Ustka: nie chcesz mieszkania na własność? Spodziewaj się wymówienia najmu...

Fot: Łukasz Capar
Fot: Łukasz Capar
Szykuje się rewolucja na usteckim rynku mieszkaniowym. Miasto chce sprzedawać mieszkania komunalne ich dotychczasowym najemcom. Problem w tym, że tym, którzy nie będą chcieli wykupić mieszkania, urzędnicy miejscy będą mogli wymówić umowę najmu lokalu.

Usteccy radni uchwalili wieloletni program gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy na lata 2009--2013 w ubiegłym tygodniu. Uchwała jeszcze nie weszła w życie, ale wygląda na to, że może być tykającą bombą zegarową.

W zamierzeniu urzędników miejskich ma uporządkować sposób zarządzania mieszkaniami komunalnymi. Będzie dawała też możliwość wykupienia na własność mieszkania komunalnego przez jego dotychczasowego dzierżawcę.

I ten z pozoru korzystny dla ustczan zapis kryje w sobie niebezpieczeństwo. W uchwale można przeczytać, że "ustalenia zawarte w wieloletnim programie gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy mogą stanowić podstawę do wypowiadania umów najmu lokatorom, którzy, pomimo złożonej im propozycji, odmówili nabycia zajmowanego lokalu".

Wykup albo przeprowadzka

- To droga wprost do przymuszania ludzi do wykupywania mieszkań komunalnych albo wyrzucania ich z mieszkań - zaznacza Anna Górecka, radna miejska.

Urzędnicy miejscy tłumaczą wprost: - Mieszkania komunalne nie będą sprzedawane tam, gdzie jest cały budynek komunalny - tłumaczy Jan Olech, burmistrz Ustki.

- Wykup będziemy proponowali tam, gdzie jest wspólnota mieszkaniowa i do miasta należy tylko kilka mieszkań w budynku. Jeżeli najemca nie będzie chciał wykupić mieszkania, to będziemy proponowali mu inny lokal.

Propozycję "nie do odrzucenia" może dostać nawet 365 ustczan. Według danych ratusza właśnie tylu jest najemców mieszkań komunalnych w 118 wspólnotach mieszkaniowych.

Ustczanie już się boją nowej uchwały i nie chcą wypowiadać się z imienia i nazwiska, aby nie podpaść urzędnikom. - Nie każdy ma pieniądze, żeby od ręki wykupić mieszkanie, tym bardziej teraz, gdy wszyscy boją się nadejścia kryzysu - mówi Janusz, mieszkaniec Ustki.

To niezgodne z prawem

Prawnicy zwracają uwagę, że urzędnicy nie mają prawa przenosić najemców mieszkań komunalnych do innych lokali wbrew ich zgodzie.

- Miasto może zwrócić się do sądu o eksmisję, ale trzeba mieć ważne powody do usunięcia kogoś z mieszkania - zaznacza Dariusz Młynarkiewicz, radca prawny ze Słupska. - Nie można też nikogo zmusić do wykupienia mieszkania, nawet jeśli jego cena jest bardzo preferencyjna. Wojewoda powinien taką uchwalę uchylić, bo jest niezgodna z prawem.

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
W dniu 14.05.2009 o 13:21, nemo napisał:

Pytanie za 100 pkt.: dlaczego w Planie zastrzeżono, że "sprzedaży podlegać będą mieszkania znajdujące się w budynkach wspólnot mieszkaniowych z udziałem Gminy Miasta Ustka? Odpowiedź: bo w tych to budynkach, gdzie funkcjonują wspólnoty Miasto musi - chcąc nie chcąc - partycypować w utrzymaniu funduszy remontowych. Tam gdzie Miasto ma 100 proc. mieszkań, nie spieszy się ze sprzedażą, bo nie trzeba tam ponosić żadnych kosztów konserwacji czy tym bardziej remontów, tam się po prostu nic nie robi


Nie to jest najważniejsze.Przede wszystkim miasto musi mieć swój zasób,ponieważ ustawa nakłada na samorząd obowiązek wykonywania eksmisji,czyli dostarczania lokali socjalnych lub tzw.pomieszczeń tymczasowych.Skoro w wielu budynkach są już posprzedawane lokale i istnieją w nich wspólnoty mieszkaniowe,to zamiana pozostałych lokali komunalnych w tych budynkach na socjale byłaby bez sensu i na pewno spotkałaby się z uzasadnionym sprzeciwem włścicieli lokali.Jeśli sprzedawać,to docelowo wszystkie.Przy niewielkiej ilości budynków,które pozostaną w całości w zasobie,tylko te budynki można zamieniać na socjal,tym bardziej,że ich stan techniczny jest rzeczywiście nie najlepszy.Lokale socjalne mogą mieć obniżony standard,komunalne nie powinny.W innym przypadku miasto musiałoby budować lokale socjalne,które miałyby standard wyższy niż komunalne w starym zasobie.Z kolei gruntowne remonty starego zasobu,nie dość,że kosztowałyby więcej niż budowa nowego budynku,to wymagałyby wykwaterowania najemców co najmniej na kilka miesięcy do lokali zastępczych,których miasto nie ma.
g
gość
W dniu 14.05.2009 o 14:23, Gość napisał:

Sam sobie na wątpliwość odpowiedziałeś. W Planie ujęto meritum. Odwołanie do dokładnego brzmienia całego artykułu, czy ustaw jest wskazane. Brak chęci, czy też zapoznanie się tylko z dokumentem podrzędnym wobec ustawy nie zwalnia z obowiązku przeczytania Ustawy nadrzędnej, którą Plan przywołuje. Oczywiście, że gestem dobrej woli byłoby precyzyjne i szczegółowe przeniesienie przepisów Ustawy do Planu, jednak, czy miałoby sens kopiowanie dokumentu nadrzędnego? W Planie zawarto tylko podstawowe dane mające wpływ na powstanie Plnu. Resztę opisuje Ustawa.Nieznajomość prawa nie jest argumentem do jego nieprzestrzegania.Akurat ten artykuł zastosowania tutaj nie ma, bo miasto wynajmuje lokatorom mieszkania i miasto jest ich właścicielem, który ma swobodę w dysponowaniu własnym majątkiem (akurat tutaj z ograniczeniamiamy Ustawy o ochronie praw lokatorów ... i innymi.)Ja bym przywołał art. 64:


Zgadzam się z Twoją oceną, z wyjątkiem przywołania art.64 , który na pewno nie stanowi podstawy do domagania się od kogokolwiek,aby ten oddawał (odpłatnie,czy nieodpłatnie) swoją własność,nawet jeśli tym właścicielem jest samorząd.
g
gość
W dniu 14.05.2009 o 13:57, Gość napisał:

A niby do kogo jest adresowane to wskazanie, co do dokładnego zapoznania się z ustawą? Do radnych, do mieszkańców gminy? Skoro powielanie zawartych w ustawie zapisów jest zbędne, to czemu jednak ów zapis art. 21 ust. 4 in principio w uzasadnieniu Planu powielono? Znamienne, że akurat w tej części, w której mowa o określonym uprawnieniu gminy, a z pominięciem warunku korzystania z tego uprawnienia. Może po to, by wywrzeć na zainteresowanych (lokatorach) zapoznających się z tekstem Programu swoisty nacisk, presję psychologiczną? Każdy organ publiczny wykonując delegację ustawową, nie jest co prawda zobligowany do powtórzenia w podejmowanym akcie (czy to generalnym i abstrakcyjnym czy to w decyzji administracyjnej) literalnie treści normy ustawowej, ale jeśli już odtwarza treść ustawową (a uczyniono to w Uzasadnieniu planu - patrz jego ostatnie zdanie) to powinien to czynić konsekwentnie, czyli odtworzyć tą treść w całości. Zwłaszcza jeśli pominięcie określonej części tej treści może prowadzić adresatów aktu (obywateli) do błędnego wyobrażenia (względnie do nieświadomości) w zakresie przysługujących im praw i ciążących na nich obowiązków. Sprzyja to wydatnie wdrażaniu w życie zasady zaufania obywatela do organów władzy publicznej i zasady informacji prawnej.


Wielkie słowa."Odtworzenie treści" to chyba cytat.A w uzasadnieniu nie ma cytatu.Poza tym gdyby rzeczywiście organ był zobowiązany na każdym kroku do edukowania obywatela,to w każdym akcie prawa miejscowego i we wszystkich decyzjach trzeba by przytaczać całe ustawy i przepisy wykonawcze.
G
Gość
W dniu 14.05.2009 o 16:58, Gość napisał:

A z tym się zgodzę w 100%. Dziękuję za konstruktywną wymianę zdań. Pozdrawiam


Również pozdrawiam - wszystkiego dobrego
G
Gość
W dniu 14.05.2009 o 16:41, Gość napisał:

Nie sądzę by dalsza polemika miała jakiś sens, każdy z nas zarysował własne stanowiska - przy odwołaniu się do takiej czy innej argumentacji i nie sądzę by jeden przekonał drugiego. Czas pokaże, jakie będą losy przyjętej uchwały.



A z tym się zgodzę w 100%. Dziękuję za konstruktywną wymianę zdań. Pozdrawiam
G
Gość
W dniu 14.05.2009 o 14:23, Gość napisał:

Sam sobie na wątpliwość odpowiedziałeś. W Planie ujęto meritum. Odwołanie do dokładnego brzmienia całego artykułu, czy ustaw jest wskazane. Brak chęci, czy też zapoznanie się tylko z dokumentem podrzędnym wobec ustawy nie zwalnia z obowiązku przeczytania Ustawy nadrzędnej, którą Plan przywołuje. Oczywiście, że gestem dobrej woli byłoby precyzyjne i szczegółowe przeniesienie przepisów Ustawy do Planu, jednak, czy miałoby sens kopiowanie dokumentu nadrzędnego? W Planie zawarto tylko podstawowe dane mające wpływ na powstanie Plnu. Resztę opisuje Ustawa.Nieznajomość prawa nie jest argumentem do jego nieprzestrzegania.Akurat ten artykuł zastosowania tutaj nie ma, bo miasto wynajmuje lokatorom mieszkania i miasto jest ich właścicielem, który ma swobodę w dysponowaniu własnym majątkiem (akurat tutaj z ograniczeniami amy Ustawy o ochronie praw lokatorów ... i innymi.)Ja bym przywołał art. 64:


Ad 1 Ani ja sam sobie nie odpowiedziałem, ani tym bardziej ty tego nie uczyniłeś. Kopiowanie - jak to nazywasz - dokumentu nadrzędnego (ustawa nie jest żadnym dokumentem - jest aktem normatywnym!!!) nastąpiło de facto w Uzasadnieniu tyle, że częściowo. Wystarczyło co prawda podać artykulację stosownych jednostek redakcyjnych aktów normatywnych będących podstawą dla uchwalenia aktu prawa miejscowego, uchwałodawca uznał jednak za stosowne nadto wskazanie uprawnienia wynikającego z ustawodawstwa, jemu przysługującemu z pominięciem warunku sine qua non aktualizacji tego uprawnienia.Co najmniej dziwne. Dla mnie motywy takiego "cząstkowego" odwołania się do treści aktu wyższej rangi mają znaczenie, dla ciebie jak widzę - nie. Rzecz w tym, że uzasadnienie jest bodaj najlepszym miejscem dla wytłumaczenia adresatom uchwały (lokatorom lokali komunalnym) racje dla których planuje się określone posunięcia, jak również dla wskazania możliwego scenariusza zachowań podejmowanych wobec zainteresowanych z zakreśleniem całokształtu ich sytuacji prawnej - a więc z odtworzeniem ich praw i obowiązków. Nieznajomość prawa nie jest argumentem do jego nieprzestrzegania, ale w tym wypadku wydaje się, że sama Gmina zainteresowana jest utrwaleniem tej nieznajomości, a przynajmniej liczy na brak znajomości prawa wśród adresatów uchwały. Czas pokaże - ale to już przy podejmowaniu konkretnych kroków na podstawie przyjętego Programu.
Ad 2 Swoboda dysponowania własnym majątkiem (w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego; patrz art. 140 Kodeksu cywilnego) -potwierdzona przywołaną przez Ciebie - normą konstytucyjną występuje na gruncie prawa cywilnego (czy szerzej - prawa prywatnego), gdzie w stosunki prawne o charakterze majątkowym wchodzą równorzędne wobec siebie podmioty, funkcjonujące w oparciu o zasady:autonomii woli stron i swobody umów. Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją gdzie właściciel (gmina) występuje w podwójnej roli - zarówno uczestnika obrotu cywilnoprawnego, jak i - przede wszystkim - organu władzy publicznej wykonującego określone zadania z zakresu administracji publicznej, nałożone nań przepisami ustaw. Wykonanie tych zadań leży zatem w płaszczyźnie prawa administracyjnego - a tylko "instrumentarium" tego wykonania ma atrybut cywilnoprawny; innymi słowy - gmina przy realizacji uchwalonego Planu występuje w ramach stosunku administracyjnoprawnego (podmiot publicznoprawny - obywatel), korzystając z tzw. władztwa administracyjnego. A właśnie realizacja tego władztwa, powinna przede wszystkim odpowiadać wymogom wynikającym m.in. z art. 32 Konstytucji. W tej mierze polecam nieocenione podręczniki Starościaka, Dawidowicza, czy choćby Ochendowskiego, a dla zrozumienia różnicy między pozycją podmiotu prywatnoprawnego, a jednostki samorządu terytorialnego w obrocie cywilnoprawnym np. prace A. Woltera, czy Radwańskiego.
Nie sądzę by dalsza polemika miała jakiś sens, każdy z nas zarysował własne stanowiska - przy odwołaniu się do takiej czy innej argumentacji i nie sądzę by jeden przekonał drugiego. Czas pokaże, jakie będą losy przyjętej uchwały.
G
Gość
W dniu 14.05.2009 o 13:57, Gość napisał:

Każdy organ publiczny wykonując delegację ustawową, nie jest co prawda zobligowany do powtórzenia w podejmowanym akcie (czy to generalnym i abstrakcyjnym czy to w decyzji administracyjnej) literalnie treści normy ustawowej,


Sam sobie na wątpliwość odpowiedziałeś. W Planie ujęto meritum. Odwołanie do dokładnego brzmienia całego artykułu, czy ustaw jest wskazane. Brak chęci, czy też zapoznanie się tylko z dokumentem podrzędnym wobec ustawy nie zwalnia z obowiązku przeczytania Ustawy nadrzędnej, którą Plan przywołuje. Oczywiście, że gestem dobrej woli byłoby precyzyjne i szczegółowe przeniesienie przepisów Ustawy do Planu, jednak, czy miałoby sens kopiowanie dokumentu nadrzędnego? W Planie zawarto tylko podstawowe dane mające wpływ na powstanie Plnu. Resztę opisuje Ustawa.
Nieznajomość prawa nie jest argumentem do jego nieprzestrzegania.
"Wszyscy są wobec prawa równi. WSZYSCY MAJĄ PRAWO DO RÓWNEGO TRAKTOWANIA PRZEZ WŁADZE PUBLICZNE".
Akurat ten artykuł zastosowania tutaj nie ma, bo miasto wynajmuje lokatorom mieszkania i miasto jest ich właścicielem, który ma swobodę w dysponowaniu własnym majątkiem (akurat tutaj z ograniczeniamiamy Ustawy o ochronie praw lokatorów ... i innymi.)
Ja bym przywołał art. 64:
WOLNOŚCI I PRAWA EKONOMICZNE, SOCJALNE I KULTURALNE
Art. 64.
1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.
2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.
3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.
G
Gość
W dniu 14.05.2009 o 11:51, Gość napisał:

Sam fakt przywołania w Planie Ustawy i wyszczególnienia jej punktów stanowi wskazanie do dokładnego zapoznania się z Ustawą. Powielanie tam zawartych zapisów jest zbędne.


