Nie ma co liczyć na wolny numerek w kolejce w ratuszu. Skarży się słupszczanin. Zdaniem urzędników wszystko przez... covid

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
Parę miesięcy temu prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka, mówiła, że problem z porannymi kolejkami przed ratuszem po numerki systemu kolejkowego jest niepotrzebny. Problemu z obsługą interesantów w słupskim urzędzie nie ma. Tymczasem niektórzy słupszczanie mają inne zdanie.

Jeden ze słupszczan ma problem z odbiorem dowodu rejestracyjnego samochodu.Opisał go w mailu do redakcji:

"Proszę o interwencję w następującym temacie: Od ponad miesiąca nie jestem w stanie odebrać stałego dowodu rejestracyjnego od zarejestrowanego pojazdu. Jak tylko jestem w okolicy ratusza to próbuję odebrać dowód ale po godzinie 11-tej nie ma już żadnych wolnych numerków do końca dnia! Na korytarzu, przed pokojem gdzie odbiera się stałe dowody praktycznie nikogo nie ma. Pojedyncze osoby są ale do rejestracji pojazdów, nie do odbioru stałych dowodów.

Kolejki do słupskiego ratusza. Absolutnie są niepotrzebne - uważa prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka

Tu należy się wyjaśnienie że odbiór stałego dowodu rejestracyjnego to czynność która trwa zaledwie około 2-3 minut! Urzędnik odbiera pozwolenie czasowe, wyciąga teczkę pojazdu, , wpisuje w stały dowód termin przeglądu, daje do podpisu decyzję i koniec. To jest naprawdę niedorzeczna sytuacja że żeby załatwić prostą , banalną sprawę w naszym urzędzie to trzeba brać jeden dzień urlopu z pracy a i tak nie ma się gwarancji ze "będzie numerek".

Kilkanaście lat temu mieszkałem w Gdyni i tam wydział zajmujący się sprawami obywatelskimi takimi jak rejestracja pojazdów był czynny na 1,5 zmiany tj. do godziny 19tej i również przez kilka godzin w soboty - urząd był dla obywatela. A w Słupsku - od zawsze na odwrót.
Widać też braki lokalowe i podejście wszystkich kolejnych włodarzy do interesantów - jesteśmy stłoczeni na korytarzu, w przejściu a urzędników obsługujących największe ilościowo sprawy jak rejestracja pojazdów jest po prostu za mało".

Zapytaliśmy więc władze miasta o rozwiązanie tej kwestii.Monika Rapacewicz, rzecznik UM w Słupsku odpisała tak:

"Z uwagi na pandemię, zespół pracowników pracujących stacjonarnie w Urzędzie jest zredukowany o 50 proc. (dot. wszystkich Wydziałów UM). Druga część pracowników wykonuje pracę zdalną i ich praca nie może polegać na obsłudze mieszkańców, gdyż jest to technicznie niemożliwe. Podział załogi na dwie grupy wynikał z faktu zaleceń rządu centralnego, a także z potrzeby zabezpieczenia ciągłości pracy ratusza, co także zrobiliśmy zmyślą o mieszkańcach. W przypadku zachorowania na COVID-19 danej osoby z grupy, wyłączona jest tylko część załogi danego wydziału, a nie cały. Dzięki temu zmniejsza się prawdopodobieństwo całkowitego zablokowania możliwości realizacji spraw mieszkańców i obowiązków samorządu jako takiego.

Dodatkowo należy zaznaczyć, że pracownicy COM-u, tak samo jak innych wydziałów oraz w ogóle jak inni obywatele,chorują na COVID-19 lub obejmowani są kwarantanną, co także czasami czasowo ogranicza możliwości kadrowe i przepustowość załatwianych spraw. Nie zmienia to faktu,że każdego dnia wydajemy mieszkańcom taką ilość numerów na poszczególne zadania, ile jesteśmy faktycznie w danym dniu ich wykonać.

Co niezwykle istotne cały czas dla mieszkańców dostępna jest urna pełniąca funkcję skrzynki podawczej, za pośrednictwem której można załatwić takie same sprawy, jakie załatwiane są bezpośrednio przy okienku. Wówczas nie ma potrzeby pobierania numerków, oczekiwania w kolejce i poświęcania czasu na dodatkową aktywność.

