MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zabójstwo listonosza Piotra Z. Do sądu trafił akt oskarżenia po przełomie w śledztwie Archiwum X

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Do sądu trafił akt oskarżenia w głośnej sprawie zabójstwa listonosza sprzed ponad ćwierć wieku. Policja zatrzymała już raz oskarżonego w śledztwie jakiś czas po zabójstwie. Puściła go wtedy, nie było dowodów. Również w kolejnych powrotach do śledztwa był on typowany do sprawy z powodu swojej późniejszej działalności, polegającej na „wystawianiu” grupom przestępczym listonoszy doręczającym dużą gotówkę. Dopiero ślad znaleziony przez pomorskie Archiwum X w brytyjskiej bazie śladów biologicznych doprowadził do przełomu w śledztwie.

Do zabójstwa Piotra Z., 29-letniego listonosza z Gdańska, doszło 15 maja 1997 roku na gdańskiej Zaspie. Jego ciało zostało znalezione w bagażniku samochodu w pobliżu miejsca, gdzie od rana roznosił listy, renty, emerytury i przesyłki pieniężne. Piotr Z. zginał od strzałów z broni palnej w głowę. Sprawcy musieli działać w pośpiechu, znikła tylko część z 24 tys. zł, które listonosz miał przy sobie.

Zabójstwo listonosza z gdańskiej Zaspy

Morderstwo wstrząsnęło Trójmiastem i krajem. Wiele razy do sprawy wracały też trójmiejskie media, również „Dziennik Bałtycki”.

Kilka lat temu, po raz kolejny analizując sprawę, przypomnieliśmy wątek jednego z kolegów z pracy listonosza, Jarosława W. Najpierw roznosił pocztę, potem przeszedł na „ciemną stronę mocy” i w latach 2003–2005 współpracował z przestępcami przy planowaniu napadów na swoich byłych kolegów.

„W. został zatrzymany jakiś czas po zabójstwie Piotra. Może tu jest punkt zaczepienia?” - pisaliśmy kilka lat temu.

- Sprawdziliśmy ten wątek i go wykluczyliśmy – mówił wtedy „Dziennikowi Bałtyckiemu” policjant z pomorskiego Archiwum X zajmujący się sprawą.

Okazuje się, że to jego obejmuje akt oskarżenia, który właśnie trafił do gdańskiego sądu.

- Jarosław W., mieszkaniec Gdańska, został oskarżony o dokonanie zabójstwa z użyciem broni palnej i dokonania rozboju – poinformowała w czwartek rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prok. Marzena Muklewicz.

Archiwum X rozwiązało sprawę sprzed 26 lat

Sprawa morderstwa listonosza na Zaspie przez 26 lat była nierozwiązana. Dopiero ślad znaleziony przez pomorskie Archiwum X w brytyjskiej bazie śladów biologicznych doprowadził do przełomu w śledztwie. Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciw jednemu z mężczyzn towarzyszących listonoszowi, gdy ostatni raz był widziany przez świadków. To ślady biologiczne pozostawione na miejscu zbrodni przez drugiego zgadzają się z tymi z brytyjskiej bazy, jednak z powodów formalnych ma on status świadka w śledztwie. Morderstwo przedawnia się za 4 lata.

Jak zginął Piotr Z.?

Piotr Z., 29-letni listonosz z Gdańska, 15 maja 1997 roku od rana roznosił listy, renty, emerytury i przesyłki pieniężne. Miał przy sobie 24 tys. zł, przy czym kwotę 17 tys. w saszetce, a resztę poukrywaną w kieszeniach ubrania. Ostatni raz widziany był w godzinach porannych pod blokiem przy ul. Leszczyńskich w towarzystwie dwóch mężczyzn. Niedługo po tym, w bocznej uliczce w okolicy ogródków działkowych, przypadkowy przechodzień natrafił na ciało Piotra Z. wciśnięte do bagażnika jego volkswagena golfa. Piotr Z. zginał od strzałów w głowę z broni palnej. Sprawcy musieli działać w pośpiechu. Pieniądze zniknęły tylko z saszetki.

Przełom w śledztwie

Głośna sprawa morderstwa listonosza mimo szeroko zakrojonego śledztwa i późniejszych powrotów do niego przez Zespół do Spraw Przestępstw Niewykrytych Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, popularnie zwany pomorskim Archiwum X przez ćwierć wieku nie znalazła rozwiązania. Jeszcze w grudniu 1997 roku pierwsze śledztwo z powodu niewykrycia sprawców zostało umorzone. Policjanci z Archiwum X po raz pierwszy wrócili do sprawy w 2005 roku Przełom nastąpił po tym, gdy nadzór nad kolejnym śledztwem w 2021 roku przejęła Prokuratura Regionalna w Gdańsku.

- Pozwoliła na to ponowna, gruntowna analiza dowodów, w której wykorzystano najnowsze osiągnięcia naukowe w kryminalistyce – informuje prok. Marzena Muklewicz z gdańskiej prokuratury regionalnej.

Prokurator wskazuje, że praca i zaangażowanie pracowników zespołu Archiwum X i prokuratorów, weryfikowanie po raz kolejny śladów, ciągła analiza nowych wątków czy ponowne przesłuchania świadków, jak również ustalenie nowych świadków, pozwoliło na ustalenie okoliczności śmierci listonosza i wykrycie sprawcy jego zabójstwa.

Konkretnie chodzi o sygnał z brytyjskiej policyjnej bazy danych. Ślady biologiczne zabezpieczone w samochodzie zamordowanego zgadzały się z tymi z bazy. Okazało się, że 42-letni obecnie Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii był tam ścigany i skazany za pospolite przestępstwo.

Mężczyzna został przesłuchany i przyznał się, że feralnego dnia był w golfie listonosza razem z Jarosławem W. Zeznał, że to on pociągał za spust.

- W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż Jarosław W. oskarżony o dokonanie zabójstwa, który również pracował jako listonosz w gdańskich placówkach pocztowych, znał się z pokrzywdzonym Piotrem Z. – potwierdza prok. Marzena Muklewicz.

42-latek nie ma jednak statusu oskarżonego o współudział w zabójstwie. Jest tylko świadkiem. Dlaczego? Mężczyzna w momencie popełnienia zbrodni miał 15 lat. To oznacza, że nie stanie przed sądem, gdyż 1997 roku obowiązywał kodeks karny z roku 1969. Przewidywał on możliwość poniesienia odpowiedzialności karnej przez osoby nieletnie dopiero po ukończeniu przez nie 16 roku życia. Ta granica dopiero od niedawna jest obniżona do lat 15.

Drugi mężczyzna, Jarosław W., obciążony przez 42-latka, został zatrzymany w marcu br.

- Kryminalni z udziałem policyjnych kontrterrorystów zatrzymali 52-letniego mężczyznę podejrzanego o zabójstwo gdańskiego listonosza – informuje kom. Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku. - W Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i decyzją sądu zastosowano wobec niego trzymiesięczny areszt. Śledztwo zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Jarosław W. nie przyznaje się do stawianego mu zarzutu. Policjantka zaznacza, że współczesne naukowe metody badań kryminalistycznych, w szczególności analiza DNA śladów biologicznych, 26 lat temu były niemożliwe do zastosowania. Nie było też takich mechanizmów wymiany informacji jak policyjna międzynarodowa umowa PRUM. To porozumienie mówiące o wymianie śladów z baz DNA.

Policjanci, pod nadzorem prokuratury, jeszcze raz gruntownie przeanalizowali zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, wytypowali szereg kolejnych osób, które mogły mieć związek z przestępstwem. Funkcjonariusze gdańskiego Archiwum X zwracali się również do lokalnych mediów. Prosili o przypomnienie sprawy zabójstwa i przekazywali sporządzone portrety pamięciowe.

- Po publikacjach do policjantów odezwało się wiele osób, które chcąc pomóc, przekazywały informacje, które były drobiazgowo analizowane przez funkcjonariuszy. Ponownie policjanci rozpytywali świadków, pytali o przeszłość listonosza. Przesłuchali współpracowników oraz znajomych. Ponadto pod lupę prokuratura oraz policjanci wzięli sprawy serii napadów na listonoszy, do których dochodziło w Trójmieście na początku lat dwutysięcznych – dodaje kom. Karina Kamińska.

Policjantka nie wspomina o tym, że Jarosław W. był już w zasięgu śledczych. Mężczyzna m. in. w przeszłości odbywał karę pozbawienia wolności w związku z napadami na listonoszy, do których dochodziło w latach 2002–2003. W tamtych sprawach jego rola była jednak inna. „Wystawiał” przestępcom swoich byłych kolegów z pracy. Nie brał udziału w napadach. Połączenie sprawy morderstwa Piotra Z. z późniejszymi napadami na listonoszy wydawało się jednak oczywiste dla śledczych. Nie mieli jednak bezpośrednich dowodów. Do teraz.

Zbrodnia zabójstwa zagrożona jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Morderstwo listonosza z Zaspy przedawni się za 4 lata. Zgodnie z art. 101 kodeksu karnego karalność przestępstwa ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 30 lat, gdy czyn stanowi zbrodnię zabójstwa.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zabójstwo listonosza Piotra Z. Do sądu trafił akt oskarżenia po przełomie w śledztwie Archiwum X - Dziennik Bałtycki

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza