MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Z dala od przemysłu, z widokami na przyszłość. Rozmowa z wójtem gminy Główczyce

Bogumiła Rzeczkowska
Wójt gminy Główczyce Rafał Teterka
Wójt gminy Główczyce Rafał Teterka Archiwum Rafała Teterki
Wójt gminy Główczyce Rafał Teterka ma 49 lat. Jest absolwentem Politechniki Koszalińskiej. Służył w siłach powietrznych. W wyborach samorządowych wygrał w pierwszej turze z czterema kontrkandydatami 52,22-procentowym poparciem.

Od kiedy w samorządzie?
Od 11 lat, pięć lat jako zastępca wójta, a w chwili obecnej wójt.

A wcześniej?
Miałem długi epizod wojskowy. Byłem nawigatorem w siłach powietrznych, a po przejściu w stan spoczynku trafiłem do samorządu. Zajmowałem się zarządzaniem kryzysowym, sprawami BHP, ochroną przeciwpożarową i współpracą z ochotniczymi strażami pożarowymi.

Czym pan latał?
Nie latałem. Byłem nawigatorem naziemnym, czyli kontrolerem ruchu lotniczego. Miałem za zadanie pilnować, żeby inni bezpiecznie latali.

Był pan do tej pory zastępcą. Co pana skłoniło, żeby ubiegać się o urząd wójta? W wyborach samorządowych wygrał pan w pierwszej turze z czterema kontrkandydatami z wynikiem 52,22 procent.
Dobrze znam potrzeby mieszkańców. Znam teren, ale również mam świadomość, że niektóre rzeczy są długofalowe i trzeba je kontynuować. W momencie, gdy poprzednia pani wójt nie zdecydowała się na kontynuowanie swojej kariery w samorządzie, uznałem, że trzeba pewne rzeczy skończyć, żeby móc tę wizję dalej rozwijać. Zdobyłem mandat zaufania i czuję się odpowiedzialny za oczekiwania mieszkańców.

Ma pan większość w radzie gminy za sprawą wprowadzenia dziewięciu radnych ze swojego komitetu wyborczego. Jakie zapowiadają się rządy?
Zapowiadam rządy pełne rozmów i kompromisów, bo mam świadomość, tego, o czym mówiłem już w kampanii, że radni nie są zobowiązani do stuprocentowej lojalności wobec mnie jako Rafała Teterki, tylko wobec wyborców, którzy im ten mandat powierzają. I nawet gdybym ja nie wygrał, to powinni robić wszystko, żeby realizować to, do czego nakłaniali ich wyborcy i dogadywać się z każdym włodarzem, który w tym fotelu dzisiaj by siedział. Myślę, że inni kandydaci też tak myśleli, bo z radnymi z ich komitetów współpraca dobrze się nam układa i czeka nas wiele rozmów o planach na przyszłość.

W jakiej kondycji jest gmina?
Kondycja nie jest taka zła. Obecnie realizujemy wiele zobowiązań wprowadzonych jeszcze w ubiegłej kadencji. Napotykamy na problemy, które musimy przezwyciężyć.

Gmina ma około ośmiu tysięcy mieszkańców. Jaki jest budżet?
Wszystkie wydatki to około 72 milionów złotych, a dochody 67 milionów. Mamy deficyt jak każda gmina. Nie mówię, że jest różowo. Nie jesteśmy bogatą gminą, ale mamy zdolność finansową i potencjał. Obecnie wszystkie samorządy liczą każdą złotówkę. Ceny zmieniają się dynamicznie. Przetargi, które są rozstrzygane, przedstawiają inny obraz tego, co zakładaliśmy. Czasami mamy oszczędności, ale nie za często. Są też wydatki nieplanowane. Teraz oczekujemy ma wymianę nawierzchni chodników w Główczycach – inwestycję powiatu. Bardzo się z tego cieszę, mieszkańcy jeszcze bardziej, ale martwi mnie to, że pod tymi chodnikami mamy infrastrukturę kanalizacyjną, którą powinniśmy wymienić. A to już są nasze koszty.

