 12h:) policjanci, strazacy, a napewno lekarze zarabiaja wiecej

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3