Rząd wprowadza lockdown w województwie pomorskim od 13 do 20 marca

Aleksander Radomski
Aleksander Radomski
Zamknięcie hoteli, basenów i ograniczenie działalności galerii handlowych. Rząd wprowadza lockdown w województwie pomorskim od 13 do 20 marca. Powód to wzrost zachorowań na COVID-19.

Minister Zdrowia Adam Niedzielski poinformował w piątek o wprowadzeniu obostrzeń na terenie województwa pomorskiego.

- Wycofujemy luzowania, które miały miejsce na początku roku - oznajmił minister Niedzielski. - W związku z tym zamknięte zostaną hotele, również zostanie ograniczona działalność galerii handlowych. Kina, teatry, galerie sztuki, to wszystko będą obiekty, które zostaną ponownie zamknięte. To samo dotyczy basenów, saun, solariów i innych obiektów sportowych, które do tej pory były dopuszczone.

Rząd wprowadza lockdown w województwie pomorskim od 13 do 20 marca

Co oznacza ograniczona działalność galerii? W przypadku Galerii Słupsk czy CH Jantar mowa o otwarciu wyłącznie sklepów spożywczych, aptek, drogerii, salonów prasowych i księgarni. Czynne mogą być galeryjne sklepy zoologiczne oraz te z artykułami budowlanymi. W galeriach handlowych nadal będą mogły działać m.in. usługi fryzjerskie, optyczne, bankowe i pralnie.

Nieczynne będą też Trzy Fale czy akwapark w Redzikowie, choć zakaz nie obejmuje prowadzonej na basenach działalności leczniczej, czy treningów kadry narodowej. Sauny, solaria, łaźnie tureckie, salony odchudzające zostaną bezwarunkowo zamknięte. Podobnie kina. Rejs w Słupsku czy Delfin w Ustce pozostają otwarte jeszcze przez tydzień do soboty 13 marca. Z konieczności zamknięte zostaną też muzea, galerie sztuki i teatry. W obecnej sytuacji Nowy Teatr w Słupsku zastanawia się co z zaplanowaną na przyszły tydzień premierą. Obostrzenia to również zamknięcie obiektów sportowych, chyba że prowadzi się w nich działalność wyłącznie na potrzeby sportu zawodowego i bez udziału publiczności.
Obostrzenia mają obowiązywać od 13 do 20 marca. W tym czasie w pomorskich szkołach nauka ma być prowadzona w trybie hybrydowym. Luzowanie tego trybu, przede wszystkim w klasach I-III, zależeć ma od szczepień nauczycieli, które do soboty 13 marca powinno się już zakończyć.

- Trzecia fala się rozwija - podkreślił podczas konferencji Adam Niedzielski. - Należy się spodziewać, że w przyszłym tygodniu przekroczymy 18 tysięcy zachorowań dziennie. To od nas zależy, czy będziemy nad tym panować. Apeluję o przestrzeganie zaleceń sanitarnych. One są szansą, aby się obronić przed najgorszymi scenariuszami.

Według ministra zdrowia znajdujemy się w trzeciej fali, która swoje apogeum osiągnie na przełomie marca i kwietnia.

Koronawirus w Słupsku. Zobacz jak wyglądało miasto na począt...

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 marca, 18:57, Gość:

PLANdemia, czyli wszystko zgodnie z planem...

PS. Gryppo gdzież ty się podziała???

"Gdzie podziała się „zwykła” grypa? Dr Zbigniew Martyka o walce z koronawirusem

Epidemia koronawirusa sprawiła, że obecnie właściwie nie notowane są zachorowania na grypę. Liczba zachorowań spadła tu o… 98 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jak to możliwe? Dlaczego zakażenie SarsCov-2 traktuje się jako wyjątkowe, a inne, np. grypowe nie są przedstawiane jako zagrożenie epidemiczne? O tym z dr. Zbigniewem Martyką rozmawiał temi.pl.

W ostatnim tygodniu stycznia roku 2017 odnotowano 360 tysięcy zachorowań na grypę, to ponad 50 tys. dziennie. Nie było mowy ani o epidemii, ani o pandemii. Dziś, gdy świat zmaga się z tzw. pandemią koronawirusa, zachowywane są nadzwyczajne środki ostrożności i ograniczenia. Uwagę przykuwa koronawirus, o „zwykłej” grupie nie ma mowy. Co ciekawe, ilość odnotowanych przypadków grypowych w roku 2020 spadła (w statystykach) o 98 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

W ocenie dr. Zbigniewa Martyki nie jest możliwe, by grypa zniknęła. - Biorąc pod uwagę fakt podawany przez wielu naukowców, że testy PCR są mało wiarygodne, nasuwa się wniosek, że zakażenia grypowe (które przecież nie mogły zniknąć w nadzwyczajny sposób) są traktowane jako zakażenia SarsCov-2. Mamy więc zakażenia wirusowe, typowe dla tej pory roku. Co ważne – Zakażenie SarsCov-2 traktuje się jako wyjątkowe, a inne, np. grypowe nie są przedstawiane jako zagrożenie epidemiczne – ocenił.

Medyk zauważył też, że propaganda medialna i rządowa, mówiąca o „śmiertelnym wirusie” niepotrzebnie powoduje atmosferę paniki. Ta zaś udziela się środowisku medycznemu, szczególnie temu na co dzień stykającemu się z koronawirusem. - Sądzę, że liczba zgonów osób zakażonych wirusem SarsCov-2 (nie jest to jednoznaczne ze zgonami z powodu zakażenia tym wirusem) napawa właśnie lękiem. Ponieważ osoby, u których wykryto wirusa są traktowane jak „chore na covid”, ich zgon spowodowany poważnymi przewlekłymi chorobami jest kwalifikowany jako zgon wywołany zakażeniem SarsCov-2. W ten sposób liczba tak kwalifikowanych zgonów wzrasta i jest pożywką dla tych, którzy chcą wzbudzić lęk, panikę – podkreślił.

Tak oto tworzy się rzeczywistość nieadekwatna do realnego zagrożenia i podejmowane są działania paraliżujące normalne funkcjonowanie placówek ochrony zdrowia. To zaś skutkuje większą liczą zgonów z powodu chorób przewlekłych. To wyraźnie widać w statystykach. Co więcej, liczba zgonów z powodu znacznego ograniczenia dostępności świadczeń medycznych wielokrotnie przewyższa liczbę zgonów przypisywanych koronawirusowi.

Dr Martyka zauważył, że w przypadku SarsCov-2, mamy do czynienia z dużym zróżnicowaniem przebiegu zakażenia, a około 90 proc. zakażeń przebiega bezobjawowo. Osoby ciężej przechodzące chorobę, mają różne objawy – od lekkich do ciężkiej niewydolności oddechowej, zmian zakrzepowych i zgonu. Tyle, że i w przypadku grypy dzieje się podobnie.

Jak więc należy funkcjonować w dobie koronawirusa? W ocenie medyka, należy zaprzestać kwarantanny i wykonywania testów (szczególnie, że dają one często wyniki fałszywe). Pacjentów należy zaś traktować tak jak w przypadku wszystkich zakażeń wirusowych. - Pacjenci zainfekowani powinni być przyjmowani tak jak pacjenci z grypą byli przyjmowani w ubiegłych latach. Jeśli stan pacjenta był poważny, to powinien być skierowany do szpitala bez stygmatyzowania go rodzajem wirusa – podkreślił. Jak zauważył, w latach poprzednich, lekarze pierwszego kontaktu przyjmowali w sezonie grypowym nawet kilkudziesięciu pacjentów z objawami infekcji dziennie, ale nikomu nie przyszło do głowy zarządzać kwarantanny, izolacji.

Dr Martyka zauważył też, że długotrwały stres związany z walką z koronawirusem, izolacja społeczna i zniechęcanie do aktywności fizycznej (poprzez straszenie skutkami koronawirusa), niszczy..."

https://www.pch24.pl/gdzie-podziala-sie-zwykla-grypa--dr-zbigniew-martyka-o-walce-z-koronawirusem,80129,i.html

G
Gość
Prof. Piotr Kuna, pulmonolog, alergolog:

"...Natomiast, z COVID-19 zrobiono tak, że jeśli atakuje osobę z chorobami przewlekłymi i jeśli taka osoba umrze, a miała wynik dodatni, to wpisuje się, że umarła na COVID-19. Wie pani, jest piękna praca profesora patomorfologii z Hamburga, oczywiście opublikowana - on zrobił sekcje zwłok u ponad 100 osób zmarłych na COVID-19 i podsumował to tak: na sto sekcji zwłok chorych, którzy zmarli na COVID-19, ani jedna osoba nie zmarła w wyniku infekcji. One wszystkie umarły z powodu chorób podstawowych, które po prostu rozwinęły się jeszcze bardziej pod wpływem infekcji wirusowej, tak jak te zawały i udary po grypie. Przecież wiadomo, że jeśli ma pani dwie choroby, to będzie pani chorowała ciężej, ale umiera pani z powodu choroby podstawowej, która wyniszczała pani organizm przez wiele, wiele lat. I dlatego dla nas, lekarzy, najważniejszą rzeczą dzisiaj - oprócz oczywiście unikania zakażenia na COVID-19 i to podkreślam, trzeba go unikać za wszelką cenę - jest leczenie chorób przewlekłych. Nie możemy zaniedbywać naszych pacjentów, należy dobrze leczyć nadciśnienie, choroby płuc, cukrzyce itd. I bardzo pilnować pacjentów, żeby nie przestali brać leków, żeby nie popadli w lęki i obsesje. Nie można ludzi zostawiać bez opieki. Mamy dowody naukowe, że ludzie samotni mają dużo większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19 od osób żyjących w parach lub mieszkających z rodziną. Samotność, brak czułości koszmarnie niszczy naszą odporność przeciwwirusową i to w każdym wieku..."

https://polskatimes.pl/prof-kuna-samotnosc-i-brak-czulosci-niszcza-nasza-odpornosc-przeciwwirusowa/ar/c15-15222604
G
Gość

Kolejna wypowiedź naszego eksperta prof. dr hab. n. med. Ryszarda Rutkowskiego z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku:

"– Z medycznego punktu widzenia osoby zdrowe nie powinny ulegać COVID – histerii, obsesji, czy nawet – paranoi. Jeśli jednak już ulegli medialnej psychozie to proponuję aby sami chodzili w maskach i/lub przyłbicach, które przecież wg pana Ministra Szumowskiego mają nas i nasze otoczenie skutecznie chronić przed zachorowaniem, a nie żądali tego od dzieci i ich rodziców. Strach nauczycieli, tak jak strach lekarzy w żadnym przypadku nie może być przenoszony na uczniów, czy pacjentów. Każdy lekarz, nauczyciel i inna osoba publiczna, która boi się śmierci z powodu infekcji SARS-CoV-2 powinna zmienić swoje dotychczasowe zatrudnienie, a nie terroryzować otoczenie swoim lękiem – podsumowuje prof. Rutkowski. Cały wywiad TUTAJ."

https://wprawo.pl/dziwne-milczenie-mz-nie-potrafia-odpowiedziec-na-kilka-pytan-o-naukowe-podstawy-wprowadzonych-obostrzen-epidemicznych/

G
Gość
5 marca, 21:55, Gość:

i bardzo dobrze. pozamykać jak motłoch chodzi bez masek



"Prof. Kuna: Nie boję się, bo mam wiedzę. To normalny wirus. Wprowadzenie ponownego lockdownu i zamkniecie szkół nie ma uzasadnienia

Pulmonolog, alergolog prof. Piotr Kuna w kilku kolejnych wywiadach m.in. dla Radia Łódź czy Medonet.pl obnażył wiele serwowanych przez media absurdów dotyczących epidemii koronawirusa...

– Co by było gdyby dostała pani dzisiaj rano taki komunikat: „Zidentyfikowano w Polsce 3 tys. chorych na raka, z czego 400 chorych umarło”. Co by wtedy ludzie zaczęli myśleć? (…) A tak jest. Tylko nikt o tym nie mówi

– porównał sytuację związaną z problematyką chorób onkologicznych, które realnie i masowo zabijają ludzi, ale media nie sieją w związku z nimi masowej paniki.

Lekarz tłumaczył, że powinniśmy zwrócić większą uwagę na zwykłą grypę.

– W ubiegłym sezonie 2019-2020 mieliśmy w Polsce – to są oficjalne dane – 3,8 mln zakażeń wirusem grypy i pacjentów z objawami grypy– podał.

Prof. Kuna przypomniał, że objawowość koronawirusa jest na bardzo niskim poziomie.

– 15 proc. ma objawy tej choroby, a 85 proc. tylko dodatnie wyniki na obecność wirusa, ale jest bezobjawowa– tłumaczył.

– Wprowadzenie ponownego lockdownu i zamkniecie szkół nie ma uzasadnienia

– stwierdził w rozmowie z Radiem Łódź pulmonolog, kierownik katedry chorób wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi..."

https://wsensie.pl/polska/36131-prof-kuna-koronawirus-lockdown

g
gosc

Komedia. zero poluzowan a tylko zaostrzenia. Może czas to zmienic. I tam gdzie jest ok, to moze wprowadzic luzowania i o tym mówic, wtedy bedzie to zacheta dla innych, Tak jak uczą w szkolach, pochwaly a nie uwagi, by motywowac do działania a nie podcinac skrzydła.

g
gosc

hehehe, trzeciej fali miało nie byc jak poddamy sie szczepienio. Społecznstwo juz dawno widzi więcej niż Pan Minister Zzdrowia. Super, poluzowan brak, a zaostrzenia cały rok trwaja. hehe, wszystkich do jednego worka wrzucic. od pazdziernika ludzie mówili że bedzie wzrost, bo szczepią sie ludzie, nie do konca zdrowi, lub nie przebadani, alegricy astmatycy i itd. i stad wzrost zakazen.

g
gosc

Niech ten Pan nie rozsmiesza ludzi. Jakie poluzowania na początku roku??? Oj pogubiliscie sie drodzy rządzący. Poluzowania były wprowadzone dwa tygodnie temu, a nie na poczatku roku, Im wiecej szczepien, tym wzrost zakazen, wiele osób to mowiło. Drodzy rządzay, Ministerstwo Zdrowia, obudzcie sie, poczytajcie co ludzie pisza i mówia.. Są miasta , gdzie jeszcze dobrze, nie zaczęło nic dzialac a juz zamykaja. Kpina.

a
ag

Jak minister od zdrowia ekonomista coś "zażądzi" to nie ma ch... we wsi. Osobiście wolałam ryżego, bo on przynajmiej po medycynie i słusznie powiadał, że: MASKI NIE CHRONIĄ PRZED WIRUSEM, nie wiem dlaczego ludzie je noszą.

G
Gość

PLANdemia, czyli wszystko zgodnie z planem...

PS. Gryppo gdzież ty się podziała???

G
Gość

Czas zamknąć "żond"!!!

G
Gość
5 marca, 15:50, Gość:

Wszystko przez Gołębiewskiego,nie chce oddać hoteli za złotówkę to pisbolszewicy duszą go covidem...

Nie jest chyba tak źle, to goroli na południu przychodzą pewne typy z walizkami hajsu i oferują około 30% ceny za hotele i pensjonaty.

p
piotr mieczyslaw

im wiecej obostrzen tym wiecej chorych bezobjawowych i zmalych na choroby wspolistniejace ,ale glowa do gory - unia zawiodla ale ruskie nam pomoga ...

G
Gość
5 marca, 17:21, Gość:

co oni teraz bez Jantara zrobią

pojada do Koszalinka

G
Gość

co oni teraz bez Jantara zrobią

G
Gość

Legancko tego.....

Dodaj ogłoszenie