Za rok na szczecińskim Podzamczu zabudowana zostanie jedna z nieruchomości, gdzie przed wojną stała Nowa Giełda.

Kamienica przy ulicy Kurkowej nabiera już kształtu. Prace sięgnęły pierwszego piętra. Widać charakterystyczne łuki okien przyszłej kawiarni na parterze. Ta część pokryta zostanie klinkierową cegłą, co nada całości specyficzny ryt "starości".

Jest to jedyna inwestycja na szczecińskim Podzamczu, która tak szybko pnie się w górę. Inwestorem jest Neptun Developer.

- Budowa idzie zgodnie z harmonogramem - informuje Sylwia Zawadzka z Neptun Developer.

- Wykonano już ściany parteru i ozdobne łuki okien parteru. Wykonano także 80 proc. zbrojenia terenu, czyli bardzo pracochłonnych prac. Ruszyliśmy już z pracami nad budową stropu nad parterem oraz piętra.

Kamienica jest całością, ale podzieloną na kilka odrębnych segmentów, co doskonale widać na wizualizacji obok. Zmieści się w niej 25 mieszkań o różnej powierzchni, od kawalerek po dwa apartamenty, w tym jeden połączony z poddaszem. Kamienica będzie posiadać dwie windy i - co jest novum w dotychczasowym budownictwie Podzamcza - balkony od strony Kamienicy Loitzów oraz przebudowywanego obecnie Skweru Guido Recka.

Na parterach (w jednej części, od strony ulic Panieńskiej i Mściwoja) zostaną zachowane i wykorzystane stare piwnice. Te pomieszczenia przewidywane są do wykorzystania dla lokali usługowych (łącznie w kamienicy ma być ich pięć). Na rogu, tj. tuż przy skrzyżowaniu ulic Panieńska - Mściwoja - Kurkowa, prawdopodobnie powstanie kawiarnia. Prace budowlane mają zakończyć się do czerwca 2017 r.

Niestety, usytuowanie kamienicy nie pozwala na wybudowanie garaży. Te planowane są dopiero w drugiej, zlokalizowanej w bezpośrednim sąsiedztwie Kamienicy Loitzów. Druga inwestycja ma rozpocząć się po ukończeniu tej pierwszej.

Budynek został zaprojektowany przez szczecińskich architektów, Macieja Zombirta i Agnieszkę Sroczyńską - Zombirt z City Architekci.

Do końca wojny kształt ulic Panieńskiej, Mściwoja i skrzyżowania z ulicą Kurkową był inny. Stała tu m.in. Nowa Giełda. Natomiast ulica Kurkowa schowana była między kamieniczkami, a wjazd do niej prowadził przez dużą bramę. Zwana była też Dziedzińcem Szwajcarskim i przypominała ulice, które odrestaurowano w Gdańsku (Długi Targ i równoległe do niej).

Marek Rudnicki 
 

Zobacz także: Podzamcze. Były dwie dziury, będą dwie kamienice [zdjęcia]