Zobacz, jak zmieniła się religijność w naszym kraju

Zbigniew Marecki
Zobacz jak zmieniła się religijność w naszym kraju.
Zobacz jak zmieniła się religijność w naszym kraju.
W ciągu ostatnich 20 lat w Polsce wzrosła liczba osób, które określają się jako głęboko wierzące, ale sam odsetek wierzących spadł do poziomu 60,8 proc. Rodzina i wiara to wciąż wartości najważniejsze dla Polaków.

Takie wyniki przynoszą najnowsze badania pallotyńskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, które zestawiają wyniki sondaży, przeprowadzonych wśród wiernych w latach 1991, 1998 i 2012. ISKK w trakcie dorocznego bezpośredniego liczenia wiernych zbiera dane o liczbie osób uczestniczących we mszy św. i przystępujących do komunii św. Z kolei badanie postaw religijnych odpowiada na pytanie o motywacje uczestnictwa w praktykach religijnych.

Jak się okazuje, udział we mszy św. to dla Polaków przede wszystkim przeżycie religijne i nakaz sumienia. Motywacje religijne zdecydowanie przeważają nad społeczno-obyczajowymi. Jednocześnie jednak na swojej oficjalnej stronie Instytut stwierdza, że wierni coraz mniej czują się związani ze swoją parafią. Aż trzykrotnie wzrósł zanik więzi z parafią wśród mieszkańców wsi, choć to oni nadal najczęściej wspierają parafię ofiarami i angażują się w prace porządkowe w kościele.

Zobacz także: Rekolekcje dla studentów w Słupsku

Według Instytutu w latach 1991-2002 w naszym kraju doszło do pewnej stabilizacji praktyk wśród polskich katolików, ale już w następnym dziesięcioleciu odnotowano spadek zaangażowania. Jako niepokojące Instytut ocenia zmniejszanie się udziału najmłodszych roczników badanych w praktykach religijnych.

- To może być zapowiedzią długotrwałego spadku religijności w całym społeczeństwie - uważają badacze. Wydaje się, że katolicka Polska dopiero po dwóch dekadach transformacji ustrojowej i społeczno-kulturowej, po wejściu do Unii Europejskiej, zaczyna w sposób bardziej wyraźny zmagać się z wyzwaniami postchrześcijańskiej czy postsekularnej Europy - podsumowuje ks. prof. Janusz Mariański z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC.

Zobacz także: Nowy papież Franciszek. Kim jest? [sylwetka, wideo]

Ponadto badacze zauważyli, że coraz powszechniejsze staje się przyzwolenie na seks przed ślubem czy stosowanie środków antykoncepcyjnych. Ale jednocześnie rośnie akceptacja głosu Kościoła odnośnie aborcji i eutanazji.

Badanie pokazuje także, że nie odnotowuje się wykluczenia wartości religijnych i moralnych ze sfery publicznej. Ale równocześnie religijność nie stanowi dziś dominującego czynnika wpływającego na postawy w obrębie sfery publicznej.
Coraz większą aprobatę zyskuje także parafialna pomoc charytatywna.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marian z urwiska

Z całym szacunkiem, ale Wasza ekscytacja jest przedwczesna i przesadzona. Po pierwsze, zmiana jest zaniedbywalna, statystycznie mało istotna. Po drugie, trudno powiedzieć jaki wpływ dokładnie miała na te wyniki emigracja zarobkowa.

Ja bym te wyniki zinterpretował następująco: nic się nie zmieniło, pozostajemy ciemnogrodem. Różnica jest taka, że nie mamy już reżimowej prasy, kurtyny hamującej wymianę myśli, mamy darmowe metody komunikacji z całym światem i możemy korzystać z praktycznie nieograniczonych źródeł wiedzy o nim. W tym świetle, brak zmiany oznacza pogorszenie stanu.

Wirus religii wyjątkowo głęboko wgryzł się w umysły naszego narodu. Aby coś wyraźnie się zmieniło, najpierw będzie konieczne wywalczenie przez ludzi myślących odpowiedniej ochrony przed terroryzmem religijnym i wszechobecną indoktrynacją, a później wymiana pokoleniowa, dla której nowa jakość prawa i neutralność światopoglądowa będzie całkowicie naturalną i bardzo istotną wartością.

a
ajo_ajo

Jakoś ta ciekawie się składa, że spadek religijności i to głównie wśród młodzeży nakłada się na okres w którym religia została wprowadzona do szkół. A pamiętacie - kiedyś rosyjski w szkołach był obowiązkowy i nikt się go nie chciał uczyć. Teraz nie jest obowiązkowy to rodzice domagają się zajęć dodatkowych z tego języka.
Postulat - wyprowadzić religię ze szkół (a nawet zabronić jej nauki) to wzrośnie religijność :-)
Wzrost głęboko wierzących .... ano ówczesne 40-latki mają dziś 60 i bliżej im do życia wiecznego niż doczesnego. Ot cała prawda ....

G
Ganges

Dobrze wiedzieć, że społeczeństwo budzi się w końcu z religijnego snu, w którym tkwiło od wielu wieków. Poza tym nie da się nie zauważyć, że spadek religijności nastąpił w okresie 20 lat niekwestionowanej dominacji Kościoła w życiu publicznym i społecznym Polaków. Najwidoczniej metody "zachęcania" przez KRK do większej pobożności nie działają na nas tak, jak tego oczekiwano.

G
Gość

koscielna pazernosc jest ochydna precz z falszywym klerem PANU BOGU BOGACTWO NIE JEST POTRZEBNE

M
Monika

Nic juz takie nie bedzie jak kiedys. Jest mi strasznie przykro i ubolewam nad tym, ze mlodziez odchodzi od wiary. Zbliza sie apokalipsa.

a
ateistka

nie dziwię się... jakby religia nie była nam narzucana, a moglibysmy z własnej woli uczęszczać na spotkania, to z przyjemnością bym chodziła... a tak to w szkołach nam grożą ze jak nie bedziemy ciocho to bedziemy musieli sie uczyc fragmentów pisma świetego na pamiec o_O
przypomnijcie sobie jak kiedyś wyglądało nauczanie, wtedy bylo wiecej wierzących, uwazam ze powinnismy do tego wrócic

Dodaj ogłoszenie