MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nowoczesny i przyjazny dla pacjentów. Taki ma być pierwszy szpital dla dzieci na Pomorzu

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Wstępna wizualizacja przyszłego szpitala dziecięcego w Gdańsku
Wstępna wizualizacja przyszłego szpitala dziecięcego w Gdańsku arch. UCK
- Chcemy przede wszystkim, by nasz szpital był przyjazny dla małych pacjentów i ich rodziców. W związku z tym odwiedziliśmy kilka nowych szpitali dziecięcych w Glasgow, w Edynburgu i holenderskim Utrechcie, by podpatrzyć i skopiować najlepsze rozwiązania - twierdzi Arkadiusz Lendzion, wicedyrektor ds. administracyjno-technicznych w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Nowoczesny i przyjazny dla pacjentów - taki ma być ten szpital dla dzieci

Na początku kwietnia marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i prezydent Gdańska podpisali list intencyjny w sprawie budowy nowego szpitala dziecięcego na gdańskiej Zaspie. Inwestycja ta jest jeszcze na etapie wstępnym, a na ile zaawansowane są prace w pierwszym szpitalu dziecięcym, który powstaje na terenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku?

Prace idą dwutorowo. Pierwsza rzecz to jest przygotowanie pola pod inwestycję, czyli wyburzenie starych budynków nr 7 i 8. Siódemka i ósemka to dawna kardiologia i interna. W drugim etapie, jak już będzie trwała budowa szpitala, wyburzyć trzeba będzie budynek 5 i 6 (znajdował się tam Zakład Radiologii, Pracownie Kardiologii Inwazyjnej i Zakład Radioterapii). W najbliższych dniach podpisujemy umowę z wybraną w postępowaniu przetargowym firmą, która zrealizuje wyburzenia w ciągu 6 miesięcy.

Przy pracującym szpitalu, tuż za oknami sal, w których przebywają chorzy i pracuje medyczny personel, będzie to trudna inwestycja.

Niewątpliwie. W planach mamy wyburzenie wysokiego budynku, wszędzie wokół są pacjenci, odwiedzający i pracownicy. Będziemy musieli prowadzić prace ze szczególnym uwzględnieniem wszelkich procedur bezpieczeństwa. Dodatkowo niezbędne będzie częściowe wyłączenie pobliskich dróg.

Już dziś zaparkować na terenie UCK jest strasznie trudno.

Tak, to prawda. Ale, niestety, sytuacja w tej kwestii w najbliższym czasie nie ulegnie poprawie.
Druga rzecz, która też już się wydarzyła: zgodnie z prawem o zamówieniach publicznych przeprowadziliśmy tzw. postępowanie konkursowe na wybór firmy, która będzie projektować szpital. I w tym przypadku jesteśmy już po konkursie architektonicznym. Jako komisja konkursowa wybraliśmy najlepszą ofertę, którą przedstawiła firma Arch Deco. Mamy koncepcję budynku z rozmieszczeniem poszczególnych oddziałów, poradni i zakładów. W przyszłym tygodniu podpisujemy umowę na projektowanie szpitala. Projekt architektoniczny powinien powstać w ciągu 13 miesięcy.

Jak będzie wyglądał ten nowy szpital?

Budynek nowego szpitala dziecięcego będzie miał pięć kondygnacji naziemnych i dwie podziemne, w sumie 98 łóżek.

A ile tam będzie oddziałów?

W zamyśle ten szpital to jest tzw. platforma gorąca pacjenta, czyli znajdzie się tu przede wszystkim chirurgia dziecięca, dziecięcy blok operacyjny z OIOM-em dziecięcym i radiologia. Chcemy też przenieść do nowego szpitala wszystkie poradnie dziecięce i zrobić jeden duży oddział obserwacyjny, którego nam obecnie brakuje. Kliniki będą natomiast dwie, czyli Klinika Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży oraz Klinika Reumatologii i Immunologii.

Wynika z tego, że oba nowe szpitale dziecięce w UCK i na Zaspie nie będą ze sobą konkurować, a niejako uzupełniać, zapewniając najmłodszym mieszkańcom Pomorza szeroką ofertę pomocy medycznej.

Chcemy przede wszystkim, by nasz szpital był przyjazny dla małych pacjentów i ich rodziców. W związku z tym wizytowaliśmy kilka szpitali europejskich, w Glasgow, byliśmy w Edynburgu i w holenderskim Utrechcie. Oglądaliśmy nowe szpitale pediatryczne po to, by podpatrzyć i skopiować z nich najlepsze rozwiązania, i porozmawiać z kadrą szpitali, co się sprawdziło, a co nie.

I co się wam najbardziej podobało?

Przykładowo, w szpitalu w Edynburgu znajduje się pracownia rezonansu magnetycznego, ale bez pola magnetycznego, czyli sama skorupa urządzenia. Sam stół działa i można na tym stole położyć dziecko i w pewien sposób przygotować do właściwego badania. Można wsunąć ten stół w gantrę urządzenia oraz uruchomić ten charakterystyczny dla rezonansu odgłos stukania. Dziecko zaznajamia się ze sprzętem.

Dzięki temu część dzieci, która z reguły musi być znieczulana do badania, ponieważ się boi i trudno jej zastygnąć w bezruchu, będzie mogła znieczulenia uniknąć.

Fantastyczny pomysł.

I właśnie chcemy coś takiego u siebie zastosować.

Czasami nawet dorośli pacjenci reagują lękiem na to stukanie rezonansu, a co dopiero dzieci.
Ale jeżeli będziemy mogli pokazać, że rzeczywiście jest w porządku, że można mieć słuchawki na uszach i nieprzyjemnie będzie przez około 20 minut, bo tyle trwa badanie, to nasz mały pacjent być może powie: no dobra, ja wytrzymam.

Co jeszcze podpatrzyliście w tych zagranicznych szpitalach? Może coś jeszcze ciekawego oprócz tego rezonansu?

To może drobna sprawa, ale dla naszych pacjentów może być ważna. W Utrechcie widzieliśmy na wszystkich klatkach schodowych ogólnodostępnych poręcze na dwóch różnych wysokościach. Jedna, ta wyższa przeznaczona była dla osoby dorosłej, a druga, ta niższa poręcz - dla dziecka.

Ponadto planujemy stworzyć duży pokój socjalny dla rodziców oczekujących przed blokiem operacyjnym i taki sam przed OIOM-em. Oczywiście rodzice mogą być z dzieckiem na OIOM-ie, ale czasami chcą odejść na chwilę, wypocząć, złapać trochę dystansu i muszą mieć gdzie usiąść, coś zjeść czy się napić.

Szpital będzie przyjazny nie tylko dla dzieci, ale i dla ich rodziców?

Tak. Chcemy, żeby ten szpital był przyjazny dla dziecka, ale nie w sensie, że ma być w nim kolorowo i ściany będą wyglądać jak tęcza. Chcemy, na przykład, żeby lady przy rejestracjach były obniżone, tak żeby dziecko miało kontakt wzrokowy z personelem. Takie drobne rzeczy nie wymagają dużych nakładów finansowych, ale jednak powodują, że mały pacjent nie czuje się w szpitalu tak obco.

A teraz coś dla rodziców - będziemy chcieli wprowadzić następujący pomysł: jak dziecko będzie wjeżdżać na blok operacyjny, to sala, na której podaje się znieczulenie, będzie od razu na wejściu na bloku i rodzic będzie mógł być przy tym zabiegu. Standardowo taka sala jest gdzieś tam w głębi i rodzice nie mają do niej wstępu i nie mogą być z dzieckiem, gdy jest znieczulane. A my chcemy, żeby rodzic był jak najdłużej z dzieckiem.

Jaki będzie koszt tej inwestycji i kiedy nowy szpital będzie gotowy?

Z Ministerstwa Zdrowia dostaliśmy 300 milionów złotych, ale tak szacujemy, że będzie kosztował około 400 mln zł. Jak za trzynaście miesięcy będziemy mieli gotowy projekt nowego szpitala, to będziemy mogli ogłosić przetarg na jego budowę. Gdy wybierzemy firmę w postępowaniu przetargowym, to wtedy tak naprawdę dowiemy się, ile ta inwestycja kosztuje.
Budowa szpitala dziecięcego w UCK powinna zakończyć się pod koniec 27 roku.

Ten szpital to nasza wspólna sprawa

Inicjatorem budowy pierwszego na Pomorzu Szpitala Dziecięcego jest prof. dr hab. n. med. Piotr Czauderna, szef Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży GUMed. To dzięki staraniom profesora udało się pozyskać środki finansowe na tę inwestycję.

- Budowa szpitala ma szansę się zacząć albo pod koniec roku 2024, albo w roku kolejnym - uważa prof. Czauderna. - I choć inwestycja ma być sfinansowana z Funduszu Medycznego, to nie będzie to przecież szpital dla PiS-u czy dla prof. Czauderny, lecz dla dzieci z naszego województwa i całej północnej Polski. Przypomnę, że poprzednie inwestycje w UCK były kontynuowane niezależnie od tego, kto rządził krajem. Projektowanie i budowę Centrum Medycyny Inwazyjnej rozpoczęto za PiS-u, a zakończono za PO, zaś z Centrum Medycyny Nieinwazyjnej było odwrotnie.

CZYTAJ TAKŻE: Po śmierci noworodka w Kościerzynie są wstępne wyniki sekcji zwłok

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak kupić dobry miód? 7 kroków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiał oryginalny: Nowoczesny i przyjazny dla pacjentów. Taki ma być pierwszy szpital dla dzieci na Pomorzu - Dziennik Bałtycki

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza