MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Potworna zbrodnia w Rokicinach. Adwokaci składają zażalenia na aresztowanie podejrzanych

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Zatrzymanie podejrzanego i pożar w Rokicinach w gminie Czarna Dąbrówka
Zatrzymanie podejrzanego i pożar w Rokicinach w gminie Czarna Dąbrówka Policja/PSP/OSP
Do Sądu Rejonowego w Lęborku wpływają zażalenia adwokatów na tymczasowe aresztowanie podejrzanych w głośnej sprawie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem i z niskich pobudek w Rokicinach. Jako pierwsi złożyli je dwaj obrońcy Sandry C., podejrzanej o zacieranie śladów przestępstwa i nieudzielenie pomocy ofierze makabrycznej zbrodni.

Zabójstwo 48-letniego ukraińskiego pracownika w dużym gospodarstwie rolnym w Rokicinach w gminie Czarna Dąbrówka wyszło na jaw, gdy w nocy z 11 na 12 maja straż pożarna została wezwana do pożaru jednego z zabudowań. W niedzielę rano po zakończonej akcji gaśniczej w budynku znaleziono spalone ciało mężczyzny.

Okazało się, że 48-latek padł ofiarą brutalnej zbrodni, a ogień podłożono celowo, aby zatrzeć ślady zabójstwa. Wówczas zatrzymano trzy osoby – 37-letniego właściciela gospodarstwa Adama C., 34-letniego Sebastiana W. i 35-letnią Sandrę C., żonę właściciela. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Zbrodnia w oku kamery

Oględziny, sekcja zwłok oraz wyjaśnienia Sebastiana W., który przyznał się do zarzutów, nie pozostawiały wątpliwości, że doszło do popełnienia zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Pracownik gospodarstwa miał być bity i kaleczony, maltretowany przez właściciela i drugiego pracownika. Wszystko to nagrała kamera monitoringu zainstalowanym w dużym gospodarstwie majętnych właścicieli.

Zarzuty popełnienia zbrodni usłyszeli mężczyźni. Adam C. nie przyznał się do popełnienia tych czynów. Natomiast jego żona Sandra C., która zniszczyła monitoring, potwierdziła, że zacierała ślady przestępstwa, ale nie przyznała się do nieudzielenia pomocy katowanemu mężczyźnie, w chwili gdy zagrażała mu utrata życia.

Sandra C. ma dwóch obrońców.
- Obaj złożyli zażalenia na tymczasowe aresztowanie podejrzanej. Jeden z adwokatów musi uzupełnić wniosek z powodu braków formalnych – mówi sędzia Katarzyna Wesołowska, prezes Sądu Rejonowego w Lęborku, który aresztował wszystkich podejrzanych.

- Złożyłem zażalenie przede wszystkim z powodu braku obawy matactwa oraz z przyczyn humanitarnych, ponieważ zostali aresztowani oboje rodzice ośmioletniego i niespełna półrocznego dziecka, a podejrzana jest matką karmiącą – mówi adwokat Bartosz Fieducik, obrońca Sandry C. - We wniosku zaproponowałem bardzo wysokie poręczenie majątkowe, dozór policji, zakaz opuszczania kraju i wszelkie inne zakazy.

W przypadku Sandry C. w grę może wchodzić fakt, że kobieta sama jest ofiarą przemocy domowej.

- Dzieci są pod opieką dziadków. W tej sprawie toczy się postępowanie w sądzie rodzinnym i dla nieletnich, który został poinformowany przez wydział karny naszego sądu o sytuacji, że oboje rodzice zostali aresztowani. Informację przekazaliśmy również Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Czarnej Dąbrówce, aby zainteresował się sytuacją rodzinną – mówi sędzia Katarzyna Wesołowska.

Błahy powód okrucieństwa

Wszystko wskazuje na to, że w piątek po południu również obrońcy podejrzanych mężczyzn złożyli zażalenia, które zostaną przekazane do rozpatrzenia Sądowi Okręgowemu w Słupsku.

- Oczywiście będziemy wnosić o to, by zaskarżone postanowienia o tymczasowym aresztowaniu zostały utrzymane w mocy, ponieważ istnieją przesłanki do zastosowania tego środka zapobiegawczego w przypadku wszystkich podejrzanych – mówi prokurator Patryk Wegner, szef Prokuratury Rejonowej w Lęborku.

Prokurator podkreśla, że Adam C. i Sebastian W. mają przedstawione zarzuty zabójstwa kwalifikowanego i to w dwóch postaciach. Wyjaśnijmy, że przestępstwo kwalifikowane posiada dodatkowe cechy, które powodują, że jest ono społecznie bardziej niebezpieczne od przestępstwa zasadniczego, czyli „zwykłego” zabójstwa.

- Powód zbrodni, który wskazuje jeden ze sprawców, był tak błahy, że należało przedstawić zarzuty zabójstwa popełnionego w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Natomiast sposób działania sprawców uzasadnia przedstawienie zarzutu działania ze szczególnym okrucieństwem - argumentuje prokurator Patryk Wegner. - Od dziesięciu lat jestem lęborskim prokuratorem rejonowym. Nigdy nie spotkałem się z tak drastycznym działaniem sprawców.

Adamowi C. i Sebastianowi W. grozi kara nie krótsza niż 15 lat więzienia do dożywocia. Sandrze C - do 5 lat więzienia pozbawienia wolności.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza