Wreszcie nas ostrzygą i zadbają o urodę. Salony otwarte od poniedziałku (wideo, zdjęcia)

Anna Czerny-Marecka
Anna Czerny-Marecka

Wideo

Zobacz galerię (15 zdjęć)
Na tę datę, 18 maja, czekali nie tylko właściciele, ale i klienci salonów kosmetycznych i fryzjerskich. Otworzą się w poniedziałek. Klientki i klienci już się umawiają, a że z powodów zwiększonych rygorów sanitarnych będzie mniej dziennych wizyt, na pierwszy tydzień zapisać się już czasem ciężko. Co poza tym się zmieni?

- Tak naprawdę, to niewiele, ponieważ w naszych gabinetach normalnie trzeba rygorystycznie przestrzegać zasad higieny - mówi Małgorzata Szurek z Ustki, która w Słupsku prowadzi salon kosmetyczny Claudia. - Mam zgromadzone duże ilości środków dezynfekcyjnych, dokupiłam przyłbice, maski dla klientek, jakby nie miały, i prześcieradła jednorazowe. Na co dzień stosuję i będę stosowała fartuchy jednorazowe i jednorazowe śliniaki stomatologiczne. Przeczytałam na stronie rządowej zasady dotyczące zakładów kosmetycznych i je spełniam. Jest w nich wskazanie: mierzenie temperatury, ale to nie jest nakaz, nie oznacza, że muszę za 300 czy 400 złotych kupować bezdotykowy termometr. Zrobię to inaczej. Wydrukowałam sobie karty dla klientek, w które będą między innymi wpisywały temperaturę zmierzoną w domu przed przyjściem i się pod tym podpisywały. Nowe jest jeszcze to, że nie można przychodzić "z ulicy", umawiam tylko na telefon, klientki nie mogą rozmawiać przez telefony komórkowe i zamknięta jest poczekalnia. Myślę, że przez zastosowanie większej ilości środków higieny będę musiała nieco podnieść cenę usług, podobnie jak zrobiły to gabinety dentystyczne, aczkolwiek nie w tak wysokiej kwocie jak one - dodaje Małgorzata Szurek.

Gotowy na przyjęcie klientek i klientów jest także Gabinet Kosmetologii Estetycznej Dermestetica w Słupsku.
- Umawiamy na wizyty tylko telefonicznie i online - mówi kosmetolog Justyna Kozłowska. - Mamy już termometr bezdotykowy i będziemy mierzyć przy wejściu temperaturę, chociaż jest to tylko wskazanie, nie nakaz. Mamy przyłbice, maseczki, okulary ochronne, rękawiczki hektolitry płynów do dezynfekcji podłóg, powierzchni mebli i dłoni. Będziemy po każdej klientce dezynfekować klamki, włączniki, uchwyty, oparcia krzeseł, fotele, na których położymy papierowe ręczniki jednorazowe. Dodatkowo kupiliśmy sterylizator powietrza, żeby oczyszczać je w gabinetach, w których przebywali klienci, a także osłony z plexi na stoliki, przy których robiony jest manicure. Nie czujemy strachu przed powrotem, tylko radość, bo bardzo się już za pracą stęskniłyśmy. Trzeba być ostrożnym, rozsądnym przestrzegać zasad i będzie dobrze.

Wcześniej pisaliśmy, że także zakłady fryzjerskie przygotowały się do pracy w zwiększonym rygorze sanitarnym. Na przyszły tydzień salony, do których dzwoniliśmy, mają już zwykle pełne listy zapisanych klientów.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie