Znana jest przyczyna wypadku szybowca, w którym zginął 16-letni kursant. Instruktor był przewlekle chory, ale nie przyznał się lekarzowi

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Zaktualizowano 
Zaawansowany wiek instruktora oraz zmęczenie spowodowane długim czasem lotów bez odpoczynku mogły spowodować chwilową niedyspozycję zdrowotną instruktora i utratę kontroli nad szybowcem. Taka jest ostateczna przyczyna wypadku szybowca szkoleniowego Bocian, do którego doszło 3 lipca 2018 roku w Łupinach pod Słupskiem. W wypadku zginął 16-letni kursant Krystian Doległo. 70-letni instruktor przeżył. Z raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wynika, że instruktor był osobą przewlekle chorą, o czym nie poinformował lekarza orzecznika, które wydał mu orzeczenie lekarskie uprawniające do wykonywania czynności lotniczych.

Przypomnijmy, do wypadku doszło 3 lipca 2018 roku. Krystian Doległo był jednym z dziesięciu kursantów, którzy zakwalifikowali się na kurs szybowcowy realizowany przez Aeroklub Słupski dofinansowany przez Starostwo Powiatowe w Słupsku. Kursanci byli po egzaminie z części teoretycznej. 3 lipca był pierwszym dniem lotów.

Loty rozpoczęto o godzinie 7:04 na szybowcu szkoleniowym Bocian. Do godziny 12:09 wykonano 30 lotów. Loty przebiegały sprawnie i bez dłuższych przerw. Uczniowie-piloci kolejno zajmowali miejsce w szybowcu i wykonywali po 2-3 loty w każdej kolejce lotów.

O godzinie 12:11 szybowiec wystartował do 31 lotu. Z przodu siedział 16-letni Krystian, za nim 70-letni instruktor. Był to dziewiąty lot Krystiana w tym dniu.

Zadaniem lotu była nauka lotu po prostej i wykonywania zakrętów. Start i lot po kręgu przebiegał prawidłowo. W rejonie czwartego zakrętu szybowiec wykonał kilka okrążeń. Następnie leciał przez kilka sekund po prostej na wysokości ok. 100 m, po czym wpadł w korkociąg, zderzył się z ziemią pod dużym kątem i został całkowicie zniszczony. Uczeń oraz instruktor zostali ciężko ranni i zostali przewiezieni do szpitala. Krystian - uczeń zmarł po kilku godzinach w wyniku poniesionych obrażeń.

- Nie zdążyliśmy się z nim nawet pożegnać. O wypadku poinformowano nas trzy godziny po zdarzeniu. Jak dojechaliśmy do szpitala, Krystianek już nie żył - Joanna i Leon Doległo, rodzice chłopca, nie mogą tego wybaczyć władzom Aeroklubu Słupskiego. - Zabrakło im odwagi.

Znana jest przyczyna wypadku szybowca, w którym zginął 16-letni kursant. Instruktor był przewlekle chory, ale nie przyznał się lekarzowi
Archiwum

- Prawdopodobną przyczyną wypadku była utrata kontroli nad szybowcem spowodowana chwilową niedyspozycją instruktora.
Okoliczności sprzyjające to przewlekłe niedomagania zdrowotne instruktora, zaawansowany wiek instruktora oraz zmęczenie spowodowane długim czasem lotów bez odpoczynku - mówi Wojciech Misiak, kierujący zespołem badania przyczyn wypadku w Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Przerwy między poszczególnymi lotami trwały średnio 5 minut i związane były z podczepieniem szybowca i zmianą uczniów-pilotów. Instruktor nie miał żadnej dłuższej przerwy na odpoczynek, czy posiłek. Wykonywał czynności instruktorskie nieprzerwanie ponad 5
godzin. Do godziny 12:09 wykonano 30 lotów.
W wyniku zdarzenia szybowiec został zniszczony. Kabina uległa całkowitemu zniszczeniu do linii skrzydeł. Kadłub został przełamany tuż za skrzydłami.

"Ze zgromadzonej przez PKBWL dokumentacji medycznej instruktora wynika, że leczył się na przewlekłe choroby, o czym nie poinformował orzecznika komisji lotniczo-lekarskiej. W dniach poprzedzających i w dniu wypadku instruktor nie
zgłaszał żadnych dolegliwości." - czytamy w raporcie PKBWL.

"W dniu zdarzenia instruktor wykonywał czynności lotnicze od wczesnych godzin porannych, a od momentu rozpoczęcia lotów nie wysiadał z szybowca, wykonując loty z kolejnymi uczniami. Brak odpowiedniego odpoczynku i dłuższej przerwy mógł przyczynić się do wystąpienia niedyspozycji pilota w trakcie lotu. Zgodnie z posiadaną przez Komisję dokumentacją medyczną instruktor był osobą przewlekle chorą. Leczył się od wielu lat i przyjmował leki, co stwarzało poważne ryzyko nagłego pogorszenia stanu zdrowia w trakcie lotu.
Orzeczenie lotniczo-lekarskie klasy 2/LAPL zawierało wyłącznie ograniczenie dotyczące stosowania szkieł korekcyjnych związane z korekcją widzenia bliży i pośredniego widzenia dali. Brak informacji o rzeczywistym stanie zdrowia w ankiecie wypełnianej podczas badań lotniczo-lekarskich prowadziło do sytuacji, w której lekarz orzecznik nie był w stanie dokonać obiektywnej oceny predyspozycji pilota oraz orzeczenia o jego zdolności i ograniczeń w wykonywaniu czynności lotniczych.

Rozbił się szybowiec słupskiego aeroklubu. Nie żyje 17-letni kursant

Z raportu wynika także, że stan szybowca szkoleniowego był dobry i nie miał wpływu na wypadek. Podobnie jak warunki meteorologiczne:
"Lot odbywał się w dzień w dobrych warunkach meteorologicznych. Na podstawie obserwacji własnych Komisja stwierdza, że warunki meteorologiczne były odpowiednie do wykonywania tego typu lotów i nie miały wpływu na przebieg
i zaistnienie zdarzenia.".

Uczeń nie był w stanie sam zapobiec wypadkowi:
"Umiejętności posiadane przez ucznia-pilota były niewystarczające do przejęcia sterowania i wykonania bezpiecznego lądowania w sytuacji, w której instruktor utracił świadomość.".

ROZBIŁ SIĘ SZYBOWIEC SŁUPSKIEGO AEROKLUBU

Wrak szybowca
Szybowiec został przeciągnięty i zderzył się z ziemią pod dużym kątem. Kabina szybowca została całkowicie zniszczona. Wrak został zabezpieczony do dyspozycji prokuratora. Uczeń-pilot lecący w przedniej kabinie doznał ciężkich obrażeń i zmarł w szpitalu. Część drugiej kabiny znajdująca się między skrzydłami utworzyła strefę, która pozwoliła na przeżycie instruktora. Załoga posiadała podczas lotu spadochrony ratownicze i prawidłowo zapięte pasy bezpieczeństwa.

Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Nikomu jeszcze nie postawiono zarzutu.

Zobacz: Minął rok od katastrofy lotniczej pod Słupskiem. Krystian wzniósł się w niebo i tam pozostał.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 września, 16:42, Gość:

To dziwne, chłopak miał niby 9 godz.nalotu i nie potrafił zapanować na szybowcem w locie ustalonym. Nie piszę o jakichś tam manewrach,ale zwykłym locie bez manewrowania. To się uczył latać czy tylko go wozili w powietrzu.

19 września, 16:57, Gość:

Czytaj uważnie Nie 9 godz. lotów tylko 9 lot

19 września, 22:45, Gość:

Pierwszy dzień lotów gamoniu po 5 minut a nie 9 godzin

27 września, 0:11, Gość:

9 lot razy 10 minut na lot to 90 minut w powietrzu. Musiał być wyjatkowo opornym uczniem.

Po 5 minut gdzie 5 lub 6 dopiero sam pilotuje

G
Gość
19 września, 16:42, Gość:

To dziwne, chłopak miał niby 9 godz.nalotu i nie potrafił zapanować na szybowcem w locie ustalonym. Nie piszę o jakichś tam manewrach,ale zwykłym locie bez manewrowania. To się uczył latać czy tylko go wozili w powietrzu.

19 września, 16:57, Gość:

Czytaj uważnie Nie 9 godz. lotów tylko 9 lot

19 września, 22:45, Gość:

Pierwszy dzień lotów gamoniu po 5 minut a nie 9 godzin

9 lot razy 10 minut na lot to 90 minut w powietrzu. Musiał być wyjatkowo opornym uczniem.

G
Gość
19 września, 16:42, Gość:

To dziwne, chłopak miał niby 9 godz.nalotu i nie potrafił zapanować na szybowcem w locie ustalonym. Nie piszę o jakichś tam manewrach,ale zwykłym locie bez manewrowania. To się uczył latać czy tylko go wozili w powietrzu.

19 września, 16:57, Gość:

Czytaj uważnie Nie 9 godz. lotów tylko 9 lot

19 września, 22:49, Gość:

Gamon może zrozumie 9 lot a nie 9 godzin

Ja juz w drugim locie praktycznie sam startowałem leciałem i ladowałem. Instruktor z tyłu siedział jak pasażer. Ale to było wiele lat temu. Teraz materiał na pilota to żenada.

G
Gość
20 września, 12:57, Gość:

I gdzie sprawiedliwość staruch żyje a młody gnije

Uczeń siedzący w pierwszej kabinie zamortyzował uderzenie instruktora siedzącego w drugiej kabinie.

G
Gość

Przy właściwym ustawieniu trymera szybowiec praktycznie po puszczeniu sterów sam by leciał po prostej...

G
Gość

Kondolencje dla rodziny.

Rodzina powinna znalezc prawnika i skarzyc Aeroklub Slupski o odszkodowanie pieniezne.

To jest wielkie zaniedbanie Szefa Wyszkolenia Aeroklubu Slupskiego, ze dopuscil tego instruktora do szkolenia podstawowego pomimo:

- stosunkowo malego jego nalotu w ostatnich latach

- przeslanki do groznego wypadku (niewyczepienie liny) dwa miesiace przed wypadkiem

- zaawansowanego wieku

- przebytych chorob

To jest zadanie Szefa Wyszkolenia w aeroklubie aby tylko odpowiednim ludziom powierzac szkolenie.

Tak tez bylo przez dlugie lata w historii Aeroklubu Slupskiego.

m
micho
19 września, 16:07, Żale żale:

Jakie szkoda zginął przeżywając przygodę życia A rodzice niech nie piszcza bo mieli gowniarza z głowy za darmo na parę godzin

Co za debilny tekst.

G
Gość
19 września, 16:42, Gość:

To dziwne, chłopak miał niby 9 godz.nalotu i nie potrafił zapanować na szybowcem w locie ustalonym. Nie piszę o jakichś tam manewrach,ale zwykłym locie bez manewrowania. To się uczył latać czy tylko go wozili w powietrzu.

19 września, 16:57, Gość:

Czytaj uważnie Nie 9 godz. lotów tylko 9 lot

Gamon może zrozumie 9 lot a nie 9 godzin

G
Gość
19 września, 16:42, Gość:

To dziwne, chłopak miał niby 9 godz.nalotu i nie potrafił zapanować na szybowcem w locie ustalonym. Nie piszę o jakichś tam manewrach,ale zwykłym locie bez manewrowania. To się uczył latać czy tylko go wozili w powietrzu.

19 września, 16:57, Gość:

Czytaj uważnie Nie 9 godz. lotów tylko 9 lot

Pierwszy dzień lotów gamoniu po 5 minut a nie 9 godzin

G
Gość
19 września, 16:42, Gość:

To dziwne, chłopak miał niby 9 godz.nalotu i nie potrafił zapanować na szybowcem w locie ustalonym. Nie piszę o jakichś tam manewrach,ale zwykłym locie bez manewrowania. To się uczył latać czy tylko go wozili w powietrzu.

Czytaj uważnie Nie 9 godz. lotów tylko 9 lot

G
Gość
19 września, 16:07, Żale żale:

Jakie szkoda zginął przeżywając przygodę życia A rodzice niech nie piszcza bo mieli gowniarza z głowy za darmo na parę godzin

Osoba która tak pisze o rodzicach którzy stracili dziecko pewnie nie ma uczuć lub jest powiązana z aeroklubem 😞😵😡

G
Gość

Szkoda chłopaka

G
Gość

W końcu prawda wyjdzie a Ci którzy krytykowali rodziców że powinni lub nie powinni pozwolić synowi latać itp. Niech poczytaj sobie!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3