Policjantki w starciu z bandziorami

Bogumiła Rzeczkowska
W policji jest coraz więcej pań. Ostatnio złożyły ślubowanie w październiku.
W policji jest coraz więcej pań. Ostatnio złożyły ślubowanie w październiku. Fot. Krzysztof Tomasik
Polityka równouprawnienia w policji sprawiła, że na ulicach miejscowości w regionie słupskim pełni służbę coraz więcej patroli mieszanych: damsko-męskich. W Słupsku i okolicach policjantki stanowią 13 procent funkcjonariuszy.

Nie zawsze ta liczba jest dla nich szczęśliwa.

- Sąsiedzi wezwali policję, bo awanturował się ich syn - mówi ustczanka, która obserwowała działanie policji. - Na interwencję przyjechał patrol składający się z niewysokiego funkcjonariusza i drobniutkiej policjantki. W mieszkaniu dalej było słychać pijackie krzyki i huk rozwalanych mebli. Dopiero z pomocą przyjechali trzej policjanci w cywilu, skuli awanturnika i załatwili całą sprawę. Czy takie mieszane patrole mają sens?

W słupskim Sądzie Okręgowym toczy się proces Adama B., oskarżonego o próbę zabójstwa policjanta. Na interwencję domową przyjechał patrol: 35-letni Grzegorz P. i 26-letnia Anna L. - Złapaliśmy go, wyrwał się nam, trzymał nóż w ręce, zamachnął się na Grzegorza, powiedział, że go zabije - zeznawała policjantka. - Wskoczyłam na łóżko. Gaz mi wypadł w szarpaninie. W przedpokoju uderzałam go pałką, kolega próbował założyć mu jakiś chwyt, ja założyłam mu tonfę od tyłu na klatkę.

Pani Katarzyna (konkubina awanturnika, która wezwała policję) wbiegła do kuchni z metalową rurą od odkurzacza i zadała oskarżonemu kilka ciosów. Miałam siniaki i pociętą rękę. Wezwaliśmy drugi patrol. To była moja pierwsza taka interwencja. Dramatyczna - westchnęła na koniec policjantka.

Jacek Bujarski, rzecznik słupskiej policji, broni żeńskich patroli. - Kobieta łagodzi obyczaje. Na widok funkcjonariuszki agresywni uczestnicy zajść reagują spokojniej. Panie są dobrze wyszkolone i jak trzeba stosują różne techniki. Poza tym polityka jest taka, żeby dążyć do równouprawnienia

- A ja mam gdzieś równouprawnienie w policji i te mieszane patrole - mówi na to pani Marzena spod usteckiej wsi, która wielokrotnie wzywała policję do pijanego męża. - On chłop jak dąb, uciekał im, chował się w krzakach. Raz nawet poniósł i zatrząsł radiowozem z tym patrolem w środku. Raz tylko męża na izbę wzięli, jak przyjechali dwaj rośli policjanci.

Na terenie słupskiej komendy patrole, oczywiście nie wszystkie, są mieszane. Sporadycznie składają się z samych pań. Z takiego pomysłu zrezygnowała komenda w Gdyni, po zdarzeniu, gdy dyżurny wysłał żeński patrol do awanturujących się osiłków przed sklepem. - Tam doszło do dantejskich scen. Dziewczyny były wleczone po ziemi, poturbowane, całe w siniakach - mówi Artur Ziąbka, słupski adwokat. - Kobieta w patrolu, owszem, ale z dwoma funkcjonariuszami i nie o pół do trzeciej w nocy.

Jednak nie przekreślajmy pań. Dowodem przysłowia Gdzie diabeł nie może..., jest policjantka, która interweniowała w sprawie usiłowania zabójstwa przed słupskim "Adamkiem". - Wyszła z radiowozu, weszła w tłum agresywnych mężczyzn. Obok leżał człowiek podźgany nożem - opowiada osoba znająca okoliczności zdarzenia.

- Funkcjonariuszka zapanowała nad towarzystwem. W tym samym czasie jej kolega z patrolu statystował z boku. A na dodatek puścił z miejsca zbrodni mężczyznę, który jest ważnym świadkiem w sprawie. Dopiero drugi patrol, zatrzymał go po kilku minutach, parę ulic dalej.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mo
A ja też jestem policjantką i też sobie radzę od kilku lat w prewencji, i wcale nie chcę iść za biurko!!! Nie zawsze jest łatwo to fakt, nie zawsze jest tak że powalę wielkiego draba, ale od tego mam partnera. Znam jednak kobiety, które sobie nie radzą, tylko że generalizowanie jest krzywdzące dla tych dziewczyn co sobie radzą, nie chodzą na L4, tylko zasuwają ciężko na ulicy!!!! Więc jak chcesz jechać po kobietach, to proszę bardzo ale nie mów że wszystkie się nie nadają. Mogę się założyć że jeszcze spotka cię sytuacja, kiedy to jedna z nas uratuje ci tyłek!! A swoją drogą - ciekawe co z ciebie za strażnik i jak ty się sprawdzasz na ulicy? Czy nie trzęsiesz portkami na widok większego od ciebie, i nie obrzydza cię dźwiganie zarzyganego leżaka??? TWARDZIELE - MOCNI ALE TYLKO W GĘBIE!!!!!!!!!!!

Jest rownoupawnienie wiec rowno mozecie dostawac po buzi i nie zabawiaj sie paleczka w radiowozie swojego partnera
j
jaskiniowy prze sadys
Stosowanie patroli mieszanych zbyt często jest sprzeczne z prawem w myśl prawa każdy funkcjonariusz ma takie same obowiązki więc najlepiej jakby w patrolach chodziły same kobiety oddzielni isami mężczyżni oddzielnie a wszystkim funkcjonariuszom proponuję strajk włoski gdy przydzieląci do pomocy kobietę wyjaśnić jej z góry ty się bijesz a ja wzywam posiłki
wszystko zgodnie z prawem a jak ktoś się przyczepi odwołać się do trybunału praw człowieka o dyskryminację ze względu na płeć radzę również walczyć o ustalenie parytetu dającego równość w dostępie do prac biurowych w policji gdzie kobiet jest stosunkowo dużo więcej wy funkcjonariusze odwalacie za swe koleżanki brudną robotę a one się z was po cichu śmieją warto dodać że zarobki są niewielkie ale za to niezła emerytura kobiety żyjące średnio 10 lat dłużej są dla budżetu jako policjantki większym obciążeniem w związku z tym powinny ponosić nie mniejsze ale większe obowiązki
z
zen
W dniu 18.12.2008 o 22:34, człowiek z boku napisał:

Jak widzę policjantki przyjeżdzające na interwencje to naprawde zastanawiam się czy warto dążyć do równouprawnienia w służbach mundurowych. Faktycznie czasami dochodzi do sytuacji, w których policjanci muszą oprócz załatwiana sprawy do której zostali wezwani pilnować dziewczynę aby nic jej sie nie stało. Nie przekreśla to jednak dziewczyn w innych pionach Policji niż patrolówka. Zna sietne policjantki poza patrolami i często faceci im nie dorównują. Niestety w innych słuzbach mundurowych jest podobnie. W wojsku, słuzbie wieziennej. Zresztą do Słupskiego Aresztu nie mozna dostać się bez znajomości. Nawet jak jesteś facetem. Zainteresujcie się tym może a nie tym że jakaś dziewczyna nie poradziła sobie z dobrze zbudowanym facetem, niektórzy policjanci tez by sobie nie poradzili? No, ale gdzie jest inaczej?



chcesz się dostać do aresztu w słupsku?? jaki masz z tym problem , zrób jakiś przekręt i masz załatwione!
G
Gość
W dniu 22.12.2008 o 20:28, bastek napisał:

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx gadać mi się nie chce!!!! zasuwaj i wcale nie jestem ciekaw kiedy się zrzygasz tą robotą. obyś wtedy miała szyję jak żyrafa. powodzenia w cofce..



Ciekawe,co powiesz jak przydazy Ci sie sytuacja,kiedy bedziesz potrzebowal pomocy policji?Czy tez bedziesz rzygal,bo pomocy udzieli Ci policjantka,czy zarzadasz aby przyjechal meski patrol?Dziwny z Ciebie czlowiek.Sa kobiety,ktore swietnie daja sobie rade w ,,meskich,, zawodach,bywa tez odwrotnie,wiec o co Ci chodzi?
b
bastek
W dniu 19.12.2008 o 20:11, policjantka napisał:

A ja też jestem policjantką i też sobie radzę od kilku lat w prewencji, i wcale nie chcę iść za biurko!!! Nie zawsze jest łatwo to fakt, nie zawsze jest tak że powalę wielkiego draba, ale od tego mam partnera. Znam jednak kobiety, które sobie nie radzą, tylko że generalizowanie jest krzywdzące dla tych dziewczyn co sobie radzą, nie chodzą na L4, tylko zasuwają ciężko na ulicy!!!! Więc jak chcesz jechać po kobietach, to proszę bardzo ale nie mów że wszystkie się nie nadają. Mogę się założyć że jeszcze spotka cię sytuacja, kiedy to jedna z nas uratuje ci tyłek!! A swoją drogą - ciekawe co z ciebie za strażnik i jak ty się sprawdzasz na ulicy? Czy nie trzęsiesz portkami na widok większego od ciebie, i nie obrzydza cię dźwiganie zarzyganego leżaka??? TWARDZIELE - MOCNI ALE TYLKO W GĘBIE!!!!!!!!!!!


xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx gadać mi się nie chce!!!! zasuwaj i wcale nie jestem ciekaw kiedy się zrzygasz tą robotą. obyś wtedy miała szyję jak żyrafa. powodzenia w cofce..
l
laska_nebeska
witam wszystkich
ja też robię w tym zawodzie i po kilku latach na ulicy stwierdzam, że oczywiście są kobiety, które sobie radzą na ulicy. Są, naprawdę są, tak samo jak są mężczyźni, którzy sobie radzą i tacy, którzy "nie mają jaj", nie umieją rozmawiać z ludźmi, boją się podejmować interwencje itp.
Ale nie w tym rzecz.
Kiedyś uważałam, że to skandal, że tak mało kobiet jest w policji. Dziś uważam, że jest ich ZA DUŻO. Niech będą - dlaczego nie - ale nie w takiej ilości. Spójrzmy prawdzie w oczy - na 100 przyjętych, około 10 będzie faktycznie pracowało, ciężko, nie marudziło, nie korzystało nagminnie z L4. Pozostałe szybko (niektóre jeszcze na szkole) pozachodzą w ciąże, w związku z tym zaczną się zwolnienia, potem macierzyńskie, potem drugie dziecko,potem dzieci będą chorować, itp. Wszystko po to by jakoś służba minęła. Tyle, ze kasa jest płacona policjantowi, którego nie ma, ale wisi na etacie. W patrolówce pełne obłożenie, tyle, że w 50% kobiety, których nie ma, i etatów dla nowych mężczyzn brak. Kierownicy nie mogą dostać nowych ludzi, bo przecież mają komplet... tyle, że nie mają.
Pomijam inne "kontuzje", które dają częste i długie L4. Nic nie wspomnę już o tych, które się brzydzą podejść do oszczanego leżaka, czy nie odpowiada im "wygoda" w samochodzie, które mają problem, gdyż nowe tipsy się zniszczą, które nie pójdą w pieszy patrol, gdyż chodzenie je męczy, zimno jest itd.
Jeśli chodzi o agresję wobec policjantek, to oczywiście raz bywa "grubo" i wiem to po sobie, a raz "łagodzimy obyczaje". To raczej nie zależy od płci.
Drogie panie, które chcą do policji - przemyślcie to raz jeszcze. To nie jest W11. To rynsztok dzień w dzień. Trzeba być nie tylko silną (choć ja za taką się nie uważam), ale przede wszystkim przekonaną, iż chce się to robić. Bo jeśli na widok leżaka, któraś ma odruch wymiotny, to lepiej niech faktycznie sprzedaje bułki. Tak będzie lepiej dla wszystkich. Kobiety, ja nie jestem waszym wrogiem. Znam policjantki, które sobie radzą i nikt na nie nie narzeka. Jednak nadal to ułamek procenta w skali wszystkich kobiet w policji.
Więc albo zaciśniecie zęby i w zgodzie ze sobą zabierzecie się ostro do roboty albo...
p
policjantka
W dniu 19.12.2008 o 12:15, strażnik32 napisał:

Równouprawnienie ale drogie panie wy całkowicie nie pasujecie do policji. Nie ma co ukrywać lepszy facet dobrze zbudowany nawet 160 cm wzrostu niz dwie dziewczyny po 180. Panie w Policji to całkowite nieporozumienie. Owszem są etaty gdzie sie sprawdzają przy papierkowej robocie ale nigdy nie sprawdzą sie na interwencjach. Po co drogie panie sie tam pchacie. Nikt nie chce z taka jedna czy drugą jezdzic bo jeszcze ma problem na głowie ,trzeba tego pilnować itd. Wezcie sie laski za spzredawanie bułek , powstaje tyle galerii macie tyle odpwowiedniej pracy dla was , dajcie sobie spokój z praca w której sie nei sprawdzacie i nie nadajecie!!!



A ja też jestem policjantką i też sobie radzę od kilku lat w prewencji, i wcale nie chcę iść za biurko!!! Nie zawsze jest łatwo to fakt, nie zawsze jest tak że powalę wielkiego draba, ale od tego mam partnera. Znam jednak kobiety, które sobie nie radzą, tylko że generalizowanie jest krzywdzące dla tych dziewczyn co sobie radzą, nie chodzą na L4, tylko zasuwają ciężko na ulicy!!!! Więc jak chcesz jechać po kobietach, to proszę bardzo ale nie mów że wszystkie się nie nadają. Mogę się założyć że jeszcze spotka cię sytuacja, kiedy to jedna z nas uratuje ci tyłek!! A swoją drogą - ciekawe co z ciebie za strażnik i jak ty się sprawdzasz na ulicy? Czy nie trzęsiesz portkami na widok większego od ciebie, i nie obrzydza cię dźwiganie zarzyganego leżaka??? TWARDZIELE - MOCNI ALE TYLKO W GĘBIE!!!!!!!!!!!
d
diabla
W dniu 19.12.2008 o 12:15, strażnik32 napisał:

Równouprawnienie ale drogie panie wy całkowicie nie pasujecie do policji. Nie ma co ukrywać lepszy facet dobrze zbudowany nawet 160 cm wzrostu niz dwie dziewczyny po 180. Panie w Policji to całkowite nieporozumienie. Owszem są etaty gdzie sie sprawdzają przy papierkowej robocie ale nigdy nie sprawdzą sie na interwencjach. Po co drogie panie sie tam pchacie. Nikt nie chce z taka jedna czy drugą jezdzic bo jeszcze ma problem na głowie ,trzeba tego pilnować itd. Wezcie sie laski za spzredawanie bułek , powstaje tyle galerii macie tyle odpwowiedniej pracy dla was , dajcie sobie spokój z praca w której sie nei sprawdzacie i nie nadajecie!!!



A ja jestem policjantką i pracuje w prewencji. I wyobraź sobie że mam stałego partnera. I to on przyszedł do mnie i zapytał czy nie chce z nim robic na stałe. I nie wiem czy to pojmiesz swoim przepotężnym rozumem, ale radzimy sobie i wyszliśmy cało z niejednej ciężkiej interwencji. Czasami to że jestem kobieta działa na nasz plus, czasami na minus, często jest tak, że klient nie jest nawet świadomy ze przyjechał do niego mieszany patrol. I zdarza sie ze to własnie my jezdzimy na pomoc innemu patrolowi. To czy jestes dobrym gliniarzem nie jest uwarunkowane od Twojej płci, tylko od tego czy masz jaja czy nie... A bułki to niech sprzedaje twoja laska... o ile sobie poradzi z ta pracą.
G
Gość
W dniu 19.12.2008 o 14:45, dog napisał:

Kobiety w policji ??? oby jak najmniej , co z tego że można wezwać drugi patrol (jeśli jest w małej miejscowości) to po jaka cholerę one są w policji skoro do każdej interwencji jada dwa patrole , panie policjantki zarabiają tak samo jak faceci w mundurach , pensje takie same a praca inna jakby lepsza , pani raz w miesiacu jest humorzasta bo wiadomo okres , paznokietki pomalowane fryzurka , L4 sypie sie za L 4- jak trzeba pijaka zabrać to problem bo śmierdzi bo za ciężki bo obsikany - babki za biurka i to w ograniczonej ilości ,w patrolu do niczego nie przydatne -- a kobieta łagodzi obyczaje -- Gówno prawda działa jak płachta na byka , zaczynają sie wyzwiska , śmiechy , proszenie o numer telefonu - brak jakiegokolwiek poważania w śród młodocianych...



Tak,to prawda,ze tylko ,,wsrod mlodocianych brak jakiegokolwiek powazania,,.Powiedz mi moze kogo ci mlodociani szanuja?Siebie tez nie,to pewne.Kto bedzie ich szanowal,jak dozyja jakichs tam latek?Napewno nie ich dzieci.Policja powinna tak profilaktycznie poprostu lac,za to,ze musiala sie zajac delikwentem.Wtedy moze dotrze do typa,kto to jest policjant i komu nalezy sie szacunek.
~~25~~
Szkoda mi tylko policjantów którzy są na patrolu z kobietami - może im się kiedyś za nie nieźle oberwać i to zarówno ze strony wspomnianych bandziorów, jak i przełożonych...
c
czad
W dniu 19.12.2008 o 14:45, dog napisał:

