Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Zabójstwo w Główczycach. Podejrzany - były mąż ofiary został aresztowany w szpitalu

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Służby na miejscu zdarzenia w Główczycach
Służby na miejscu zdarzenia w Główczycach Materiały gp24.pl
Sebastian Z. z Ustki jest podejrzany o zamordowanie byłej żony. Do tragedii doszło w niedzielę Główczycach. Zatrzymany mężczyzna trafił na oddział chirurgii słupskiego szpitala z obrażeniami, które najprawdopodobniej sam sobie zadał. W środę w szpitalu sąd aresztował go na trzy miesiące.

- W niedzielę około godziny 16 służby zostały powiadomione o ujawnieniu w mieszkaniu w Główczycach zwłok 39-letniej Kamili Z., byłej żony 41-letniego Sebastiana Z. - informuje prokurator Lech Budnik, szef Prokuratury Rejonowej w Słupsku.

- Na całym ciele kobiety znajdowały się rany zadane najprawdopodobniej ostrym narzędziem. Wstępne wyniki sekcji zwłok ofiary wskazują, że przyczyną śmierci był masywny krwotok powstały wskutek odniesionych obrażeń. Na miejscu zdarzenia zastano i zatrzymano Sebastiana Z., który także miał obrażenia. Ich charakter wskazuje na to, że mężczyzna zadał je sam sobie.

Mężczyzna był przytomny, ratownicy medyczni mieli z nim kontakt. Jednak w tej sytuacji zatrzymany Sebastian Z. został przewieziony na oddział chirurgii słupskiego szpitala.

- Zgromadzony materiał dowodowy silnie wskazywał na to, że to Sebastian Z. mógł dopuścić się tego czynu. Przedstawiliśmy mu zarzut zabójstwa i skierowaliśmy do Sądu Rejonowego w Słupsku wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące – mówi prokurator Lech Budnik.

Jednak ze względu na stan zdrowia Sebastiana Z. nie od razu można było wykonywać z nim czynności procesowe, czyli najpierw przedstawić zarzut zabójstwa, a później przeprowadzić posiedzenie aresztowe.

Tymczasem we wtorek upływało 48 godzin od zatrzymania. Po południu Prokuratura Rejonowa w Słupsku skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego o zbrodnię Sebastiana Z. Sąd natomiast przedłużył czas zatrzymania o dodatkowe 24 godziny, które ma na wydanie postanowienia w sprawie tymczasowego aresztowania.

Jeszcze w środę przed godziną 12, na którą wyznaczono posiedzenie, nie było wiadomo, czy podejrzany zostanie doprowadzony do sądu, czy sędzia pojedzie do szpitala, czy posiedzenie odbędzie się bez udziału podejrzanego. Od decyzji lekarzy zależało, kiedy i czy w ogóle będzie można wykonać z Sebastianem Z. czynności. A decyzja ta zmieniała się kilka razy. Ostatecznie sąd odbył posiedzenie aresztowe w szpitalu z udziałem podejrzanego.

- Również zarzut został przedstawiony podejrzanemu dopiero w środę w szpitalu. Taką procedurę umożliwiają przepisy, jeśli stan zdrowia osoby podejrzanej nie pozwala na przeprowadzenie z nią czynności w ciągu 48 godzin. Jednak w tym czasie musi być skierowany do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Tak też się stało w tym przypadku – wyjaśnia prokurator rejonowy. - Sąd zgodnie z naszym wnioskiem aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Sebastian Z. zostanie przewieziony do aresztu z oddziałem szpitalnym. Na razie od czasu zatrzymania pilnują go policjanci.

Rodzinna tragedia dotknęła małe dziecko.

- Kilkuletnia dziewczynka znajduje się pod opieką rodziny – mówi prokurator Lech Budnik.

Po zmianie Kodeksu karnego za zabójstwo grozi kara od 10 lat więzienia albo dożywocie. Kara 25 lat więzienia została zniesiona. W tej sytuacji sąd może wymierzyć karę od 10 do 30 lat więzienia.

od 7 lat
Wideo

Uwaga na Instagram - nowe oszustwo

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza