Radna krytykuje ustecki budżet obywatelski

    Radna krytykuje ustecki budżet obywatelski

    Bogumiła Rzeczkowska

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    W parku przy ul. Kościelniaka ma powstać siłownia plenerowa. Teraz okazuje się, że teren ten został ujęty w innym projekcie ubiegającym się o dofinansowanie

    W parku przy ul. Kościelniaka ma powstać siłownia plenerowa. Teraz okazuje się, że teren ten został ujęty w innym projekcie ubiegającym się o dofinansowanie z zakresu ochrony przyrody. ©Mariusz Surowiec

    Siłownia plenerowa wygrała pierwsze wybory projektów w budżecie obywatelskim. Radna Maria Czaplińska chce, by procedurę powtórzyć.
    W parku przy ul. Kościelniaka ma powstać siłownia plenerowa. Teraz okazuje się, że teren ten został ujęty w innym projekcie ubiegającym się o dofinansowanie

    W parku przy ul. Kościelniaka ma powstać siłownia plenerowa. Teraz okazuje się, że teren ten został ujęty w innym projekcie ubiegającym się o dofinansowanie z zakresu ochrony przyrody. ©Mariusz Surowiec

    Pierwsza edycja budżetu obywatelskiego wzbudziła spore zainteresowanie, bo w głosowaniu wzięło udział 963 mieszkańców, którzy oddali 949 ważnych głosów. Z mobilizacji egzamin więc zdany. Jednak radna Maria Czaplińska krytykuje urzędników. W interpelacji - złożonej jeszcze przed zliczeniem głosów i wyborem projektu - wytyka, że regulamin usteckiego budżetu party-cypacyjnego jest napisany na kolanie, z błędami merytorycznymi, a nawet językowymi i interpunkcyjnymi. Ponadto pomija zalecenia resortów administracji i finansów.

    - Pierwsza edycja budżetu partycypacyjnego to wielki niewypał - uważa radna w interpelacji. - A dla jasności sprawy i czystości kwalifikowania całą procedurę w imię sprawiedliwości społecznej należy powtórzyć!

    Zobacz także: Budżet obywatelski w Ustce. Zbudują siłownię plenerową

    Radna Maria Czaplińska twierdzi, że regulamin budżetu jest napisany pobieżnie i pomija istotne kwestie zalecane przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Dlatego, że wnioskodawcy odrzuconych projektów nie zostali powiadomieni o możliwości odwołania się od decyzji. Regulamin nie informuje o składzie komisji ani o tym, że osoby niepełnoletnie podczas głosowania powinny okazać pełnomocnictwo rodziców albo opiekunów prawnych.

    Zdaniem radnej, wnioski zostały źle zweryfikowane, bo zgłaszane pomysły powinny mieć zasięg ogólnomiejski, a co najmniej osiedlowy i dotyczyć miejsc lub wydarzeń dostępnych dla wszystkich mieszkańców, a nie określonych grup, jak budowa chodnika do śmietnika dla kilku lokatorów.

    W Ustce wygrał projekt „Siłownia plenerowa w Parku przy ul. Kościelniaka”. Gdy radna składała interpelację, nie było jeszcze wiadomo, że ten pomysł uzyska największe poparcie wyborców. Na projekt siłowni zagłosowało 368 osób. Przewiduje on wytyczenie ścieżki zdrowia ze stanowiskami do ćwiczeń kondycyjnych i rehabilitacyjnych dla wszystkich grup wiekowych.

    Tymczasem radna Maria Czaplińska twierdzi, że wniosek ten dotyczy zagospodarowania terenu objętego już innym projektem.

    Wyjaśnijmy, że chodzi o przegłosowaną w tej kadencji rady czerwcową uchwałę w sprawie przystąpienia do wspólnych działań z Sopotem na rzecz ubiegania się o dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego 2014-2020 dla przedsięwzięć z zakresu ochrony przyrody na terenie obu kurortów. Dla tegoż parku uchwała przewiduje „przywrócenie wartości ekologicznych terenu zielonego przy ul. Kościelniaka poprzez uporządkowanie terenu, zagospodarowanie terenu poprzez wyznaczenie i budowę szlaków turystycznych, montaż małej architektury i nowe nasadzenia roślin rodzimych”.

    Radna nie ukrywa, że na etapie weryfikacji wniosków odrzucono projekt jej męża, którego pomysłem było wybudowanie traktu pieszo-rowerowego wzdłuż płotu OSiR-u, łączącego Żuławy, czy ul. Dąbrowszczaków z Traktem Solidarności z kładką przez rzeczkę Otocznicę.

    - Od lat składałem wnioski w tej sprawie, bo tam jest potrzebny porządny chodnik, a ludzie wciąż chodzą po chaszczach - mówi Janusz Czapliński, samorządowiec, także ustecki radny w przeszłości. - Teraz powiedzieli, że projekt jest sprzeczny z planem i powstaniem tam trasy rowerowej R-10. Kiedy? W 2020 roku? Nie ma ustawy o budżetach obywatelskich, ale są dobre przykłady. W Ustce regulamin napisano po łebkach. To utrącanie inicjatyw obywatelskich.

    Burmistrz Ustki na interpelację radnej jeszcze nie odpowiedział.


    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (50)

    Gość

    Gość

    Gość

    Gość

    Gość

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (50) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo z Ustki

    Zdjęcia z Ustki

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 PLUS POLECAMY

    Osobowość Roku 2018 - zgłosuj już dziś!

    Osobowość Roku 2018 - zgłosuj już dziś!

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.