A niby do kogo jest adresowane to wskazanie, co do dokładnego zapoznania się z ustawą? Do radnych, do mieszkańców gminy? Skoro powielanie zawartych w ustawie zapisów jest zbędne, to czemu jednak ów zapis art. 21 ust. 4 in principio w uzasadnieniu Planu powielono? Znamienne, że akurat w tej części, w której mowa o określonym uprawnieniu gminy, a z pominięciem warunku korzystania z tego uprawnienia. Może po to, by wywrzeć na zainteresowanych (lokatorach) zapoznających się z tekstem Programu swoisty nacisk, presję psychologiczną? Każdy organ publiczny wykonując delegację ustawową, nie jest co prawda zobligowany do powtórzenia w podejmowanym akcie (czy to generalnym i abstrakcyjnym czy to w decyzji administracyjnej) literalnie treści normy ustawowej, ale jeśli już odtwarza treść ustawową (a uczyniono to w Uzasadnieniu planu - patrz jego ostatnie zdanie) to powinien to czynić konsekwentnie, czyli odtworzyć tą treść w całości. Zwłaszcza jeśli pominięcie określonej części tej treści może prowadzić adresatów aktu (obywateli) do błędnego wyobrażenia (względnie do nieświadomości) w zakresie przysługujących im praw i ciążących na nich obowiązków. Sprzyja to wydatnie wdrażaniu w życie zasady zaufania obywatela do organów władzy publicznej i zasady informacji prawnej.
G
Gość
W dniu 14.05.2009 o 13:21, nemo napisał:

Pytanie za 100 pkt.: dlaczego w Planie zastrzeżono, że "sprzedaży podlegać będą mieszkania znajdujące się w budynkach wspólnot mieszkaniowych z udziałem Gminy Miasta Ustka? Odpowiedź: bo w tych to budynkach, gdzie funkcjonują wspólnoty Miasto musi - chcąc nie chcąc - partycypować w utrzymaniu funduszy remontowych. Tam gdzie Miasto ma 100 proc. mieszkań, nie spieszy się ze sprzedażą, bo nie trzeba tam ponosić żadnych kosztów konserwacji czy tym bardziej remontów, tam się po prostu nic nie robi


Skoro w podjętej uchwale różnicuje się sytuację lokatorów mieszkań komunalnych w oparciu o to, czy zamieszkują oni w obrębie domu gdzie istnieje wspólnota mieszkaniowa czy też w obrębie budynku "wyłącznie" komunalnego, to tak ukształtowane kryterium składania propozycji wykupu mieszkań uznać możnaby za dyskryminacyjne, a skutkiem tego cyt. powyżej zapis Planu za sprzeczny z normą konstytucyjną wysłowioną w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP: "Wszyscy są wobec prawa równi. WSZYSCY MAJĄ PRAWO DO RÓWNEGO TRAKTOWANIA PRZEZ WŁADZE PUBLICZNE".
n
nemo

Pytanie za 100 pkt.: dlaczego w Planie zastrzeżono, że "sprzedaży podlegać będą mieszkania znajdujące się w budynkach wspólnot mieszkaniowych z udziałem Gminy Miasta Ustka? Odpowiedź: bo w tych to budynkach, gdzie funkcjonują wspólnoty Miasto musi - chcąc nie chcąc - partycypować w utrzymaniu funduszy remontowych. Tam gdzie Miasto ma 100 proc. mieszkań, nie spieszy się ze sprzedażą, bo nie trzeba tam ponosić żadnych kosztów konserwacji czy tym bardziej remontów, tam się po prostu nic nie robi

G
Gość

To, że w Planie nie zacytowano całości pkt 21 nie wynika z chęci ukrycia uprawnień lokatorów. Wskazując tylko na propozycję wykupu Miasto podkreśla podstawowy kierunek polityki dla lokali we wspólnotach mieszkaniowych. Sam fakt przywołania w Planie Ustawy i wyszczególnienia jej punktów stanowi wskazanie do dokładnego zapoznania się z Ustawą. Powielanie tam zawartych zapisów jest zbędne.
Wadą prawną Planu byłoby wprowadzenie zapisów niezgodnych z założeniami Ustawowymi, typu" Najemcy, nie przyjmującemu oferty wykupu lokalu komunalnego nie przysługuje prawo do lokalu zamiennego". W takim przypadku mielibyśmy rażącą niezgodność. Tu jej nie ma.

p
poinformowany
W dniu 13.05.2009 o 17:48, Gość napisał:

Dziękuję za przywołanie treści w/w artykułu ustawy o ochronie praw lokatorów,mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Z zestawienia tejże normy ustawowej z tym fragmentem uzasadnienia do Wieloletniego Programu Gospodarowania Zasobem Mieszkaniowym Gminy Miasto Ustka na lata 2009-2013, który odnosi się do proponowania najemcom wykupu mieszkań: "(...)Nadto ustalenia zawarte w wieloletnim programie gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy mogą stanowić podstawę do wypowiadania umów najmu lokatorom, którzy pomimo złożonej propozycji odmówić nabycia zajmowanego lokalu" wynika jednoznacznie, że "Miasto" zamierza "połowicznie" korzystać z uprawnienia wynikającego z art. 21 ust. 4 (wypowiedzenie umowy najmu), pomijając milczeniem kwestię gwarancyjnego zapisu art. 21 ust. 4 in fine. Oczywiście uzasadnienie jakiegokolwiek aktu normatywnego (w tym uchwały rady Miasta) samo przez się nie może być poczytywane za normatywne, może (i powinno) natomiast być wykorzystywane w procesie interpretacji normy wprowadzanej do porządku prawnego, której ono dotyczy. Jeżeli zatem zważyć na to, że ani w przyjętym Programie Gospodarowania, ani w uchwale Program ten przyjmującej (Uchwała nr XXXIII/257/2009) wątku odnośnie powinności zaoferowania dotychczasowemu najemcy lokalu zamiennego, nie tylko nie rozwinięto ale nawet nie poruszono (jedyną kwestią związaną z wykupem mieszkań, poruszoną w Programie jest rozważenie ewentualności sprzedaży tych mieszkań z bonifikatą albo bez niej. Co prawda kwestia mieszkań zamiennych pojawia się w Programie jeszcze w innym miejscu, ale raptem w kontekście planowanego wyburzania najstarszych budynków. Ani słowa na temat wykorzystywania lokali jako zamiennych po odrzuceniu złożonych ofert przez najemców innych lokali "wystawianych" na sprzedaż), to treść uzasadnienia w przywołanym powyżej fragmencie wydaje sie być kluczowa. O ile więc miałoby się okazać, że w przyszłości Miasto oferowałoby dotychczasowym najemcom lokali komunalnych ich wykup, pod rygorem rozwiązania umowy najmu w przypadku odrzucenia oferty, powołując się na przyjęty właśnie Program, bez dopełniania realizacji uprawnienia najemcy, o jakim mowa w cyt. art. 21 ust. 4 in fine, to owy brak wzmianki na temat propozycji równorzędnego lokalu zamiennego należałoby jednak uznać za mający znaczenie normatywne. Skutkiem tego przyjęty Program w analizowanej części należałoby uznać za sprzeczny z normą ustawową, a działania podjęte na jego podstawie, ograniczające się do złożenia oferty kupna lokalu z zastrzeżeniem możliwości wypowiedzenia dotychczasowej umowy najmu bez wskazania lokalu zamiennego za bezprawne a ewentualne, późniejsze wypowiedzenie takiej umowy za bezskuteczne, jako sprzeczne z ustawą względnie mające na celu obejście ustawy - zob. art. 58 par. 1 Kodeksu cywilnego. To tyle Panie poinformowany, znawco ustawodawstwa.


Jeżeli założyć,że do przeprowadzenia takiego procesu wystarczałby sam program,to O.K. Tyle tylko,że aby działać w konkretnych przypadkach konieczne jest wprowadzenie wybranych rozwiązań do uchwały w sprawie zasad sprzedaży lokali, a poza tym nie można pomijać przepisów rangi ustawowej, z której wynika obowiązek wskazania lokalu zamiennego.Czy naprawdę ktoś zdrowo myślący uważa urzędników za osoby nieodpowiedzialne i bezduszne,które kogokolwiek chciałby wyrzucać "na bruk"? Tak samo próbowano wmawiać, tym którym miasto zaproponowało przekwaterowanie do bloku przy ul. Bakuły.Pytanie,czy ludzie tam mieszkający, dzisiaj wróciliby do swoich poprzednich mieszkań?
G
Gość
W dniu 13.05.2009 o 13:47, Gość napisał:

Art. 21 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 21.06.2001 r. o ochronie praw lokatorów,mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (tekst jednolity;Dz.U. z 2005 r. nr 31,poz.266 z późniejszymi zmianami)Art. 21. 4. Ustalenia zawarte w wieloletnim programie gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy, o których mowa w ust. 2 pkt 8 lit. b, mogą, z zastrzeżeniem ust. 5, stanowić podstawę do wypowiadania umów najmu z zachowaniem sześciomiesięcznego terminu wypowiedzenia pod warunkiem jednoczesnego zaoferowania wynajęcia w tej samej miejscowości innego lokalu, spełniającego wymagania co najmniej takie same, jakie powinien spełniać lokal zamienny. Wysokość czynszu i opłat w lokalu zamiennym musi uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do lokalu zwalnianego.5. Jeżeli najemcy przysługuje pierwszeństwo w nabyciu zajmowanego lokalu wchodzącego w skład mieszkaniowego zasobu gminy, przepis ust. 4 stosuje się pod warunkiem, że najemcy temu zaoferowano wcześniej nabycie tego lokalu, a najemca nie skorzystał z przysługującego mu pierwszeństwa w jego nabyciu.


Dziękuję za przywołanie treści w/w artykułu ustawy o ochronie praw lokatorów,mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Z zestawienia tejże normy ustawowej z tym fragmentem uzasadnienia do Wieloletniego Programu Gospodarowania Zasobem Mieszkaniowym Gminy Miasto Ustka na lata 2009-2013, który odnosi się do proponowania najemcom wykupu mieszkań: "(...)Nadto ustalenia zawarte w wieloletnim programie gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy mogą stanowić podstawę do wypowiadania umów najmu lokatorom, którzy pomimo złożonej propozycji odmówić nabycia zajmowanego lokalu" wynika jednoznacznie, że "Miasto" zamierza "połowicznie" korzystać z uprawnienia wynikającego z art. 21 ust. 4 (wypowiedzenie umowy najmu), pomijając milczeniem kwestię gwarancyjnego zapisu art. 21 ust. 4 in fine. Oczywiście uzasadnienie jakiegokolwiek aktu normatywnego (w tym uchwały rady Miasta) samo przez się nie może być poczytywane za normatywne, może (i powinno) natomiast być wykorzystywane w procesie interpretacji normy wprowadzanej do porządku prawnego, której ono dotyczy. Jeżeli zatem zważyć na to, że ani w przyjętym Programie Gospodarowania, ani w uchwale Program ten przyjmującej (Uchwała nr XXXIII/257/2009) wątku odnośnie powinności zaoferowania dotychczasowemu najemcy lokalu zamiennego, nie tylko nie rozwinięto ale nawet nie poruszono (jedyną kwestią związaną z wykupem mieszkań, poruszoną w Programie jest rozważenie ewentualności sprzedaży tych mieszkań z bonifikatą albo bez niej. Co prawda kwestia mieszkań zamiennych pojawia się w Programie jeszcze w innym miejscu, ale raptem w kontekście planowanego wyburzania najstarszych budynków. Ani słowa na temat wykorzystywania lokali jako zamiennych po odrzuceniu złożonych ofert przez najemców innych lokali "wystawianych" na sprzedaż), to treść uzasadnienia w przywołanym powyżej fragmencie wydaje sie być kluczowa. O ile więc miałoby się okazać, że w przyszłości Miasto oferowałoby dotychczasowym najemcom lokali komunalnych ich wykup, pod rygorem rozwiązania umowy najmu w przypadku odrzucenia oferty, powołując się na przyjęty właśnie Program, bez dopełniania realizacji uprawnienia najemcy, o jakim mowa w cyt. art. 21 ust. 4 in fine, to owy brak wzmianki na temat propozycji równorzędnego lokalu zamiennego należałoby jednak uznać za mający znaczenie normatywne. Skutkiem tego przyjęty Program w analizowanej części należałoby uznać za sprzeczny z normą ustawową, a działania podjęte na jego podstawie, ograniczające się do złożenia oferty kupna lokalu z zastrzeżeniem możliwości wypowiedzenia dotychczasowej umowy najmu bez wskazania lokalu zamiennego za bezprawne a ewentualne, późniejsze wypowiedzenie takiej umowy za bezskuteczne, jako sprzeczne z ustawą względnie mające na celu obejście ustawy - zob. art. 58 par. 1 Kodeksu cywilnego. To tyle Panie poinformowany, znawco ustawodawstwa.
G
Gość
W dniu 12.05.2009 o 12:47, Gość napisał:

Życzę powodzenia w szukaniu bubli prawnych w programie mieszkaniowym.


Cały ten tzw. program to jeden wielki bubel prawny. Ale już nawet abstra***ąc od stricte prawnych argumentów - dlaczego do jednego wora "wrzuca" się lokatorów mieszkań komunalnych w budynkach już wyremontowanych (odmalowanych, odnowionych etc.), oraz tych, w budynkach których nie robiono nic. Ci pierwsi z pewnością będą zainteresowani wykupem, Ci drudzy przeciwnie, bo z gruntu musieli by wygospodarować niebagatelne, przekraczające ich możliwości finansowe, środki na wyremontowanie "zapuszczonych" budynków, zaciąganie kredytów nie jest żadnym rozwiązaniem bo każdy kredyt trzeba spłacić. Stawianie ich - jednych jak i drugich - w obliczu tej samej alternatywy - wykup albo lokal zastępczy to po prostu co najmniej niesprawiedliwość - czynsze płacili i jedni i drudzy. Gwoli ścisłości - na Zielonej są trzy domy komunalne, nie dwa. Podałem akurat przykład tej ulicy, bo spacerowicze, zwłaszcza goście goszczący latem w Ustce a udający się tą ulicą na spacer choćby w kierunku Traktu Solidarności doświadczają niezwykłych wrażeń estetycznych oglądając np. elewacje tych domów - PROMOCJA PIERWSZEJ KLASY. Piszesz o tym, że remont budynków "na mieście" dotychczas nie odnawianych przewidziano w programie. Jasne - nie tknięto ich przez ostatnie dwie dekady, ale teraz coś się ruszy, zwłaszcza jak zmieni się ekipa władz miejskich po kolejnych wyborach samorządowych. Zresztą - każdy program (uchwała) ma to do siebie że można ją wykonać w całości, w części albo wcale, a winnych zaniechań nie rozlicza się. Pisząc o niemożności finansowania remontów z powodu rzekomej szczupłości budżetu, chyba nie wiesz co piszesz, albo po prostu jesteś hipokrytą. W całej Polsce są setki znacznie uboższych gmin i jakoś sobie radzą z utrzymywaniem budynków komunalnych w należytym stanie. I nie chodzi tu jak raczyłeś to określić - o żaden bum budowlany, chodzi o zwykłą bieżącą konserwację. Tyle że w pożal się Boże LETNIEJ STOLICY POLSCE oczy władz miejskich - tak rady jak i zarządu skierowane są na promenadę, a w oczach tych odbija się mamona - podatki, czynsze dzierżawne, o to jest to! Co tam lokatorzy w komunalkach, na nich się zarobić nie da, co więcej o nich nikt się nie upomni. Lepiej promować miasto -jasne, może dofinansujmy kolejny bzdet z cyklu warhead festival! "Można by dyskutować, gdzie się podziały pieniądze z czynszów z ostatnich lat" - nie, no masz chłopie (lub kobieto, przepraszam nie wiem) zadatki na polityka! A z politykami z gruntu nie rozmawiam, zwłaszcza wtedy kiedy biją pianę i mydlą oczy. Ja albo na nich głosuję albo nie.
g
gość
W dniu 11.05.2009 o 12:10, Magda napisał:

Tak się składa,że zamieniłam się mieszkaniami.Dałam swoje własościowe,a poszłam na komunalne,co prawda większe,ale w fatalnym stanie technicznym.Do teraz nie przeszkadzało mi,że jestem najemcą.Moje nakłady finasowe na to mieszkanie były ogromne.Dlaczego miasto wyrazilo zgodę na zamianę?teraz chcą żebym wykupła to mieszkanie.Chyba za tą cenę ,plus remont i mieszkanie które dałam w zamian,kupiłabym wille z basenem!takich osób jak ja jest więcej.Chcieli wiekszy metraz,miasto chętnie godziło się na zamianę.


Szkoda,że nie napisałaś,że miasto do zamiany Cię zmusiło.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3