Charytatywny koncert w słupskim Motor Rock Pubie dla poparzonego motocyklisty

Redakcja
Tomek dwa miesiące temu stracił wszystko to, co było dla niego ważne. W pożarze spłonęły dwa motocykle. On sam miał dotkliwie poparzone ręce. To dla Tomka w słupskim Motor Rock Pubie odbył się wczoraj wieczorem charytatywny koncert.

Prawie dwieście osób pojawiło się wczoraj po godzinie 20 w pubie, by pomóc motocykliście, który niedawno został poparzony w wyniku pożaru. Właściciele klubu, którzy znają Tomka, zorganizowali dla niego charytatywny koncert. Zaprosili trzy zaprzyjaźnione słupskie zespoły.

- To pierwszy taki koncert w naszym pubie - mówi Marcin Ostrowski, współwłaściciel Motor Rock Pubu.

- Chcieliśmy po prostu pomóc naszemu koledze. Było nam przykro, kiedy dowiedzieliśmy się, co go spotkało. Stracił swoją maszynę, ale jego pasja pozostała.

Koncert został zorganizowany w tajemnicy przed poszkodowanym w wypadku. Tomek został zaproszony w ostatniej chwili tak, by niczego się nie spodziewał. Nie przyszedł, ponieważ wciąż nie może otrząsnąć się po tym zdarzeniu.

- Poprosiliśmy wszystkich znajomych, by ktoś namówił go do przyjścia, ale nie zdradzał przy tym, dlaczego zagrają aż trzy zespoły - dodaje organizator. - Chcieliśmy go zaskoczyć.

- Dla niego było to tragiczne doświadczenie - mówi Hacel, znajomy Tomka. - Z jednego motocykla, który naprawiał, wyciekała benzyna. Iskra spowodowała płomień, a po chwili pożar pochłonął nie tylko jego maszynę, ale także motocykl jego kolegi. Tomek natomiast dotkliwie poparzył sobie ręce. Szkoda, że nie przyszedł, ale trudno się dziwić, że go tu nie ma. Rozmawiałem z nim o tym zdarzeniu i wiem, że ciężko to przeżywa. Jestem pewien, że będzie zadowolony z tego, że zbieramy dla niego pieniądze.

Na scenie Motor Rock Pubu zagrały trzy słupskie zespoły rockowe: Magmen, Experienc oraz Aquarius. Członkowie kapel zagrali za darmo.

- Zawsze chętnie bierzemy udział w tego typu akcjach - zapewnia Grzegorz Kwiecień, wokalista oraz gitarzysta zespołu Magmen. - Wcześniej graliśmy już na koncertach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie potrafilibyśmy odmówić w tym przypadku. Chociaż sam nie jestem motocyklistą, wiem, jak ważna jest w życiu człowieka pasja. Poza tym znam Tomka od bardzo dawna i ucieszyłem się, kiedy Marcin i Szczepan z pubu postanowili zorganizować koncert.

Wbrew powszechnej opinii społecznej, zgromadzone osoby udowodniły tym samym, że motocykliści oraz fani ciężkiego grania nie są odarci z ludzkich emocji i empatii.

- Dobrze, że przyszło nas tak wielu. Większość osób w społeczeństwie myśli, że ludzie w glanach i bluzach z kapturem dewastują cmentarze i zabiją koty o północy
- śmieje się Arkadiusz Myślak, student ze Słupska. - Nie znam osoby, dla której jest on zorganizowany, ale myślę, że sam zainteresowany poczuł się przyjemnie.

Między poszczególnymi występami odbyły się też licytacje koszulek zespołów oraz klubu motocyklowego Outlaws.

Organizatorzy dziś podadzą, ile pieniędzy udało się zebrać dla Tomka.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
neo-1

W tych dziwnych czasach niewielu już jest ludzi, którzy chcą komuś pomóc bezinteresownie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia (chociaż nie przepadam za motocyklistami)

m
motocyklista

JA to chyba z tej empatii jestem obdarty, chociaz dla Coki pare zylkow rzucilem.

~sprawiedliwy~

Tylko wam pogratulowac takiej postawy brawo chyle czolo

Dodaj ogłoszenie