Wydział COM, to jest jeden z ważniejszych Wydziałów Urzędu Miejskiego w Słupsku z praktycznego punktu widzenia mieszkańca; każdego dnia do COM-u wpływa mnóstwo korespondencji przez ePUAP (niejednokrotnie nawet ok. 100 dziennie) oraz pocztą tradycyjną - w ilościach masowych. Wszystkie rozwiązania, trudności i ilości napływających spraw trzeba ze sobą zestawić, aby dało to całościowy obraz realizacji zadań, które jak pragniemy przypomnieć, są obarczone terminami wynikającymi z k.p.a lub
przepisów szczegółowych.

Porównywanie miast o różnej skali i możliwościach budżetowych nie powinno być głównym wyznacznikiem oceniającym funkcjonowanie czy to urzędu czy jakiegokolwiek innego podmiotu. Każdy urząd, firma czy podmiot funkcjonuje w określonych, typowych dla siebie, warunkach.

Natomiast nieprawdą jest stwierdzenie, że wydanie dowodu rejestracyjnego trwa 2-3 minuty. Czynność taka trwa ok. 20 minut, a kolejek na korytarzach nie ma dlatego, że celowo wprowadziliśmy taki system rozdzielania biletów, aby mieszkańcy nie gromadzili się i nie tłoczyli zbyt licznie na niewielkich powierzchniach korytarzy Ratusza, co zmniejsza ryzyko transmisji wirusa SARS-Cov-2."

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 stycznia, 13:40, Gość:

bełkot tej pani najlepiej pokazuje stwierdzenie o rządzie centralnym. wszyscy zwalają swoje nieróbstwo na covid. świetna wymówka. dziś idąc do pracy widziałem taką kolejkę przed ratuszem

Kowid- słowo "wytrych".

Dla wielu jest bardzo wygodne.

G
Gość

bełkot tej pani najlepiej pokazuje stwierdzenie o rządzie centralnym. wszyscy zwalają swoje nieróbstwo na covid. świetna wymówka. dziś idąc do pracy widziałem taką kolejkę przed ratuszem

g
gosc

Niestety, w urzędach gorzej niz gdziekolwiek. Niestety jak ktos potrzebuje funkcjonować autkiem do pracy , to niestety nie jest w stanie wrzucic do skrzynki dokumentów , zwłaszcza jak potrzebne są tez do wymiany tablice rejestracyjne, Obsługa i bez covid zostawiała wiele do zyczenia a teraz to juz porażka!

p
piotr mieczyslaw

nieudolnosc pani na ratuszu poraza i przeraza - prac zdalna czyli platny urlop ! Pracuja firmy zatrudniajace setki czy tysiace ludzi - i mozna by bylo bezpiecznie !!!!Obudzcie sie ratuszowe z lenistwa,albo zapraszam do pracy w lidlu,biedronce

G
Gość

Kowid- to takie słowo "wytrych".

Na jego podstawie można zrobić wszystko, nawet nieracjonalnego.

G
Gość
12 stycznia, 18:15, enter:

Prawdą to jest ,że przed reorganizacją pracy wydziału komunikacyjnego przez wielkiego znawcę tematu Biedronia kolejek nie było. Po jego reorganizacji są i to wstyd patrzeć jak ci biedni petenci stoją marznąc rano w kolejce.Jak w komunie za mięsem.Ale rzecznicy zawsze znajdą wytłumaczenie ,a wystarczy cofnąć się w czasie i sobie przypomnieć lub jak nie pamięta się to zapytać kogoś kto to pamięta.

Co jeszcze było fajnego za biedronia ?

G
Gość

"Kiedy przyjdą po twoje oszczędności?

Witajcie,

w ciągu ostatnich 13 lat bankierzy centralni obniżyli stopy procentowe w głównych gospodarkach do zera, a w niektórych przypadkach nawet poniżej zera. Kompletnie zniszczyli rynek obligacji. Doprowadzili do potężnej dewaluacji walut papierowych. Można wręcz powiedzieć, że dokonano zorganizowanego napadu na wszystkich ludzi, którzy posiadali jakiekolwiek oszczędności.

Polacy coś o tym wiedzą. Ostatecznie w tym momencie to właśnie w Polsce traci się najwięcej trzymając środki w banku. Lokaty dają zerowe odsetki, a inflacja oficjalnie wynosi prawie 4%. To najgorszy wynik na całym świecie!

Wydawać by się mogło, że cała ta szaleńcza polityka banków centralnych doszło już do ściany. Że dalej posunąć się już nie mogą. To jednak nieprawda. W powyższym nagraniu pokazuję jak mogą wyglądać dalsze działania poszczególnych banków centralnych oraz rządów."

https://www.youtube.com/watch?v=22uTmZCULeQ

M
M

To tylko reorganizacja pracy i powrót do starego systemu pracy !

e
enter

Prawdą to jest ,że przed reorganizacją pracy wydziału komunikacyjnego przez wielkiego znawcę tematu Biedronia kolejek nie było. Po jego reorganizacji są i to wstyd patrzeć jak ci biedni petenci stoją marznąc rano w kolejce.Jak w komunie za mięsem.Ale rzecznicy zawsze znajdą wytłumaczenie ,a wystarczy cofnąć się w czasie i sobie przypomnieć lub jak nie pamięta się to zapytać kogoś kto to pamięta.

o
obatel

czyli jak Pani rzecznik mówi że wszystko jest w porządku to znaczy że tak jest a obywatele którzy nie mogą załatwić prostej sprawy , porównywalnej z odbiorem listu poleconego na poczcie to są po prostu czepialscy i tyle . Praca w urzędzie jest przecież tak fantastycznie zorganizowana i cały czas ktoś w pionie decyzyjnym Urzędu myśli , główkuje co by tu zrobić żeby naszym mieszkańcom ułatwić załatwianie spraw.

- Panie, a za czym ta kolejka?

- Do "Ostatniej Paróweczki..."

- Eeee, to dla mnie już nie starczy...

G
Gość
12 stycznia, 12:01, Slupszczanin:

Wielkie damy zza biurka zobaczyły że tyle samo pieniędzy dostają za 100 obsłużonych osób i tyle samo za 10 osób. To po co się przemęczać? Lepiej rozdać parę numerków i siedzieć na dupie po 2h pracy, bo trzeba przecież kawkę wypić. Urząd Miasta w Słupsku, to jedno z najgorszych miejsc do załatwiania spraw. Aż żałuję że zmieniłem meldunek z poza miasta na miejski....

I to jest chyba sedno problemu. Numerki powinny być wydawane na bieżąco - tak jak na poczcie. Zresztą kilka lat temu tak właśnie było i nie było większych problemów z rejestracją auta. Co najwyżej trzeba było postać w kolejce, ale nie było mowy, żeby w ciągu godziny nie załatwić sprawy.

Procedura rejestracji samochodu nie zmieniła się od lat, więc w czym jest problem? Ano właśnie w tym, że urzędnik nie obsługuje na bieżąco maksymalnej liczby spraw w swoich godzinach pracy, a ma poumawianych petentów na godziny z tak poustawianymi ramami czasowymi, że obsługuje połowę tego, co mógłby obsłużyć.

j
jaaaa
12 stycznia, 12:01, Slupszczanin:

Wielkie damy zza biurka zobaczyły że tyle samo pieniędzy dostają za 100 obsłużonych osób i tyle samo za 10 osób. To po co się przemęczać? Lepiej rozdać parę numerków i siedzieć na dupie po 2h pracy, bo trzeba przecież kawkę wypić. Urząd Miasta w Słupsku, to jedno z najgorszych miejsc do załatwiania spraw. Aż żałuję że zmieniłem meldunek z poza miasta na miejski....

czysta prawda

S
Slupszczanin

Wielkie damy zza biurka zobaczyły że tyle samo pieniędzy dostają za 100 obsłużonych osób i tyle samo za 10 osób. To po co się przemęczać? Lepiej rozdać parę numerków i siedzieć na dupie po 2h pracy, bo trzeba przecież kawkę wypić. Urząd Miasta w Słupsku, to jedno z najgorszych miejsc do załatwiania spraw. Aż żałuję że zmieniłem meldunek z poza miasta na miejski....

G
Gość

jakby pani precy DENTKA raz przyszła do roboty po siódmej to widziałąby te gigantyczne kolejki

G
Gość

ten Urząd a w szczególnosci te dyrektory z wydziału komunikacji czy tez departamentu dowodów to pożal sie panie boże...normalnie tragdia...ludżmi telepie na myśl ,że muszą auto rejestrować...wole sie przemeldować do córki na wioske bo wtedy w starostwie mam od rąsi

Dodaj ogłoszenie