Zmiana sposobu naliczania opłaty za wywóz i zagospodarowanie odpadów

Aleksander Radomski
Aleksander Radomski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Podwyżka za śmieci to jedno. W przyszłym roku czeka nas też zmiana sposobu naliczania opłaty za wywóz i zagospodarowanie odpadów. Być może już w czerwcu liczbę mieszkańców zastąpi metr sześcienny zużytej wody.

Trwające od roku słupskie konsultacje i rozmowy wskazują na metr sześcienny zużytej wody jako wyznacznik nowego naliczenia opłaty śmieciowej. Miasto sięga więc po rozwiązanie z Ustki, która przepełniona w lecie, kurczy się drastycznie poza sezonem. Uzdrowisko, decydując się na taką formę rozliczenia, brało przede wszystkim pod uwagę liczbę turystów, których właściciele kwater nie zawsze deklarują, a którzy śmiecą.

Podobnie słupski ratusz właśnie metrem sześciennym wody chce zalać kluczowy problem różnicy między deklaracjami śmieciowymi złożonymi przez mieszkańców a faktyczną liczbą słupszczan. Jak się okazuje, zgodnie z deklaracjami, Słupsk to niespełna 76-tysięczne miasto, kiedy według urzędowych danych już 87-tysięczne. Kilka tysięcy osób nie płaci za śmieci. Niesprawiedliwą opłatę wnoszą za nich pozostali. Dziś to 12 złotych od osoby miesięcznie w przypadku segregacji odpadów i 24, kiedy decydujemy się na wrzucanie odpadów do jednego worka.

Trwa głosowanie...

Czy zgadzasz się z nowym projektem, który zmienia sposób naliczania opłaty za śmieci?

Co więcej, opłata ta wkrótce wzrośnie. Miasto zaproponowało podwyżkę do 18 zł i zgodnie ze znowelizowaną ustawą obowiązek segregacji dla wszystkich. Nie od razu i przy dobrych wiatrach nie na długo.

- Problem jest skomplikowany, a stawka tymczasowa - tłumaczy Jan Lange (PO), przewodniczący komisji gospodarki komunalnej w radzie miasta. - Będzie obowiązywać od marca. Dlaczego? Wcześniej nie da rady przygotować deklaracji i jej zweryfikować.

Do końca czerwca miasto ma przygotować się na zmianę metody „na wodę”. Myślę, że wówczas stawka będzie mogła zostać obniżona, bo przybędzie mieszkańców w systemie. Tadeusz Bobrowski, wiceprzewodniczący rady miasta z PiS, proponuje, aby do projektu uchwały podnoszącego opłatę wpisać konkretny termin. Najlepiej ten czerwcowy.

- Mogłoby to zdyscyplinować urzędników - podkreśla Bobrowski. - Jeśli będą problemy, my je uwzględnimy i będziemy o nich rozmawiać, a nie fundować tymczasową podwyżkę na nieznany okres - zaznacza i dodaje, że bez tego zagłosuje przeciw. Urzędnicy mają nad czym się głowić, bo nawet rozliczne opłaty za śmieci na podstawie metra wody nie jest doskonałe.

Czytaj także

Tu też składać będzie się deklaracje, a dane z liczników ratusz otrzymywać ma od Wodociągów. W przypadku domków jednorodzinnych sprawa jest prosta.

- Gorzej jest w przypadku zabudowy wielorodzinnej, gdzie mamy dane z wodomierzy głównych, a nie te z samych lokali - przyznaje Andrzej Wójtowicz, prezes Wodociągów Słupsku, i wskazuje, że w tym przypadku więcej pracy będą mieć zarządcy nieruchomości i spółdzielnie - To, co przekażemy miastu, to dane za poprzedni rok. Zawiłości jest więcej. Pytanie, jak np. zakwalifikować liczniki ogrodowe czy różnice między głównym wodomierzem a tymi w lokalach.

- Mieszkańcy płacą prognozy, które po odczytach są rozliczane - mówi z kolei Tomasz Pląska, prezes SM Kolejarz.

- Składając deklarację, musielibyśmy założyć, ile wody zużyje lokator w następnym okresie rozliczeniowym. To trudno ustalić. Jeśli tyle samo, co w roku poprzednim, a teraz wyjechało np. dziecko na studia, to za odpadki spółdzielca zapłaci tyle samo, choć powinien mniej. Z kolei, jeśli deklarację składać miałby sam lokator raz w miesiącu, to mamy sytuację, że odczyt wodomierzy co miesiąc jest inny i zmienić musi się opłata za śmieci.

Czytaj także

- To prosty sposób - ocenia Adam Meller-Kubica, naczelnik Wydział Inwestycji, Infrastruktury Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim Ustka, gdzie na podstawie zużytej wody opłatę śmieciową liczy się od lat. - Jak nie ma licznika, to określamy zużycie wody na poziomie trzech metrów sześciennych od osoby na miesiąc. Staramy się też robić tzw. odświeżenie systemu co najmniej raz w roku. Razem z Wodociągami przekazujemy mieszkańcom do połowy stycznia zbiorcze zestawienie z ostatnich 12 miesięcy, które oni mogą skorygować i złożyć nową deklarację. Staramy się, aby wszyscy ją złożyli. Jeśli nie, to w przypadku istotnych zmian np. kiedy nie wpłynie deklaracja, wydawana jest decyzja administracyjna dotycząca wielkości zużycia wody oraz płatności.

Dodajmy, że zgodnie z przepisami deklarację śmieciową można zmieniać co dwa tygodnie.

Za wywóz śmieci zapłacimy więcej i wszyscy będą segregować.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 59

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 listopada, 11:09, arek:

w domach jednordzinnych to sa pojemniki na smieci i od cyklu ich wywozu powinno naliczać sie opłatę proste i logiczne ja zużywam dużo wody bo często sie myje i piore nie tylko dla siebie i starszej osoby pomysł od metrażu powierzchni jak i zużycia wody to kretynizm

20 listopada 2019, 15:30, Gość:

Od metrażu tak, to kretynizm ale od z użycia wody to najbardziej sprawiedliwy sposób

Mieszkam z mężem w 100 m mieszkaniu, dzieci się wyprowadziły, a dlaczego mam płacić więcej skoro pod nami mieszka 3 pokoleniowa rodzina z małym dzieckiem 7 osób więc myślę że to nie metry wytwarzają śmieci tylko ludzie

G
Gość

Koło mnie mieszkają Ukraińcy w wynajętym mieszkaniu, ciekawe czy administrator sprawdził ile jest tam osób, ja śmieci segreguję a czy oni to robią pewnie nie, tymbardziej że nie ma u nas odpowiednich pojemnikow

G
Gość

to kwiatów na balkonie nie podlejemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość
20 listopada, 22:51, Poganin:

Ja bym ścigał firmy co nie umieją produkować tak,by nie było z niego odpadów.Bynajmniej aż tak dużo.Ale nie-okradnijmy społeczeństwo.Skoro mam segregować to mi za to niech płacą.To nie wina ludzi,ale producentów,że tyle śmieci.

Bzdura. Jeżeli producent będzie obciążany "przyszłymi" odpadami, to podniesie ceny swoich produktów. Wychodzi więc na to, że tak czy siak to MY zapłacimy za te śmieci.

P
Poganin

Ja bym ścigał firmy co nie umieją produkować tak,by nie było z niego odpadów.Bynajmniej aż tak dużo.Ale nie-okradnijmy społeczeństwo.Skoro mam segregować to mi za to niech płacą.To nie wina ludzi,ale producentów,że tyle śmieci.

G
Gość
20 listopada, 11:09, arek:

w domach jednordzinnych to sa pojemniki na smieci i od cyklu ich wywozu powinno naliczać sie opłatę proste i logiczne ja zużywam dużo wody bo często sie myje i piore nie tylko dla siebie i starszej osoby pomysł od metrażu powierzchni jak i zużycia wody to kretynizm

20 listopada, 15:30, Gość:

Od metrażu tak, to kretynizm ale od z użycia wody to najbardziej sprawiedliwy sposób

Metry nie produkują śmieci,a jeżeli pani pierze komuś to ten ktoś płaci pewnie za proszek ,prąd i wodę

A
A.....j o... .
20 listopada, 15:48, Gość:

Po co się męczyć !! Zatrudnic specjalistę od zagospodarownia odpadów , a pensję uzależnić od wyników !!

PS Ratusz nie szuka rozwiazań ,natomiast poszukuje sposoby jak zedrzeć skórę z mieszkańców bez najmniejszego wysiłku !!!

O własnie oto w tym wszystkim chodzie to już druga podwyżka w tym roku, i z zastrzeżeniem , że w czerwcu będzie następna

G
Gość

Po co się męczyć !! Zatrudnic specjalistę od zagospodarownia odpadów , a pensję uzależnić od wyników !!

PS Ratusz nie szuka rozwiazań ,natomiast poszukuje sposoby jak zedrzeć skórę z mieszkańców bez najmniejszego wysiłku !!!

G
Gość

Po co wyważać otwarte drzwi, kiedy w Ustce funkcjonuje sprawdzony sposób rozliczania odpadów od zużycia wody , czyt. artykuł.Zastosować sprawdzone metody i problem załatwiony.

G
Gość
20 listopada, 11:09, arek:

w domach jednordzinnych to sa pojemniki na smieci i od cyklu ich wywozu powinno naliczać sie opłatę proste i logiczne ja zużywam dużo wody bo często sie myje i piore nie tylko dla siebie i starszej osoby pomysł od metrażu powierzchni jak i zużycia wody to kretynizm

Od metrażu tak, to kretynizm ale od z użycia wody to najbardziej sprawiedliwy sposób

G
Gość
20 listopada, 7:06, Ahmedabad:

Co za głąby pracują w ratuszu......opłatę za śmieci placi się od pojemności kosza ......opłatę za wodę.placi sie od zużytej wody. Żadnego powiązania. Oni chcą żeby więcej płacili właściciele basenów .....czy w wakacje ktoś naleje dzieciom wody żeby mogły się wykąpać? Albo umyje auto na swoim terenie ? Wolne żarty. Nauczcie się zadłużać miasto i odraczać termin spłaty na kolejne 4 lata tak aby następna ekipa się tym martwiła......

Nie wolno myć aut nawet na swoim terenie.

W
Wallace
20 listopada, 10:50, Gość:

do Wallace:

Słabe te rozważania o metrażu bo co to za argument, że na małej powierzchni może być dużo ludzi, a na większej mniej? Poza tym powiedz proszę co z logiką ma wspólnego czy zapieprzasz, czy nie? To ilość osób w mieszkaniu, a nie sposób w jaki dbają o higienę, czy o czystość np. często piorąc ubrania ma wpływ na ilość śmieci. Na forum pojawiają się opowieści o Ukraińcach i ich przebywaniu w mieszkaniach. To ja mam pytanie czy nikt o tym nie wie? Żaden sąsiad nie zgłosi do administracji Wspólnoty, że w tym mieszkaniu przebywa sporo osób? Neguje się system deklaracji ale to właśnie lokalne wspólnoty powinny tego pilnować i zgłaszać jak coś budzi ich wątpliwości. Nie rozumiem też dlaczego urzędnicy nie próbują wypracować sensownych rozwiązań. Może jeszcze inaczej - powiązać opłaty za śmieci z ilością zużywanych kWh energii elektrycznej - i jak Państwo urzędnicy dobry pomysł? Ktoś w końcu za was wszystko policzy i można dalej "myśleć" jak uprzykrzać życie innym.

20 listopada, 11:29, Wallace:

Nie twierdze że system deklaracji sam w sobie to złe rozwiązanie, osobiście wolałbym własnie taki,(w mojej gminie zadeklarowałem dwie osoby i 2 mieszkają ) tylko jak sam piszesz nie ma systemu kontroli co powoduje nadużycia. osobiście nie wyobrażam sobie żebym donosił na sąsiada Zwłaszcza że nie znamy ilości osób które zadeklarował to skąd mam mieć wiedzę żeby zgłosić że coś nie gra. to zadanie administratora, który często tez nie jest zainteresowany dodatkową robotą i ewentualnymi konfliktami ze swoimi rozliczanymi mieszkańcami. takich spraw powinien pilnować zarząd wspólnoty bo często składa się z mieszkańców danego bloku i ma wgląd ile osób zadeklarowanych a ile mieszka. inna spawa to spółdzielnie tylu Kolejarz itp bo tam ten system raczej sie nie sprawdzi trzeba ustalić jakiś system kontroli.

Co do mojego poprzedniego komentarza to raczej starałem sie wskazać niedogodności systemów rozliczania a zwłaszcza tego co planują wprowadzić, grunt to kreatywna dyskusja i znalezienie rozwiązania

ale dzięki twój komentarz to celna uwaga pozdrawiam

20 listopada, 12:04, Gość:

No właśnie z jednej strony piszesz "nie wyobrażam sobie żebym donosił na sąsiada" ale płacić za niego też raczej nie chcesz i stąd prosty temat urasta do ogromnego problemu. A jak np. mój sąsiad przywiezie Ci pod dom stare meble i tak zostawi to też nie "doniesiesz" i zapłacisz. To nie chodzi o to by nie płacić tylko o to by płacić za siebie ale ze względu na znieczulicę, tumiwisizm i bo komuś czegoś się nie chce, bo jestem git i nie donoszę itp. itd.... jest jak jest. Urzędnikom też się nie chce pomyśleć i wracamy do początku.

Tak nie wyobrażam sobie donosić na sąsiada bo jak pisałem kontrola deklaracji to jest sprawa administracji a po drugie jak pisałem żeby zgłosić że ktoś ma więcej osób niż zadeklarowane to najpierw trzeba mieś wiedzę ile osób zadeklarował a do tych danych dostępu raczej nie mam i co mam zgłaszać wszystkie mieszkania gdzie przebywa więcej niż jedna osoba bo może w końcu trafie, sorry jak pisałem opracowanie właściwego systemu kontroli zasadności deklaracji to zadanie administracji

G
Gość
20 listopada, 10:50, Gość:

do Wallace:

Słabe te rozważania o metrażu bo co to za argument, że na małej powierzchni może być dużo ludzi, a na większej mniej? Poza tym powiedz proszę co z logiką ma wspólnego czy zapieprzasz, czy nie? To ilość osób w mieszkaniu, a nie sposób w jaki dbają o higienę, czy o czystość np. często piorąc ubrania ma wpływ na ilość śmieci. Na forum pojawiają się opowieści o Ukraińcach i ich przebywaniu w mieszkaniach. To ja mam pytanie czy nikt o tym nie wie? Żaden sąsiad nie zgłosi do administracji Wspólnoty, że w tym mieszkaniu przebywa sporo osób? Neguje się system deklaracji ale to właśnie lokalne wspólnoty powinny tego pilnować i zgłaszać jak coś budzi ich wątpliwości. Nie rozumiem też dlaczego urzędnicy nie próbują wypracować sensownych rozwiązań. Może jeszcze inaczej - powiązać opłaty za śmieci z ilością zużywanych kWh energii elektrycznej - i jak Państwo urzędnicy dobry pomysł? Ktoś w końcu za was wszystko policzy i można dalej "myśleć" jak uprzykrzać życie innym.

20 listopada, 11:29, Wallace:

Nie twierdze że system deklaracji sam w sobie to złe rozwiązanie, osobiście wolałbym własnie taki,(w mojej gminie zadeklarowałem dwie osoby i 2 mieszkają ) tylko jak sam piszesz nie ma systemu kontroli co powoduje nadużycia. osobiście nie wyobrażam sobie żebym donosił na sąsiada Zwłaszcza że nie znamy ilości osób które zadeklarował to skąd mam mieć wiedzę żeby zgłosić że coś nie gra. to zadanie administratora, który często tez nie jest zainteresowany dodatkową robotą i ewentualnymi konfliktami ze swoimi rozliczanymi mieszkańcami. takich spraw powinien pilnować zarząd wspólnoty bo często składa się z mieszkańców danego bloku i ma wgląd ile osób zadeklarowanych a ile mieszka. inna spawa to spółdzielnie tylu Kolejarz itp bo tam ten system raczej sie nie sprawdzi trzeba ustalić jakiś system kontroli.

Co do mojego poprzedniego komentarza to raczej starałem sie wskazać niedogodności systemów rozliczania a zwłaszcza tego co planują wprowadzić, grunt to kreatywna dyskusja i znalezienie rozwiązania

ale dzięki twój komentarz to celna uwaga pozdrawiam

No właśnie z jednej strony piszesz "nie wyobrażam sobie żebym donosił na sąsiada" ale płacić za niego też raczej nie chcesz i stąd prosty temat urasta do ogromnego problemu. A jak np. mój sąsiad przywiezie Ci pod dom stare meble i tak zostawi to też nie "doniesiesz" i zapłacisz. To nie chodzi o to by nie płacić tylko o to by płacić za siebie ale ze względu na znieczulicę, tumiwisizm i bo komuś czegoś się nie chce, bo jestem git i nie donoszę itp. itd.... jest jak jest. Urzędnikom też się nie chce pomyśleć i wracamy do początku.

G
Gość
20 listopada, 10:12, Gość:

Tylko jedno rozwiązanie ! stać cie na 100m mieszkanie płać za 100m i to jest uczciwe od metra lokalu !!!

Nigdy w życiu! Co ma metraż do ilości śmieci? U nas w bloku mieszka samotny pan na 70m2 i kobieta /teoretycznie/ samotna u której od rana do wieczora przebywa córka z 2 dzieci i brat, ta pani chcąc ukryć ilość zużytej wody zamontowała W MIESZKANIU/??/ podlicznik na wodę do podlewania trawnika/?/. Śmieci wynoszą całe worki.

W
Wallace
20 listopada, 10:50, Gość:

do Wallace:

Słabe te rozważania o metrażu bo co to za argument, że na małej powierzchni może być dużo ludzi, a na większej mniej? Poza tym powiedz proszę co z logiką ma wspólnego czy zapieprzasz, czy nie? To ilość osób w mieszkaniu, a nie sposób w jaki dbają o higienę, czy o czystość np. często piorąc ubrania ma wpływ na ilość śmieci. Na forum pojawiają się opowieści o Ukraińcach i ich przebywaniu w mieszkaniach. To ja mam pytanie czy nikt o tym nie wie? Żaden sąsiad nie zgłosi do administracji Wspólnoty, że w tym mieszkaniu przebywa sporo osób? Neguje się system deklaracji ale to właśnie lokalne wspólnoty powinny tego pilnować i zgłaszać jak coś budzi ich wątpliwości. Nie rozumiem też dlaczego urzędnicy nie próbują wypracować sensownych rozwiązań. Może jeszcze inaczej - powiązać opłaty za śmieci z ilością zużywanych kWh energii elektrycznej - i jak Państwo urzędnicy dobry pomysł? Ktoś w końcu za was wszystko policzy i można dalej "myśleć" jak uprzykrzać życie innym.



Nie twierdze że system deklaracji sam w sobie to złe rozwiązanie, osobiście wolałbym własnie taki,(w mojej gminie zadeklarowałem dwie osoby i 2 mieszkają ) tylko jak sam piszesz nie ma systemu kontroli co powoduje nadużycia. osobiście nie wyobrażam sobie żebym donosił na sąsiada Zwłaszcza że nie znamy ilości osób które zadeklarował to skąd mam mieć wiedzę żeby zgłosić że coś nie gra. to zadanie administratora, który często tez nie jest zainteresowany dodatkową robotą i ewentualnymi konfliktami ze swoimi rozliczanymi mieszkańcami. takich spraw powinien pilnować zarząd wspólnoty bo często składa się z mieszkańców danego bloku i ma wgląd ile osób zadeklarowanych a ile mieszka. inna spawa to spółdzielnie tylu Kolejarz itp bo tam ten system raczej sie nie sprawdzi trzeba ustalić jakiś system kontroli.

Co do mojego poprzedniego komentarza to raczej starałem sie wskazać niedogodności systemów rozliczania a zwłaszcza tego co planują wprowadzić, grunt to kreatywna dyskusja i znalezienie rozwiązania

ale dzięki twój komentarz to celna uwaga pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3