Kobiety w policji ??? oby jak najmniej , co z tego że można wezwać drugi patrol (jeśli jest w małej miejscowości) to po jaka cholerę one są w policji skoro do każdej interwencji jada dwa patrole , panie policjantki zarabiają tak samo jak faceci w mundurach , pensje takie same a praca inna jakby lepsza , pani raz w miesiacu jest humorzasta bo wiadomo okres , paznokietki pomalowane fryzurka , L4 sypie sie za L 4- jak trzeba pijaka zabrać to problem bo śmierdzi bo za ciężki bo obsikany - babki za biurka i to w ograniczonej ilości ,w patrolu do niczego nie przydatne -- a kobieta łagodzi obyczaje -- Gówno prawda działa jak płachta na byka , zaczynają sie wyzwiska , śmiechy , proszenie o numer telefonu - brak jakiegokolwiek poważania w śród młodocianych...



Widziałem jak policjant z policjantką stali na obsikanym leżakiem ona zatykała sobie usta bo nie mogła znieść smrodu, a on sam próbował go wsadzić do radiowozu. Policjantka może ważyła z 50 kilogramów ze sprzętem który miała na sobie i miał około 160 cm wzrostu stała i się patrzyła jak jej kolega z patrolu się męczy próbując sam wsadzić klienta do samochodu. Dopiero przechodzący mężczyzna obok nich pomógł policjantowi leżaka umieścić w radiowozie.
d
dog
Kobiety w policji ??? oby jak najmniej , co z tego że można wezwać drugi patrol (jeśli jest w małej miejscowości) to po jaka cholerę one są w policji skoro do każdej interwencji jada dwa patrole , panie policjantki zarabiają tak samo jak faceci w mundurach , pensje takie same a praca inna jakby lepsza , pani raz w miesiacu jest humorzasta bo wiadomo okres , paznokietki pomalowane fryzurka , L4 sypie sie za L 4- jak trzeba pijaka zabrać to problem bo śmierdzi bo za ciężki bo obsikany - babki za biurka i to w ograniczonej ilości ,w patrolu do niczego nie przydatne -- a kobieta łagodzi obyczaje -- Gówno prawda działa jak płachta na byka , zaczynają sie wyzwiska , śmiechy , proszenie o numer telefonu - brak jakiegokolwiek poważania w śród młodocianych...
G
Gość
jedź na domówkę tu i tu... myślisz sobie żeby tylkio nic nie wyskoczyło... obok ciebie siedzi kobieta która ,,realizuje się w POLICJI" myslisz sobie ilu ich będzie... czy adres pod który jedziesz nie jest już Ci znany, z doświadczenia własnego, tego co słyszałeś od innych... a obok ciebie ona 53-56(w porywach) kilo żywej wagi, 170-3(max bo zazwyczaj do 170cm) wzrostu, talia osy... jej siła... rzecz nabyta - bez komentarza...

po raz kolejny: PANIE NIE NADAJECIE SIE DO POLICJI, to że wywieziecie leżaka na izbę i zrobicie na niego kwity nie jest wyczynem jak to w waszym mniemaniu widzicie(niektóre przynajmniej)

wcześniej ktoś dobrze napisał: lepiej dwóch facetów po 160 niż dwie panie po 180 cm, oby się to zmieniło choć widząc na szkole przechodzące plutony gdzie dwa rzędy facetów, a reszta samych pań... kiepska perspektywa...
s
sylvvek
Ah panowie panowie, jestem pewna ze niejedna funkcjonariuszka jest od was lepsza ale wy po prostu nie potraficie tego przyjac do wiadomosci. Ciekawa jestem, czy jakby jedna z nich uratowala wam zycie czy nadala byscie byli takiego samego zdania? Jesli jestescie tacy madrzy to zdajcie wszystkie testyi dostancie sie do policji, tam nie ida ludzie z przypadku. wielcy maczo sie znalezli.
s
strażnik32
Równouprawnienie ale drogie panie wy całkowicie nie pasujecie do policji. Nie ma co ukrywać lepszy facet dobrze zbudowany nawet 160 cm wzrostu niz dwie dziewczyny po 180. Panie w Policji to całkowite nieporozumienie. Owszem są etaty gdzie sie sprawdzają przy papierkowej robocie ale nigdy nie sprawdzą sie na interwencjach. Po co drogie panie sie tam pchacie. Nikt nie chce z taka jedna czy drugą jezdzic bo jeszcze ma problem na głowie ,trzeba tego pilnować itd. Wezcie sie laski za spzredawanie bułek , powstaje tyle galerii macie tyle odpwowiedniej pracy dla was , dajcie sobie spokój z praca w której sie nei sprawdzacie i nie nadajecie!!!
Dodaj ogłoszenie