Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Sąd w Szczecinku łagodzi karę. Zapadł wyrok w procesie o zabijanie świń młotem [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Sędzia Mariusz Kołodziej ogłasza wyrok
Sędzia Mariusz Kołodziej ogłasza wyrok Rajmund Wełnic
Na rok więzienia w zawieszeniu skazał szczecinecki sąd oskarżonych w głośnym procesie o zabijanie świń ze szczególnym okrucieństwem.

W poniedziałek (12 lutego) sędzia Sądu Rejonowego w Szczecinku Mariusz Kołodziej ogłosił wyrok w procesie, w którym o zabijanie świń na fermie w Przybkowie (gmina Barwice) oskarżono jej kierownika Sławomira H. i weterynarza Piotra T.. Sąd uznał, że są winni w części zarzutów i obu skazał na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Muszą także zapłacić po 12 tys. zł grzywny, po 8 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska dla zwierząt. Oskarżeni nie mogą także przez rok mieć żadnych zwierząt, przed dwa lata pracować w zawodach wymagających kontaktu ze zwierzętami, a Piotr T. dodatkowo nie może także wykonywać zawodu weterynarza. Wyrok jest nieprawomocny.

Sędzia uznał, że na fermie zabijano śmiertelnie chore zwierzęta – w wypadkach, gdy używano środków medycznych i tzw. radicala (pistolet wbijający metalowy trzpień w mózg) uśmiercanie nie powodowało cierpień i było uzasadnione. W sumie tak uśmiercono sto kilkadziesiąt sztuk. Od tych zarzutów uniewinniono weterynarza. Gdy tych środków jednak zabrakło, w ruch szedł młot. Zdaniem sądu oskarżeni wspólnie zabili w ten sposób około 30 świń, drugie tyle sam kierownik.

- Skutkowało to cierpieniami zwierząt, które konały w męczarniach – według sędziego były to metody niehumanitarne, a stopień szkodliwości społecznej takich czynów znaczny. Jednak z uwagi na wcześniejszą niekaralność oskarżonych kara pozbawienia wolności została zawieszona. Według sądu pozbawienie wolności byłoby w tej sytuacji zbyt surową karą.

Na ogłoszeniu wyroku był tylko Piotr T., który zapowiedział złożenie apelacji. - Nie czuję się winny – mówi po wyjściu z sądu. - W tamtej sytuacji każde rozwiązanie było złe, ale ja na pewno nigdy nie znęcałem się nad zwierzętami. Od 6 lat nie jestem w stanie pracować w swoim zawodzie, moja kariera zawodowa jest skończona. Teraz jeszcze nie będę mógł posiadać zwierząt, a mam psa i kota. I co mam z nimi zrobić?

Przypomnijmy, że to drugi proces w tej głośnej sprawie. W pierwszym Piotrowi T. i Sławomirowi H. wymierzono karę roku i trzech miesięcy – bez warunkowego zawieszenia – pozbawienia wolności. Po apelacji wyrok został uchylony i sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia szczecineckiego sądu.

Sprawa wyszła na jaw wiosną 2018 roku, gdy cała Polska miała sposobność obejrzeć szokujące sceny z fermy. To wtedy internetu za sprawą działaczy Animals z Gdańska wyciekł film nakręcony przez jednego pracowników fermy w Przybkowie. To zdecydowanie nie są obrazy dla ludzi o słabych nerwach. Widać na nim, jak traktowane są zwierzęta nie kwalifikujące się do uboju ze względów zdrowotnych. Sceny były porażające – w chlewni rosły mężczyzna uderza w głowy świń końcówką młotka. Towarzyszy temu głuchy odgłos ciosów i przeraźliwy kwik zwierząt, tych zabijanych i tych, które za chwilę to spotka. Podłoga chlewni spływa krwią, ranne świnie konają w konwulsjach. Niektóre padają od pojedynczego ciosu, inne uderzane są po kilka razy. Na innym ujęciu widać, jak dobija się – także młotkiem - zwierzęta leżące już przed chlewnią.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sąd w Szczecinku łagodzi karę. Zapadł wyrok w procesie o zabijanie świń młotem [zdjęcia] - Głos Koszaliński

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza