Farmy wiatrowe. Jesteśmy za, choć wciąż się obawiamy

jacek_s
Farmy wiatrowe. Jesteśmy za, choć wciąż się obawiamyZ badań wynika, że większość osób mieszkających w pobliżu wiatraków nie skarży się na niedogodności z tym związane.
Farmy wiatrowe. Jesteśmy za, choć wciąż się obawiamyZ badań wynika, że większość osób mieszkających w pobliżu wiatraków nie skarży się na niedogodności z tym związane. sxc
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jedna trzecia Polaków obawia się farm wiatrowych. Jednocześnie większość osób, mieszkających w pobliżu takich instalacji przyznaje, że w niczym im one nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, rozwój czystej energetyki może przynieść spore korzyści.

Udział energii produkowanej ze źródeł odnawialnych musi cały czas rosnąć. Takie zobowiązanie przyjęła na siebie Polska po akcesji do UE. Tymczasem, pod względem produkowanej mocy z wiatru jest daleko za innymi krajami wspólnoty. Według danych Wind Energy Council, moc z energii wiatrowej w Polsce na koniec 2011 roku wyniosła 1616 MW, co daje nam 13 miejsce w Europie.

Plasujemy się daleko za liderami, takimi jak Niemcy (29060 MW), czy Hiszpania (21674 MW). Do 2020 roku, zgodnie z Krajowym Planem Działania, powinniśmy zwiększyć moc wytwarzanej energii wiatrowej do 6650 MW, co oznacza konieczność zakończenia sukcesem inwestycji o łącznej mocy ok. 560 MW rocznie.

 

Sporą przeszkodą dla rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce są bariery społeczne i brak wiedzy na temat odnawialnych źródeł energii. Firmy z branży przekonują, że rozwój tego sektora nie wpłynie na nasze zdrowie i jakość życia. Dowodzić tego mają badania, przeprowadzone w naszym kraju przez Instytut Millward Brown SMG/KRC, na zlecenie firma Eolfi Polska. Instytut zweryfikował stereotypy na temat energetyki wiatrowej i nastawienia mieszkańców, którzy żyją w okolicy farm wiatrowych.

Okazało się, że jedna trzecia ankietowanych miała obawy przed uruchomieniem farmy wiatrowej. Najczęściej wymieniane powody to: hałas, negatywny wpływ na zdrowie oraz pogorszenie komfortu życia.
Według autorów badania wykazało ono, że obawy są bezzasadne. Powód? Blisko 80 proc. mieszkańców twierdzi, że  obecność farm wiatrowych w sąsiedztwie nie wpłynęła negatywnie na ich zdrowie. Ponad 60 proc. podkreśla, że nie odczuwa hałasu turbin.

Zdaniem naukowców, argumenty zdrowotne, podnoszone przez mieszkańców protestujących przeciwko lokalizacji wiatraków w ich sąsiedztwie nie mają uzasadnienia.

– Ludzie mieszkający w pobliżu farm mogą czuć się źle, jednak wynika to najczęściej z efektu NIMBY – wyjaśnia Bożena Mroczek z Zakładu Zdrowia Publicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego – Rozdrażnienie, spadek koncentracji uwagi czy problemy ze snem mogą występować, jednak przeważnie są bardziej efektem braku akceptacji i negatywnego nastawienia do farmy, niż uciążliwości samego hałasu.

 

Według ponad 60 proc. respondentów farmy wiatrowe nie mają niekorzystnego wpływu na środowisko, wręcz przeciwnie, przynoszą korzyści w związku z produkcją zielonej energii, co podkreśla blisko trzy czwarte badanych. Oprócz pozytywnego wpływu na środowisko ponad połowa mieszkańców wskazuje zwiększenie atrakcyjności turystycznej terenów, na których znajdują się farmy wiatrowe i wzrost dochodów gminy z podatków płaconych przez inwestora.

Wideo

Materiał oryginalny: Farmy wiatrowe. Jesteśmy za, choć wciąż się obawiamy - Kurier Lubelski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Probe OutpostTwentyFour
aaaaa
Dodaj ogłoszenie