Tragedia na Bałtyku. Akcja ratunkowa zakończona, rybaków nie znaleziono (zdjęcia)

Iwona Marciniak, iwona.marciniak@gk24.pl
Kuter Koł-17, którego załoga udzieliła pomocy dwóm rybakom z Koł-13, w kołobrzeskim porcie po powrocie z akcji. Po prawej ratownicy, którzy brali udział w akcji na Bałtyku.
Kuter Koł-17, którego załoga udzieliła pomocy dwóm rybakom z Koł-13, w kołobrzeskim porcie po powrocie z akcji. Po prawej ratownicy, którzy brali udział w akcji na Bałtyku. Fot. Michał Świderski
W niedzielę zatonął kuter z czterema rybakami. Ratownicy, którzy w niedzielę nie odnaleźli szypra i starszego marynarza z zatopionego kutra Koł-31, nie wypływali już w morze.

O tragedii kutra z Kołobrzegu obszernie pisaliśmy w niedzielę na stronie www.gp24.pl.

Koł-31 zatonął w niedzielę, w ciągu kilku minut, 30 mil morskich na północ od Gąsek. Dwóch rybaków uratowano, nie odnaleziono szypra i starszego rybaka. Akcję ratunkową zakończono w niedzielę o godzinie 17. W poniedziałek już jej nie podjęto.

Rozbitkowie z KOŁ-31 dotarli do Kołobrzegu - zdjęcia

- Nasza rola została zakończona. Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, aby odnaleźć zaginionych. Niestety, szanse na odnalezienie ich żywych są praktycznie żadne - mówi kapitan Janusz Maziarz, kierownik Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni. Sprawę wypadku bada policja. Póki co, koszalińska.

Rozbitkowie z KOŁ-31 dotarli do Kołobrzegu - zdjęcia

Dramat rozegrał się jednak na wodach międzynarodowych, a to oznacza, że najprawdopodobniej wkrótce funkcjonariusze z Koszalina przekażą sprawę kolegom z Kołobrzegu (portu macierzystego kutra). Wtedy nad postępowaniem pieczę przejmie kołobrzeska prokuratura.

- Będziemy prowadzić postępowanie pod kątem ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi Adam Kuc, prokurator rejonowy w Kołobrzegu. - Oczywiście wtedy, gdy potwierdzą się najgorsze przypuszczenie, co do losów zaginionych rybaków - dodaje.

Również wczoraj zatonięcie kutra oficjalnie zarejestrowała Izba Morska w Szczecinie. - Tym samym i my rozpoczynamy postępowanie - informuje Krzysztof Zaremba, jej przewodniczący. - Będziemy ustalać zarówno szczegółowe przyczyny tego co się stało, jak i ewentualne osoby odpowiedzialne za to, że do tej tragedii doszło - podkreśla.

Wśród kołobrzeskich rybaków zapanowała atmosfera przygnębienia. Nikt nie chce głośno spekulować, co mogło się stać. Łódź była z 2006 roku, czyli prawie nowa. Wielu z nich dobrze znało obu zaginionych. Rybak, który prosi nas o niepodawanie nazwiska, mówi: - Trzeba się za nich modlić. Każdy z nas mógłby być na ich miejscu. Taką mamy robotę.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
serce-czytelnik

Do ostatniej chwili nie tracę Nadziei.

Z przedstawionych relacji prasowych wynika ,że wszystko było w porządku.

Wobec tego kto zawiódł,człowiek czy technika?.

Dodaj ogłoszenie