Panteon w Biesowicach. Wiemy dla kogo wybudowano ten monument [zdjęcia]

Wojciech Frelichowski
Wojciech Frelichowski
Wojciech Frelichowski
Panteon w Biesowicach zna prawie każdy mieszkaniec gminy Kępice. Wiadomo, że ta budowla została poświęcona mieszkańcom Biesowic i okolic, którzy polegli w I wojnie światowej. Poznaliśmy nazwiska poległych i ich profesje.

Ponad miesiąc temu opublikowaliśmy artykuł na temat panteonu w Biesowicach. Ta budowla architekturą przypomina starożytna świątynię – 16 kolumn w kręgu podtrzymuje zwieńczenie na którym wykuto epitafium. To pomnik zwany panteonem poświęcony mieszkańcom Biesowic i okolic, którzy polegli w I wojnie światowej. Biesowice nazywały się wtedy Besswitz.

Panteon został wybudowany na początku lat 20. XX wieku. Monument ufundował hrabia Ernst von Zitzewitz, właściciel pałacu w Biesowicach i okolicznych włości. Ufundowanie panteonu miało wymiar symboliczny. W ten sposób postanowiono uczcić pamięć 19 mieszkańców Besswitz, którzy zginęli na różnych frontach I wojny światowej.

Niedawno napisał do nas dr Jürgen Lux z Niemiec, administrator strony internetowej www.rummelsburg.de poświęconej przedwojennym dziejom Miastka i okolic. Miastko nosiło wówczas nazwę Rummelsburg.

Na stronie znajdziemy wiele ciekawych informacji dotyczących historii Miastka i okolicznych miejscowości, a także relacje ze spotkań Niemców, którzy mieszkali na tych terenach do 1945 roku (i ich potomków) polskimi mieszkańcami Miastka i regionu.

Strona jest powiązana z gminą Bad Fallinbostel z Dolnej Saksonii w Niemczech, która od 2000 roku jest gminą partnerską Miastka.

Dr Jürgen Lux podesłał nam linka do publikacji zamieszczonej na stronie www.rummelsburg.de dotyczącej historii powstania panteonu w Biesowicach.
Wiadomo, że panteon powstał w 1924 roku. Wówczas nosił nazwę Pomnik Bohaterów i był poświęcony 19 mężczyznom z Biesowic (wtedy nosiły nazwę Besswitz) i okolic, którzy zginęli jako żołnierze armii Cesarstwa Niemiec w I wojnie światowej.

Ten konflikt zbrojny, – oddzielając kwestię, kto ponosi winę za jej wybuch - była hekatombą ofiar nie tylko po stronie Francji, Rosji czy Wielkiej Brytanii, ale również po stronie Niemiec. Szacuje się, że podczas tego konfliktu zginęło ponad 1,7 mln obywateli Cesarstwa Niemiec, wśród których było także wielu Polaków.

Ciał wielu żołnierzy będących ofiarami I wojny światowej nigdy nie odnaleziono. Tak było m.in. w przypadku 19 mężczyzn z Besswitz, którzy poszli na wojnę. Zginęli na frontach we Francji, Rosji oraz w Rumunii. I tam też zostali pochowani. Dla nich hrabia Ernst von Zitzewitz, miejscowy właściciel ziemski, przy wsparciu mieszkańców, postanowił wybudować symboliczny grób.

Na każdej z 16. kolumn zostały wyryte nazwiska poległych mieszkańców. Z racji upływu czasu i nienajlepszego stanu technicznego budowli nazwiska są trudne do odczytania. Jednak materiale otrzymanym od dr. Jürgena Luxa są wszyscy oni wymienieni. Wiadomo też, jakie mieli zawody.

Nazwiska osób wymieniowych na kolumnach panteonu w Biesowicach:
Emil Lieder – robotnik rolny, Richard Potratz – robotnik rolny, Franz Krüger – robotnik rolny, Wilhelm Dunkel – robotnik rolny, Johann Hinz – robotnik rolny, Willi Zahmel – robotnik rolny, Otto Röske – robotnik rolny, Karl Kuschel – robotnik rolny, Albert Barnefske – robotnik rolny, Gustav Maihack – robotnik rolny, Hermann Hein – robotnik rolny, Karl Rufflet – robotnik rolny, Wilhelm Sarpe – właściciel fabryki, Carl Berndt - murarz, Franz Haase - kowal, Willy Stricker - cieśla, Albert Schröder - młynarz, Paul Nemitz - stangret, Hermann Molzow - nauczyciel.

Na zwieńczeniu budowli jest wyryty napis: „Den aus Besswitz fur Kaiser und Reich für König und Vaterland für uns alle im Weltkrieg 1914 - 1918 Gefallenen und Gebliebenen gewidmet am 19. 9. 1924. Herr mach uns Frei”, czyli: „Poświęcony tym, którzy polegli i pozostali w Besswitz dla Cesarza i Rzeszy dla Króla i Ojczyzny dla nas wszystkich w czasie wojny światowej 1914-1918 19 września 1924 r. Panie, uczyń nas wolnymi”.

Obecny stan monumentu nie oddaje jego faktycznego wyglądu, jaki istniał do 1945 roku. Do końca II wojny światowej na postumencie zajmującym centralne miejsce pomnika stała odlana z brązu klęcząca postać naturalnej wielkości figura niemieckiego żołnierza. Natomiast cała budowla była przykryta miedzianą kopułą. Co się z nimi stało?

- Figurę żołnierza zdemontowało wojsko niebawem po wojnie – wspomina Maria Ławrenowicz, która jako dziecko w 1946 osiedliła się wraz z rodzicami w Biesowicach. – Pomnik był cenny bo wykonany z brązu. Natomiast kopułę skradli szabrownicy. Pamiętam, że na bocznicy na stacji w Ciecholubiu stał wagon, do którego szabrownicy zwozili to, co udało im się zabrać.

Jeszcze kilka lat po II wojnie światowej panteon w Biesowicach był dobrze widoczny z pociągu jadącego linią kolejową z Kępic do Miastka. Monument posadowiono na wzgórzu w otoczeniu parkowym. Z czasem teren zarastał i obecnie panteon otacza las.

Nadleśnictwo Warcino, które jest administratorem tego terenu, planuje w tym roku remont panteonu.

Jak tam trafić? Przy głównej drodze przez Biesowice przy szkole znajduje się wjazd oznaczony drogowskazem „Panteon”. Można tam wjechać, ale pojazd zostawiamy na parkingu przy szkole. Dalej jest boisko sportowe. Kierujemy się na prawo, aby po ok. 20 metrach znaleźć furtkę w ogrodzeniu. Idąc ścieżką po ok. 300 metrach docieramy do panteonu.

TSUE na wojnie z Polską

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie