Kotka przez kilka dni była pod fachową opieką

Daniel Klusek daniel.klusek@gp24.plZaktualizowano 
- Mimo że nie mam podpisanej umowy z gminą, zajmowałam się leczeniem chorej kotki - mówi weterynarz Agnieszka Kuc-Mikłaszewicz.
- Mimo że nie mam podpisanej umowy z gminą, zajmowałam się leczeniem chorej kotki - mówi weterynarz Agnieszka Kuc-Mikłaszewicz. Czytelniczka
- Mimo że nie mam podpisanej umowy z gminą, zajmowałam się leczeniem chorej kotki - mówi weterynarz Agnieszka Kuc-Mikłaszewicz.

We wtorek pisaliśmy o bezdomnej kotce, którą 1 maja w złym stanie znalazła mieszkanka Dębnicy Kaszubskiej. Kobieta o zwierzaku chciała poinformować pracowników urzędu gminy. Jednak podany na stronie UG Dębnica Kaszubska telefon milczał. Jak się okazało, gmina podpisała umowę z gabinetem weterynaryjnym w Słupsku i tam kobieta musiała jechać, by kotka uzyskała pomoc, za którą gmina by zapłaciła. Kobieta skontaktowała się więc z miejscowym weterynarzem z gabinetu Ogonek.

Zobacz także Z chorą kotką trzeba pojechać do Słupska

- Gdy ta pani zadzwoniła do mnie, powiedziałam jej, że nie mam podpisanej umowy z gminą, ale mimo to postanowiłam pomóc kotce - mówi Agnieszka Kuc-Mikłaszewicz. - Zwierzę było skrajnie wygłodzone, groziła mu śmierć, miało też objawy zapalenia górnych dróg oddechowych. Do poniedziałku zajmowałam się kotką w lecznicy i w domu. Kilka razy kąpałam ją, żeby wyczyścić ją z oleju, w który była umazana. Potem trafi ona do osoby, która będzie się już nią opiekowała docelowo.Jak twierdzi weterynarz, zwierzakowi nie zagraża już niebezpieczeństwo utraty życia, nadal jednak wymaga ona leczenia.

Agnieszka Kuc-Mikłaszewicz dodaje, że kotka nie była pierwszym pacjentem, którym zajmowała się w weekendy, choć na takie zwierzaki czeka lecznica w Słupsku.

- Mieszkańcy Dębnicy Kaszubskiej przyzwyczaili się, że z bezdomnymi zwierzętami przychodzą do mnie. A ja nie mogę im nie pomóc i odesłać do Słupska - mówi weterynarz. - W ostatnią sobotę przywieziono do mnie psa znalezionego na trasie do Gdańska. Zajęłam się nim, a potem skontaktowałam się z pracownikami Zakładu Gospodarki Komunalnej, którzy odebrali zwierzę ode mnie.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
edyta

witam

A czy Pani weterynarz wie co się teraz dzieje z tym kotem? czy trafił w dobre ręce i jest dalej leczony??? pytam, bo nie za bardzo wierze w dobre serce i bezinteresowną pomoc weterynarzy. Jesli ta Pani jest taka jak mowi artykuł to na pewno wspiera do dzis tego kota. Czy ktos cos wie na ten temat????

M
Mario

Skoro Pani weterynarz zajmowała się kotką do poniedziałku, to co stało się z nią później? Czy Pani weterynarz udzieliła pomocy bezpłatnie? Jeśli tak to faktycznie należy podziękować, bo jeśli zarządała zapłaty za udzieloną pomoc to chyba nie ma co robić takiego szumu.

G
Gość
W dniu 19.05.2015 o 08:44, zelka napisał:

miała wiele szczęscia że nie trafiła do tygryska. Już by jej nie było...

Podobnież schronisko ma umowe z tym tygryskiem ciekawe?????

A
Agnieszka

Aga jest najlepsza!

S
Słupsk_dziękuje

Dziękuję z całego serca Pani Weterynarz w imieniu Słupskich "kociarzy".

G
Gość
W dniu 19.05.2015 o 08:04, Asia napisał:

Nie rozumiem dlaczego pani Wójt podpisała umowę z lekarzem ze Słupska. Coś tu nie pasuje. Pani Agnieszka jest najlepszym weterynarzem jakiego poznałam...

 

 

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I to pewnie o te bardzo prywatne.

 

G
Gość

A co schronisko zwierząt nie mogło pomuc bezpanskiemu kotu ???

z
zelka

miała wiele szczęscia że nie trafiła do tygryska. Już by jej nie było...

A
Asia

Nie rozumiem dlaczego pani Wójt podpisała umowę z lekarzem ze Słupska. Coś tu nie pasuje. Pani Agnieszka jest najlepszym weterynarzem jakiego poznałam...

D
Dębniczanka

Pani Agnieszko, dziękujemy za bezinteresowną pomoc bezdomnym zwierzakom. Tylko człowiek o wielkim sercu czyni takie rzeczy. 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3