Tomasz Ziętek ze Słupska gra główną rolę w Kamieniach na...

    Tomasz Ziętek ze Słupska gra główną rolę w Kamieniach na Szaniec. Film niedługo w kinach (zwiastun)

    Zbigniew Marecki

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Tomasz Ziętek, aktor ze Słupska, zagrał swoją pierwszą poważną rolę.

    Tomasz Ziętek, aktor ze Słupska, zagrał swoją pierwszą poważną rolę. ©Mat. prasowe

    Pochodzący ze Słupska młody aktor Tomasz Ziętek dostał wielką szansę. Wcielił się w rolę Rudego, jednego z głównych bohaterów ekranizacji kultowej powieści "Kamienie na szaniec". 7 marca kinowa premiera.
    Tomasz Ziętek, aktor ze Słupska, zagrał swoją pierwszą poważną rolę.

    Tomasz Ziętek, aktor ze Słupska, zagrał swoją pierwszą poważną rolę. ©Mat. prasowe

    To będzie prawie debiut w filmie. 25-letni słupszczanin Tomasz Ziętek, absolwent I LO w Słupsku, ukończył Studium Wokalno-Aktorskie im. Danuty Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Otrzymał jedną z głównych ról w filmie "Kamienie na szaniec". Film powstał na kanwie kultowej powieści Aleksandra Kamińskiego pod tym samym tytułem, a traktującej o młodzieży harcerskiej w okresie II wojny światowej. Film w reżyserii Roberta Glińskiego (m.in. "Niedzielne igraszki", "Cześć Tereska") jest już ukończony. Premiera, wkrótce, 7 marca. Ziętek zagra Jana Bytnara (Rudego), jednego z trzech kluczowych bohaterów.



    Czy trudno było mu wcielić się w rolę? - Nie chciałem poddać się presji powszechnego wyobrażenia na temat Rudego, ponieważ każdy ma swoją własną wizję jego osoby. Po prostu starałem się rzetelnie odegrać zadanie aktorskie - mówi o roli Tomasz Ziętek.

    Jak twierdzi, podczas pracy nad filmem wyzwań było dużo. Przede wszystkim musiał poprawić kondycję w związku ze scenami kaskaderskimi. - Dzięki chłopakom udało mi się zrobić kawał dobrej roboty
    - zdradza.

    Trudna była także nauka języka niemieckiego, w którym jego bohater mówił podczas wszystkich scen przesłuchania w siedzibie Gestapo. - Z aktorskiego punktu widzenia łatwiej jednak było mi grać po niemiecku, bo z dużo większą uwagą wczuwałem się w intencję wypowiadanych słów - dodaje.
    "Kamienie na szaniec" opowiadają historię grupy harcerzy walczących z Niemcami. Reżyser Robert Gliński mówi, że jego film nie jest tradycyjną adaptacją, ale autorskim, współczesnym komentarzem do literackiej opowieści. Od strony dramaturgicznej adaptacja Glińskiego opiera się na zderzeniu postaw dwóch bohaterów - Zośki (Tadeusz Zawadzki) i Rudego (Jan Bytnar). Jak mówi Gliński, pierwszy z nich pragnie, aby harcerze włączyli się do walki zbrojnej, natomiast drugi uważa, że powinni unikać bezpośredniej konfrontacji z wrogiem. Filmową opowieść koncentruje na odbrązowieniu pomnikowych postaci-legend, tak aby współczesny odbiorca znalazł w nich osoby bliskie sobie - chłopców i dziewczęta, którzy chcieliby zwyczajnie żyć, rozwijać swoje pasje, cieszyć się młodością, przyjaźnić się i kochać.

    Tomasz Ziętek ukończył słupskie Gimnazjum nr 5, a maturę zdał w I LO. Uczniowie zapamiętali, jak podczas szkolnego przedstawienia brawurowo zaśpiewał "Dziwny jest ten świat" Czesława Niemena.
    - Pamiętamy go dobrze ze szkolnych przedstawień- mówią z kolei koleżanki z gimnazjum.

    W 2007 roku razem ze swoim zespołem muzycznym błysnął podczas II Ogólnopolskiego Festiwalu Młodych Talentów Niemen Non Stop w Słupsku. Razem zdobyli Grand Prix, a Ziętkowi przypadła nagroda publiczności.

    Dwa lata wcześniej debiutował na scenie teatralnej, występując w "Betlejem Polskim" w Nowym Teatrze w Słupsku. W filmie zadebiutował w 2011 roku, epizodyczną, ale ważną rolą Zbyszka Godlewskiego w filmie "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł". Widzowie zobaczyli go w słynnej scenie jako zabitego chłopaka niesionego na drzwiach przez demonstrantów. Ziętek nadal zajmuje się muzyką. Z zespołem The Fruitcakes przygotowuje płytę, która ma się ukazać w tym roku.

    Widzowie będą porównywać film Glińskiego z "Akcją pod Arsenałem"Jana Łomnickiego, filmie osnutym na fragmentach tej samej powieści. Wspomniane koleżanki Ziętka ze szkoły pójdą także do kina, aby zobaczyć, jakie z niego wyrosło ciacho i czy to prawda, że przypomina Jamesa Deana, o czym z ekscytacją piszą już media zajmujące się celebrytami.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (24)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (24) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo ze Słupska

    Zdjęcia ze Słupska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 PLUS POLECAMY

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC i TRENER  Głosowanie zakończone

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC i TRENER Głosowanie zakończone