Jest pan doświadczonym samorządowcem. Coś pana zaskoczyło po objęciu urzędu wójta?
Zaskoczył mnie mój kalendarz. Cała seria spotkań, która musiała się odbyć, oderwała mnie od pracy, na której chciałem się skupić. Wybieramy nowych sołtysów, a gmina ma 27 sołectw. Grafik mój mocno się wypełnił i trochę ubolewam, że brakuje czasu na rozmowy z pracownikami urzędu. Każda minuta jest na wagę złota.

Kto został wicewójtem?
Joanna Lipczyńska. Powołałem panią sekretarz również na pół etatu zastępcy wójta.

Z czego pana zdaniem słynie gmina?
Jesteśmy na samym końcu nitki transportowej i główne szlaki komunikacyjne nas omijają, a co za tym idzie – przemysł. A może i dobrze. Powinniśmy stawiać na turystykę, choć nie uda nam się jej zbudować jak Łeba, czy Ustka, bo do morza mamy trochę za daleko, ale naszym atutem są widoki, krajobraz, czyste powietrze. Turystyka to przyszłość z dużym naciskiem na szlaki pieszo-rowerowe.

Przed panem pięć lat. Jakie inne plany?
Infrastruktura. Musimy się skupić na drogach gruntowych. Ale też ważnym tematem jest kanalizacja, ponieważ nie mamy skanalizowanych wszystkich miejscowości. W najbliższym czasie to Pobłocie i okoliczne miejscowości. Skłaniam się ku temu, aby wykorzystać modernizowaną oczyszczalnię w Główczycach, która ma potencjał do przyjęcia ścieków. Poza tym - budowa chodników i infrastruktury pod nimi.

A dalsze plany?
Marzy mi się, żeby rozwiązać kilka istotnych dla mieszkańców problemów. Kwestia budowy nowej szkoły. Przy obecnej szkole nie ma miejsca, by zbudować halę. I mamy halę, przy której jest teren, ale nie ma szkoły. Musimy więc przystąpić do opracowania koncepcji. Ponadto służba zdrowia. Chcemy zainwestować w budynek, który kiedyś był ośrodkiem zdrowia. Po modernizacji ogłosimy konkurs na prowadzenie usług. Jednak problemem jest brak lekarzy. Dla naszych mieszkańców istotna jest też kwestia transportu publicznego, bo jesteśmy oddaleni 35 kilometrów i od Słupska, i od Lęborka. Mieszkańcy, wybierając miejsce pracy, czy szkołę, muszą wiedzieć, że są w stanie tam dotrzeć. W zakresie komunikacji współpracujemy z powiatem słupskim.

Młodzi uciekają z gminy?
Kto ma pracę zdalną i chce skorzystać z uroków przyrody, to jest zachwycony, bo ma idealne miejsce zamieszkania. Kto pracy zdalnej nie ma, z utęsknieniem czeka na S 6. U nas są firmy raczej skupione na usługach dla ludności, większych przedsiębiorstw poza kilkoma nie ma.

Na co najbardziej mieszkańcy narzekają?
Na komunikację, dostępność służby zdrowia, kwestie wykluczenia w dziedzinie kultury, nawet do kina trzeba dojechać. Gminny Ośrodek Kultury stara się to rekompensować.

Jak po wyborach przedstawia się życie rodzinne?
Żonę mam od lat tę samą, która cierpliwie ze mną wytrzymuje. Trójkę dzieci - syn 24 lata, córka - 18, najmłodszy - 10. Pod względem rodzinnym jestem spełniony i szczęśliwy. Moja żona również jest osobą aktywną. W tygodniu widujemy się wieczorami. Rezerwujemy dla siebie czas w weekendy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza