W Wigilię, niektórzy popili za dużo

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum
24 grudnia minął dość spokojnie. Słupscy policjanci interweniowali kilkanaście razy. Głownie z powodu domowych kłótni.

Nie wszyscy wczoraj zdążyli włożyć pod choinkę prezenty dla bliskich. Niektórzy wieczór wigilijny zamiast świętować na pasterce - odsypiali na izbie wytrzeźwień.

Słupscy policjanci kilkakrotnie wyjeżdżali wczoraj, by pohamować emocje tych, którzy podczas kolacji wigilijnej wypili trochę więcej niż powinni.

- Łącznie na izbę wytrzeźwień zawieźliśmy 12 osób - mówi dyżurny policji w Słupsku.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Znam bydle,ktore zycie w kryminale spedzilo,a teraz wrocil do matki i uwaza,ze jemu sie nalezy.Probowalam to jakos zalatwic,ale jako osoba obca nie mam zans,a kobieta boi sie mowic.
o
omatko
W dniu 28.12.2008 o 19:29, Gość napisał:

I co z tego,ze takie bydle przespi w dolku,jak wroci do domu i tak swoje zrobi.Uwazam,ze policja ma stanowczo za malo uprawnien w interwencjach domowych.Wiemy wszyscy,ze ofiara takiego typa i tak ucieka z domu,albo obrywa i cicho siedzi.Obligatoryjnie Ci ludzie powinni byc brani pod lupe policji,prokuratury i eksmitowani z mieszkania z zakazem do zblizania sie na odleglosc 500 m.Kiedy prawo zacznie chronic ofiary,ktore boja sie mowic.Czy sa instytucje,ktore przejmuja na siebie sprawy,pomagajac w ten sposob ofiarom przemocy domowej.


prawda jest taka, ze policja ma za malo praw a caly system jest zle skonstrowany
Policja zabiera nietrzezwego sprawce przemocy do IW na czas wytrzezwienia i zaklada niebieska karte, z ktorej bardzo czesto ofiary sie wycofują
oprawca trzezwieje i wraca do domu z rachunkiem za izbe na ktore pieniadze wyklada pokrzywdzona kobieta - gdy ponownie dochodzi do przemocy pod wplywem alkoholu - kobieta czesto rezygnuje z wezwania policji, bo wie ze tak interwencja bedzie ja kosztowala ponad 200 zł
kobiety czesto myslą - to co ze maz pije i czasem bije, wazne ze przynosi do domu jakies pieniadze, bo bez nich byloby ciezko przezyc
G
Gość
I co z tego,ze takie bydle przespi w dolku,jak wroci do domu i tak swoje zrobi.Uwazam,ze policja ma stanowczo za malo uprawnien w interwencjach domowych.Wiemy wszyscy,ze ofiara takiego typa i tak ucieka z domu,albo obrywa i cicho siedzi.Obligatoryjnie Ci ludzie powinni byc brani pod lupe policji,prokuratury i eksmitowani z mieszkania z zakazem do zblizania sie na odleglosc 500 m.Kiedy prawo zacznie chronic ofiary,ktore boja sie mowic.Czy sa instytucje,ktore przejmuja na siebie sprawy,pomagajac w ten sposob ofiarom przemocy domowej.
Dodaj ogłoszenie